Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Straszny lek przed plcia przeciwna

Polecane posty

Gość gość

Nie wiem czy ktoras z dziewczyn tez tak ma. Moj problem jest dosc skomplikowany i zdecydowanie natury psychicznej. Otoz PANICZNIE boje sie wykorzystania przez faceta i wszelkich emocjonalnych nieprzyjemnosci z tym zwiazanych. Z charakteru jestem raczej typem DAWCY i mam straszna potrzebe dania komus mojego uczucia, mojej wiernosci i mojego ciala. Problem polega na tym, ze za kazdym razem paralizuje mnie potworny lek przez meska niestabilnoscia i ta straszna straszna chwiejnoscia uczuc. Kilka razy w zyciu zdarzylo mi sie byc "rakiem na bezrybiu" na zastepstwie za ex, albo tylko spoko kobieta, z ktora mozna byc w niby-pseudo-zwiazku ale nigdy tak naprawde sie jej nie kocha i nie pragnie. Nie wyobrazam sobie zwiazku ani tym bardziej malzenstwa z kims kto nie kocha i nie pozada mnie ale to musi byc osoba, ktorej odwzajemnie sie tym samym - bede zywila mocne uczucie i bede pozadac tego mezczyzny. Ostatnio odnosze wrazenie, ze cale zycie bede zmuszona wybierac: - opcja 1 - mezczyzna kocha mnie i bardzo pragnie ale ja po prostu nie zywie do niego super namietnosci wiec mam wyrzuty sumienia, iz wykorzystuje biedaka; oczywiscie brak zaangazowania daje mi poczucie bezpieczenstwa i stabilnosci, ktorych pragne tak samo jak dawac milosc, niestety calosc okupiona marnowanie zycia drugiemu czlowiekowi, ktory liczy na to i ludzi sie, ze kocham go rownie mocno jak on mnie - opcja 2 - ryzykuje i jestem z mezczyzna, ktorego prawdziwie kocham i pragne i jest to szczere uczucie i zar, zero kalkulacji, zero kombinacji - on ma kase ple ple ple aleeee...... ciagly lek i watpliwosci, czy czasem on nie jest strona mniej zaangazowana paralizuje mnie i pozera od srodka odbierajac cala radosc ze zwiazku Mam wrazenie, ze czlowiek jest calutkie zycie skazany na albo opcje 1 albo opcje 2 :(:(:(:( a ja po prostu NIE umiem byc z kims kogo nie kocham goraca i udawac, ze mi zalezy zeby miec tego biednego chlopca w garsci :( ale tak samo NIE umiem pozbyc sie leku, ze obiekt mojej gotracej namietnosci leje na mnie cieplym moczem a bardziej kochal swoja ex i summa sumarum pozbedzie sie mnie jak niepotrzebnej rzeczy w najmniej oczekiwanym momencie :( Czy ktos tez ma taki straszny lek? Bardzo chce sie go pozbyc i moc dac sobie szanse z odwaga na bycie z kims kogo uczucie moge odwzajemnic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sama jestem sobie płcią przeciwną i może to nie taka zła opcja? w sumie... teraz widzę więcej pozytywów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jest pare sztuczek, ale ja cie ich uczyc nie bede.. nie zamierzam siedziec za demoralizacje gowniarzy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×