Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zdrada

Polecane posty

Gość gość

Witam, wiem że napewno wiele osób boryka sie z takim problemem jak ja. Piszę bo już nie wiem co robic i jak sobie z tym porodzic mąż zdradził mnie po raz pierwszy rok temu jeszcze jak sam był w Holandii a ja w Polsce, kiedy wrócił w grudniu przed świętami obiecywał że nie zrobi tego po raz drugi że mnie kocha i będzie sie starał na początku wydawało się być wszystko dobrze ja w marcu nawet dostałam prace w holandii tyle że ja z innego bura pracy i mąż z innego więc widywalismy sie tylko na weekendy. Ja wiele razy rozmawiałam z mężem o tym byśmy razem wynajeli coś w holandii i zamieszkali razem mówił że ciężko bedzie nam pogodzic to z moją i jego pracą więc zaproponowałam nawet ze rzucę tą prace i poszukam takiej byśmy mieli oboje wygodniej na to mąż oczywiecie ze nie bo nie wiedomo czy znajdę cos innego i odazu zasugerował że on napewno nie rzuci swojej pracy (teraz już wiem dlaczego jego obecna kochanka tak jak i poprzednia pracuje z nim w jednej firmie). Koniec końców ustalilismy że poczekamy do jesieni do konca mojej umowy pózniej cos poszukamy lecz niestety na początku czerwca dowiedziałam sie o męża romansie na dodatek zamiast spędzic ze mną weekend to okłamał mnie że musi zjechac w weekend (który był długi z okazji święta w holandii) do polski w związku z wypadkiem który miał w holandii uwierzyłam mu chciałam strasznie z nim jechać kłamał mnie że nie mogę jak sie póżniej okazało był w Polsce lecz nie w sprawie wypadku tylko z kochanką w jej domu rodzinnym u jej dziecka załamałam sie nie umie sobie z tym poradzić nie wiem już co mam myślec i jak dalej żyć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kopnij go w doope i nie wracaj do niego .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rozjemca81
Zdradzał, zdradza i będzie zdradzać. Teraz go kochasz, choć z dradza, a za rok Ci przejdzie. Zakończ to póki nie macie dzieci... To patologia, nie małżeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochanke tez zdradzi .Zostaw go , a jej podziekuj ze pomogla ci sie uwolnic od dziada ***aki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziada *j*e*b*a*k*i

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko ze mi jest bardzo ciezko nie rozumiem jak on tak mogl mnie oklamac. Teraz wynajmuje z obecna kochanka mieszkanie w holandii i jest bardzo z nia szczesliwy a ja nic go nie interesuje nawet nie zadzowni i nie zapyta jak sie czuje. Ja zjechalam do Polski nie widze sensu w soim zyciu i nie wiem jak to zmienic mam 29 lat i czuje ze nic juz dobrego mnie w tym zyciu nie spotka strasznie obawiam sie samotnosci :( nie potrafie myslec pozytywnie . Kazy dzien jest dla mnie szary i ponury nawet jedzenie mi nie smakuje porodzcie mi co zrobic jak sie z tego podniesc??? Ja tak strasznie chcialam uratowac to malzenstwo tak bardzo go kocham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy moze kochac tylko jedno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość33
to bardzo trudna sytuacja. Dla Ciebie tym trudniejsza, że właściwie decyzję podjął on, Ty stanęłaś przed faktem dokonanym. To, co mogę Ci poradzić to próba wycofania się trochę, żeby nie wpaść w chorą relację. Nie wiem, czy wyjaśniliście sobie co i jak. Uważam, że zasługujesz na taką rozmowę. Jesteś żoną a nie jakąś przygr****ną pannicą. Powinnaś na spokojnie sobie z nim porozmawiać i dowiedzieć się, na czym stoisz. Jeśli Twój mąż powie, że nie chce z Tobą być zastanów się co dalej. Powinnaś działać na zapas i rozważać różne opcje. Np. rozwód. Rozumiem, że kochasz męża, ale zadbaj o swój interes. Zdobądź dowody zdrady i w razie potrzeby użyj ich do uzyskania orzeczenia o winie. dzięki temu masz szansę na ew. alimenty. Jest też opcja, że mu przejdzie i do Ciebie wróci. Albo zostaniesz w zawieszeniu. On nie będzie chciał rozwodu (rozważ separację) i będzie Cię olewał. Tak czy inaczej musisz teraz zadbać o siebie, czyli: 1. poszukać wsparcia. Kafeteria to nie miejsce. Mam na myśli profesjonalistę albo wypróbowanych przyjaciół / rodzinę. A najlepiej 1 i 2. 2. skupić się na sobie, poczytaj Pawlikowską, albo inną mądrą lekturę. Uważaj żeby nie wylądować z depresją. Zadbanie o siebie jest inwestycją także w Twoje małżeństwo! Nie wiem, jaka jesteś czy lepiej jak działasz, czy w stresie tracisz możliwość działania, dlatego nie powiem jak znaleźć siłę i radość życia. Ale spróbuj. do tego płacz ile możesz, nawet na zapas. To najzdrowszy sposób rozładowania emocji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozmawialam juz z mezem to w sumie nic mi takiego nie powiedzial tylko tyle ze mnie juz nie kocha jego uczucia do mnie calkiem wygasly :( a na pytanie po co wracal i robil mi nadzieje odpowiedzial sam nie wie po co. Zdradzil mnie raz po czym wrocil i obiecywal powtarzal jak on mnie to kocha na dodatek jeszcze 3 miesiece temu mowil ze kocha i jestem dla niego wszystkim niestety dowiedzialam sie ze rowniez w tym zcasie kiedy mi mowil ze kocha mial juz romans z tamta jak ja chodzialm do pracy na nocki to pisal mi ze idzie spac bo zmeczony dlatego nie zadzwoni na 1 przerwie a w rzeczywistosci byl u niej dlatego nie odzywal sie sowiedzialam sie od kolezanki ktora mieszkala z nim w mieszkaniu w holandii ze nie zwsze nocowal czyli przez jakies 1,5 miesiaca mnie tak oszukiwal jeszcze na poczatku mowil ze to jego wina ze tak wyszlo ze ja niczemu nie jestem winna a teraz juz mowi inaczej ze bylo mu ze mna zle w kazdym calu strasznie mnie to zabolalo :(. Co do jego powrotu to nie mam sie co ludzic nie wroci juz nigdy z tamta ulozyl sobie zycie. Jak ostatnio ze mna rozmawial to po slowach ze pod kazdym wzgledem bylo mu ze mna zle bylam tak roztrzesiona ze zadzwonilam po raz drugi odebrala jego kochanka z tekstem mozesz nam nie przeszkadzac bo jedziemy do szkoly zaraz i ze on juz nie chce z toba rozmawiac wiem ze zle zrobilam ze dzwonilam ale nie potrafie sobie poradzic z tym strasznie mi go brakuje :( obenie zlozylam pozew tydzien temu ale boje sie ze nawet po rozwodzie nie zapomne o nim :( choc on tyle razy mnie zranil i oszukal :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość33
Jak pisałam, zajmij się sobą. Nie myśl o tym co będzie tylko o tym, co jest. Nakręcisz się tylko niepotrzebnie. Masz kogoś bliskiego? Przyjaciółkę, mamę, rodzeństwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobieto, po pierwsze - rozwód i zaczynaj zycie od nowa , on sie bawi a ty beczysz, czas to zmienic nie sadzisz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Już dawno powinnaś miec kochanka. Szanuj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
29 lat, mam dokładnie tyle samo. mieszkasz w Holandii, wiem, że tam są trochę inne realia w tych kwestiach niż w Polsce. ja też mieszkam za granicą. to jest tak młody wiek. masz czas, żeby znaleźć kogoś, ułożyć sobie życie. daj sobie szansę na szczęście, na pełnowartościowe małżeństwo i wspaniałą rodzinę. ja rozumiem, że czasem zdradę można wybaczyć, ale z tego, co piszesz, mam wrażenie, że w Twojej sytuacji to nie ma sensu. po pierwsze dlatego, że nie macie dzieci. po drugie dlatego, ze, zdaje się, on to robił z ogromnym wyrachowaniem. myślisz, że nie zdradziłby znowu? x zerwij z nim kontakt, przynajmniej na jakiś czas, zupełnie. zero rozmów, telefonów. kup tabletki uspokajające. na początek. pomogą Ci stanąć na nogi (ale uważaj, żeby się nie uzależnić, tylko na początek). zajmuj się codziennymi obowiązkami, sumienność bardzo pomaga dojść do siebie, codzienne obowiązki odwrócą Twoją uwagę od problemów. za pół roku będzie lepiej. a potem rozejrzysz się za kimś innym. i uświadomisz sobie, że jesteś 100 razy szczęśliwsza niż kiedykolwiek byłaś z nim. tak ja to widzę (choć oczywiście, nie znam Was. to tylko na podstawie tego, co napisałaś) powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mieszkam w holandii zjechalam do Polski ponieważ ciężko mi było sie po tym pozbierac i dalej pracowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Doradzcie mi prosze jezszcze coś w tej sprawie tak jak wczesniej pisałam złożyłam pozew z wyłącznej winy męża i wnioskowałam o zwolnienie mnie z kosztów sądowych i o adwokata z urzędu niestety oba wnioski zostały oddalone i nie wiem tearz co robic obecnie jestem jeszcze jakos zapłacic te 600 zł ale martwi mnie najbardziej fakt iż zostałam bez adwokata czy jest wogóle możliwe to bym wygrała tą sprawe mam kilka zdjęc z facebooka emile które pisal do szefowej w sprawie przeprowadzki do obecnej kochanki zdjęcia z pierwszą i obecną kochanką tzn. po jednym zdjęciu, wyłałam to do sądu jako załącznłączniki ale obawiam sie że jak mąż zacznie kłamac i oszukiwać nie uda mi sie udowodnic jego winy a nie stać mnie na adwokata za pieniądze tym bardziej że słyszałam o kwotach jakie biorą i nie są to niskie koszta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×