Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

smerf ciamajda

Zamówiłam sobie dzisiaj do pracy

Polecane posty

Gość gość
w piątek?! pan Bóg cię zajeeeeebie :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oto jaką miałam przygodę ostatniej nocy. Włodzimerz poszedł na nocną zmianę (jest palaczem w kotłowni), a ja wtedy zadzwoniłam po mojego kochanka, pana Kazia, który prowadzi warzywniak. założyłam czerwoną tiulową spódnicę na 7 czarnych halkach, koronkowy czarno - czerwony gorset, szpilki, wzięłam do ręki kastaniety i zaczęłam w rytm kastanietów tubalnym głosem podśpiewywać: Bo to co cie podnieca, to jest zadarta kieca kaziu! Przytupując na koniec. Wrrr! jaki Kazimierz był pOdniecOOny! zaczął się skradać do swojej malutkiej Hiszpaneczki, a ja z piskiem uciekałam do kuchni, salonu, holu i dopadł mnie już już w tym holu, a tu nagle drzwi się otwierają... Ja spódnicę w górę, kazio hyc pod nią, a ja usiadłam na nim i siedzę i pytam słodko Włodzimierza, a czemu wróciłeś? Miałeś być rano? Włodzimierz na to: a latarki zapomniałem, to wróciłem, a co ty taka wystrojona jak stróż w Boże ciało? A ja na to: a bo ćwiczę dla ciebie nową choreografię, na weekend, wrrr. A Włodzimierz wrrr mrrrau iposzedł! Jeszcze drzwi dobrze nie zamknął, a już wytoczył się spod spódnicy Kazio dysząc i sapiąc smiech.gif . taka przygoda usmiech.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×