Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Taka jedna sobie123

Problem z facetem......wejdz

Polecane posty

Gość Taka jedna sobie123

Witam:) Pewnie zaraz zostane zlinczowana ale musze to napisac. Jestem ze swoim facetem prawie 10 lat....nigdy Nasz zwiazek nie byl idealny...byly zle chwile jak i dobre.....ostatnio sa same zle chwile.Obydwoje nie mamy pracy.Jestesmy poza PL.....On zaczal coraz czesciej pic piwo.......wczoraj przebudzilam sie okolo polnocy.Jego nie bylo kolo mnie (to nie byl 1wszy raz).Siedzial przed laptopem,sluchal jakiejs muzy i pil %.Zaproponowalam aby poszedl spac ale On sie oburzyl.....byla mala wymiana zdac.On wstal i pięścią uderzyl w sciane....sciana jest z plyty regipsowej i zrobil dziure!!Mieszkanie wynajmujemy i za 2 tyg.mamy je zwolnic.Boje sie,ze wlasciciel jak to zobaczy nie oddam Nam kaucji a to jest sporo kasy......Moj facet jeszcze spi....i dobrze......juz szukam jakis fachowcow,ktorzy mogli by mi pomoc........ja prawie calkiem osiwialam.....moze ktos sie wypowie?? Dodam,ze nie mamy slubu ale co z tego.....jestesmy ze soba tyle lat i powinnismy sie wspierac.....byc ze soba na dobre i na zle.......wczoraj nawet powiedzial,ze nie chce byc ze mna bo jak wyjade do innego miasta w NL to na bank kogos sobie znajde.....kogos bardziej wartosciowego......moze ma racje??? :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna sobie123
Nikt sie nie wypowie????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Facet ma ewidentnie problem i sobie z nim nie radzi :O Może zamiast mu kłapać spróbuj go wesprzeć . Zresztą ze mnie to i tak raczej nie psycholog :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna sobie123
Krucafuks11 - ja tez nie jestem psycholog ale wiesz co.....masz duzo racji!!! Ja wiem,ze powinnam Go wspierac ale ile mozna?...a co ze mna??? Ja nie raz Go wspieralam jak mamusia......mnie nikt nie wspiera....przynajmniej tego nie odczuwam...... A propos tej dziury......dalismy zadatek 500 Euro jak wynajmowalismy mieszkanie.......chyba ta naprawa nie bedzie az tak droga......mam ochote zadzwonic do fachowcow i zapytac sie o naprawe ale boje sie,ze moj facet bedzie mial "ale"...........poczekam az sie obudzi....Jak nie urok to sraczka.....ja na serio coraz wiecej mam siwych wlosow z tych nerwow....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wg.mnie On na serio ma problem i musi sobie z Nim poradzic i nie sam bo sam nie da rady.Ma problem sam ze soba i z %. Wspolczuje Tobie.Moze czas na zmiane faceta ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna sobie123
Podnosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna sobie123
Up up up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak nie ma uczucia i szacunku to ciezko bedzie. Musicie obydwoje chcieć i sie starać a nie ze tylko ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna sobie123
otulona_snem - a jaki jest wiekszy problem miedzy Nami???? W ogole nie wiem co zrobic z ta dziura w scianie....powiedziec wlascicielowi czy juz spakowac walizki i zjechac do domu???On ma moje dane z dowodu . Ja chce powiedziec o tym wlascielowi ale moj facet nie.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna sobie123
Up up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna sobie123
Podnosze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna sobie123
otulona_snem - czasami mysle tak samo jak Ty napisalas ale staram sie ciagle,dac szanse Naszemu zwiazkowi......obawiam sie,ze idziemy w zla strone....co do dziury to martwie sie boto nie jest moje mieszkanie.....ja chce powiedziec wlascicielowi co sie stalo a moj facet chce to ukryc.......wg.mnie ja mam racje ale nie moge Go przekonac do tego.......dzis ma byc wlasciciel......wychodze wtedy......mam zle przeczucia:/ Jak myslicie.......ja mam racje czy On???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×