Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Marlena998

Co mam zrobić?

Polecane posty

Jest mi źle z moim mężem.Muszę go prosić o pieniądze,o seks także.Tak naprawdę seksu może dla niego nie być,mówi,że mu się znudził...Teraz twierdzi,że dlatego się nie kochamy,bo jestem niedobra.Ogólnie robimy to,ale dla mnie zbyt rzadko.Czuję,że go wcale nie pociągam,a przecież dbam o siebie.Wczoraj wymyślił mi karę,a ja miałam na niego ochotę.Kazał mi się nawet zapisać do burdelu. Jest okropny.Potrafi mnie nazwać kaleką,choć nią nie jestem. Ogólnie często się kłócimy i to od dawna... To małżeństwo wygląda tak,jakbyśmy byli ze 30 lat po ślubie,a jesteśmy dopiero ponad 3 miesiące. Czasami mam coś takiego,że wyganiam go z domu.Mam już go dosyć momentami po prostu.Ostatnio już nawet zaczął się pakować,ale potem ogarnął mnie lęk przed tym,że zostanę sama i wszystko starałam się znów naprawić.Poukładałam mu znów ubrania w szafce i dalej jesteśmy ze sobą(mówił tego dnia,że zrobi wszystko żeby mnie do siebie zniechęcić,ale chyba teraz zmienił zdanie). Z tymi pieniędzmi też jest nie za wesoło,o prawie na nic przy nim nie mam.Chwilowo się trochę poprawił,ale chyba znów będzie po staremu.Znów nie pracuje.Żałuje pieniędzy nawet na potrzebne rzeczy.Ostatnio i poprzednio jak byliśmy na zakupach to normalnie cud,kupił dużo rzeczy...Dał nawet na rachunki,bo mieszkam nie tylko z nim,ale też z moimi rodzicami.Teściowa,aż się zdziwiła,że dał tak sam z siebie. Proszę doradźcie mi coś.Jestem całkiem sama ze wszystkimi problemami... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A Moj ostatnio stwierdził że jest ze mną bo mu mnie szkoda bo bez niego niedala bym sobie .... Spoko to było żartem podobno :( ... Dopieprza mi że jestem gruba (61 kg 168cm) ale CP najgorsze chce się ciągle bzykać wież mi w to wolała bym jak by był oziebły bo miała bym chociaż spokuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj dzieci, dzieci. Bawią się w małżeństwo. Ręce opadają. To przed ślubem uważaliście, ze jesteście gotowi i dojrzali, a raptem po trzech miesiącach już Wam się odwidziało. Małżeństwo to inwestowanie w siebie nawzajem i odpowiedzialność, a nie obrażanie się i humory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja to nie mam pomyslu , jak ugryzc twoja sytuacje.Chyba z niego meza to nie bedzie :-( I jeszcze te kary .Niech idzie w diably ,poki dziecka nie ma . Na drugi raz nie zatrzymuj go, jak sie bedzie pakowal .Dorzuc mu jeszcze szampana na droge i niech spada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×