Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Moi rodzice zepsuli mi zycie

Polecane posty

Gość gość

Wyslali mnie na studia, które w ogóle mnie nie interesuja. Same w sobie są ciekawe, ale ja na pewno nie nadaje sie do takiego zawodu. Aktualnie studiuje dziennie wiec pracuje dorywczo i zarabiam 400zl :o. Jestem zdolowana moim zyciem, bo wiem, ze gdy skończę studia nie czeka na mnie nic innego jak praca w sklepie za 1200zl. Kto mnie będzie chcial ? Jak mam zalozyc rodzine ? Za te pieniądze, które rodzice wywalają na studia zrobilabym różne kursy Np. Księgowości, cos z papierami, kosmetologii, nie wiem cokolwiek po czym moglabym isc do jakiejs w miarę dobrej pracy. W tym momencie chodze na uczelnie z automatu jestem totalnie załamana, potrafie plakac przez dzien jak tylko sobie pomysle o tym kim jestem, co osiągnęłam (nic) i co mnie czeka (nic). Stracilan zainteresowanie wszystkim, nie chce mi sie nigdzie wychodzić, najchętniej siedzialabyn w domu z dala od wszystkiego, ale wychodze bo musze. Nie mam pojęcia co moglabym robić w życiu i co mnie cieszy. Przeraza mnie fakt ukończenia studiow bo co ja wtedy będę robić? Teraz mnie utrzymują, ale po studiach? Pasuje sie wyprowadzić. Za co ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na dodatek po trzech latach studiowania dowiedzialam sie ze jeśli nie pójdę dalej na podyplomowke to nie mam prawa wykonywać zawodu. 5 lat studiow plus 2 dyplomowki ja juz mam dość a co dopiero isc dalej moge sobie wsadzić ten papierek w d**e

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
załóż im sprawę w sądzie, idiotko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty nie masz problemu z rodzicami - ty masz problem z sama sobą - idź do lekarza, bo to pewnie początki depresji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem tak zdolowana ze czesto mam ochote po prostu nie żyć. Jaka sprawę i po co ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Jestem tak zdolowana ze czesto mam ochote po prostu nie żyć." x depresja jak nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przyczepiliscie sie tego tytulu. Źle to ujelam. Oni mnie zmuszali tylko namówili, a ja sie zgodziłam. Nie uwazam, ze to ich wina. Uwazam, ze zmarnowalam 3 lata, teraz marnuje dwa i ze w tym czasie moglam cos osiągnąć a jak skończę te studia to czeka mnie jedno wielkie gowno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodze do psychologa i nie stwierdzil depresji. Jestem zdolowana ta jedna konkretna rzecza. Zalamuje mnie to, bo bardzo w życiu liczy sie zawod, pieniądze i samo utrzymanie, nie chce zeby mnie utrzymywal jakiś facet i żebym sie musiala o cos prosić, jakies zainteresowania, perspektywy a mnie co czeka ? Praca w sklepie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziewczyno nie wypieraj sie depresji w psychiatryku są goście, którzy twierdzą, że sa Napoleonami albo Ramzesami - i tez nie wierzą, że to nieprawda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poza ta jedna rzecze ogólnie jestem wesola osoba. Niby wolalabym, zeby mnie nie bylo ale to są tylko myśli. Nigdy bym czegoś takiego nie zrobila..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze w takim razie gdzie się mam z tym zglosic ? Skoro psycholog nie widzi u mnie depresji. Chodze do psychologa raz w tygodniu od dwóch miesięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka nie przyjmuje tłumaczeń, chociaż sama o nie prosiła. Temat zamknięty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakich tlumaczen nie przyjmuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież chodze do psychologa.. Co innego gdybym nie chodzila i wam wmawiala ze nic mi nie jest. Byc moze mój psycholog jest w biedzie, wiec gdzie w takim razie mam soe zglosic z tym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co to za studia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wydaje miesiecznie na psychologa 360zl po przeliczeniu zostaje mi z mojej wyplaty 40 zl na drobne wydatki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Troche glupio mi sie przyznac. Studiuje psychologie. A sama potrzebuje pomocy i na dodatek chodze do psychologa :o powiem wam ze na tych studiach mozna spotkać dziwnych ludzi, dwie osoby od nas z uczelni przerwaly studia bo wyladowaly w psychiatryku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bójcie sie, ja na pewno psychologiem nie będę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Duzo koleżanek mi mówi, ze sie nadaje. Ktoś przedstawia mi jakas sytuacje ja ja analizuje, wymyślam najlepsze rozwiązanie i doradzam. Czesc korzysta, czesc nie. Duzo ludzi mi tez mówi, ze mialam racje i mogli tak zrobic jak doradzalam. Ale problem jest taki, ze jakbym byla ba ich miejscu sama bym nie zrobila to co radzilam. Sama jestem pogubiona i nie daje sobie rady w zyciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I strasznie grzeją mnie te wszystkie pseudo koleżanki. Nigdy ale to nigdy nikogo nie olalam jak mial problem, zawsze pomoglam chociazby slowem. A jak ja cos mowie koleżankom albo pisze, przedstawiam problem to kazda urywa temat nikt mi nie pomaga dlatego napisalam tu bo nie mam z kim pogadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale widze, ze tu tez monolog :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma nikogo kto chcialby ze mna pogadac ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedzialam przed chwilą mamie ze zepsuli mi życie tymi studiami to odopowiedziala ze przecież mogę isc pracować do biura a przynajmniej będę miala tytul a w biurze mnie spokojnie przyjmą bo bezrobocie soe kiedyś skonczy. Kiedy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze ze moi rodzice nigdy mnie nie wyrzuca z domu l, bo juz wiem ze nie będzie mnie stać na żadne mieszkanie, a chlopowi utrzymywać mnie nie pozwole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najwyzej gdy będę miala męża będziemy mieszkać osobno :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spie z psem i mam pralkę w kuchni :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziekuje za rozmowe robaczki :) chyba faktycznie coś ze mną nie tak, ze od 10ciu minut pisze sama do siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćula
a co na to twój psycholog ,bo wg mnie to chore są wasze relacje rodzinne , jak można nakazywać dziecku co ma robić w życiu , w ogóle kochający rodzice wspierają swoje dziecko bez względu na to czy chce zostać prawnikiem czy polonistą,szanuje jego pasje i decyzje. Jedyne wyjście to uciec od takiej "rodzinki" zapewne nie raz słyszałaś "póki ja za to płace to..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z psychologiem aktualnie pracuje nad inna rzecza ktora mi dolega. Ten temat będę omawiala pozniej, a z rodzicami to bie bylo do końca tak. Ja po prostu skonczylan liceum i nie mialam pojęcia co mam robić i dlatego oni wybrali. Gdybym powiedziala chce isc tu i tu oni nie mieliby nic przeciwko. Tylko ze ja nie wiedzialam. Dlatego mnie namówili a ja sie niepotrzebnie zgodzilam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od zawsze wiedzialam tylko tyle, ze chcialabym mieć swoja firmę. Ale teraz są takie czasy ze nawet nie ma co otwierać, bo wszystko jest... Ja nigdy soe niczym nie interesowalam, nie mialam żadnych pasji dlatego po LO nie wiedzialam co nam robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×