Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość6996

Narzeczony mimo woli?

Polecane posty

Gość gość6996

Za 2 miesiące rodzę a mój narzeczony robi się coraz bardziej lekceważący w stosunku do mojej osoby. Woli spotkać się z kumplami niż posiedzieć ze mną. W tygodniu pracuje i mam go tylko tyle ile lezymy w lóżku przed snem bo ciągle ma coś do zrobienia w domu, na podwórku. A jak zbliża się weekend czy dzien wolny jak dziś, idzie do kumpli. Zaczynam mieć wątpliwości czy chcę tego ślubu jak całe życie mam być samotna wśrod ludzi. Jak z nim rozmawiać? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
slub dopiero wtedy jesli on sie zmieni i bedzieci zyc po tej zmianie jakis czas (rok? dwa? nie miesiac!)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie tak było z drugim dzieckiem, w ogóle to chodził zły na mnie prawie cały czas, awanturował się i wychodził z domu, ciągle miał coś do załatwienia. Gdy urodziłam to zrobił mi awanturę bo nie chciałam żeby wychodził w pierwszy dzień gdy wróciłam ze szpitala, miał pretensje że nie mógł świętować narodzin syna z kumplami bo musiał się młodszym dzieckiem zajmować gdy leżałam w szpitalu. Było co raz gorzej najlepsze że uciekał ode mnie, pod byle pretekstem, a gdy się dowiedział ze kogoś poznałam to wielka afera i błaganie. Dzisiaj jestem po rozwodzie już, mam drugiego partnera na którego mogę liczyć i który woli ten czas spędzać ze mną czuję się kochana teraz, kiedyś tego nie czułam, to ja bardziej wszystko prowadziłam do przodu nie wiem po co chyba dla świętego spokoju i jakiejś namiastki stabilności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość 6996
Tylko czy faceta dorosłego da się zmienić ? ;/ Moj nie pije prawie w ogóle więc nie w tym problem. Tylko o samo poświęcenie czasu i rozmowę, wsparcie mi chodzi. Mam wrażenie że dla niego priorytetem jest praca a później jak ma wolne to mówi że caly tydzien pracuje więc jakiś czas dla siebie też chce mieć. A gdzie ja w tym wszystkim... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to jest zastanawiające że nie chce tego czasu spędzać z Tobą, porozmawiaj z nim szczerze i powiedz, że to nienormalne, że się mijacie i po co ten związek jest? Zapytaj się dlaczego nie chce z Tobą być w czym tkwi problem, czy mu się znudziłaś, czy kogoś poznał? Powiedz, że nie musicie się wiązać tylko dlatego, że jest dziecko, bo jeśli tak to ma wyglądać to nie ma sensu nic na siłę. Prosto z mostu wal nie bój się. Szczera rozmowa z wyłożeniem sprawy jasno. Szczena mu opadnie i będzie się musiał wytłumaczyć. A ty pokażesz że nie jesteś biedną uzależniona ofiarą tylko masz swoje zdanie na ten temat i znasz swoją wartość :) Jeśli mu zależy to on cię bardzo doceni, jeśli się waha to nabierze pewności i na nowo pokocha, uwierz mi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćadolfaaaa
Autorko, a ja tu wyczuwam cos na zasadzie uzależnienia się od faceta. Pytanie czy ty również wychodzisz gdzieś z koleżankami? Czy spotykasz się ze znajomymi, masz jakąś koleżankę? Czy twój cały świat to facet? to jest bardzo istotne, bo kobieta która kurczowo trzyma się faceta, traci w jego oczach. Napisz jak to u ciebie wygląda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pokaz mu że ty tez masz swoje oczekiwania i jeśli nie będą one spełnione to jesteś gotowa po prostu pójść swoją drogą, panna z dzieckiem ma szanse na miłość i innego faceta który cię pokocha i doceni:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość 6996
Oj już nie jedna rozmowa za nami... Ale spróbuję jeszcze raz. Powiem mu, że jak mam być całe życie gdzieś na piątym planie to wole poszukać szczęścia z kimś innym dla kogo będę ważna, bo dla niego są inne ważniejsze rzeczy. Szkoda mi tego związku, bo kocham go i jest naprawdę wartościowym człowiekiem, ale mam dosyć tego, że ze wszystkim jestem sama. Nawet nie mam do kogo gęby otworzyć :-( Smutno mi i denerwuje się rozmową, bo wiem że efekt będzie jak grochem o ścianę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość 6996
Mam dużo koleżanek, ale przez to że jestem w ciąży moje życie towarzyskie totalnie umarło, bardzo źle znoszę ciąże i muszę dużo leżeć bo od początku są problemy. I faktycznie teraz był dla mnie całym światem od 8 miesięcy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćadolfaaaa
Smutno ci bo nie masz nawet do kogo gęby otworzyć - no właśnie. Ten twój narzeczony to cały twój świat, nawet nie masz żadnej kumpeli z którą mogła byś pogadać. Musisz się też zająć trochę sobą! Zobaczysz jak wtedy twój facet za tobą zatęskni. Nie trzymaj się ciągle jego spodni jak małe dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gośćadolfaaaa dziś Autorko, a ja tu wyczuwam cos na zasadzie uzależnienia się od faceta. Pytanie czy ty również wychodzisz gdzieś z koleżankami? Czy spotykasz się ze znajomymi, masz jakąś koleżankę? Czy twój cały świat to facet? to jest bardzo istotne, bo kobieta która kurczowo trzyma się faceta, traci w jego oczach. Napisz jak to u ciebie wygląda XX Jeżeli kobieta która jest w 8 miesiącu ciąży traci w oczach mężczyzny bo pragnie bliskości, opieki i troski, ciepłych chwile we dwoje, to co to za pajac :) Co za bzdury piszesz, skoro się nie widzą tak dużo w ciągu tygodnia bo jest zapracowany to czy nie mógłby trochę poświęcić jej czasu w weekend? To na czym ma polegać związek każde w swoim świecie ma żyć i nie spędzać ze sobą czasu? Nie mieć intymności, weekendów we dwoje? Ja bym nie chciała takiego związku, można sobie wyjść raz na jakiś czas, znajomi nie są najważniejsi, można wyjść we dwoje, ale zostawianie kobiety samej co weekend to jest jakaś porażka, po co mi ktoś taki, to już lepiej być samej i się nie zadręczać i nie czekać aż łaskawy pan zaszczyci nas swoim towarzystwem pfffff

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gośćadolfaaaa dziś Smutno ci bo nie masz nawet do kogo gęby otworzyć - no właśnie. Ten twój narzeczony to cały twój świat, nawet nie masz żadnej kumpeli z którą mogła byś pogadać. Musisz się też zająć trochę sobą! Zobaczysz jak wtedy twój facet za tobą zatęskni. Nie trzymaj się ciągle jego spodni jak małe dziecko XX Autorka jest w ciąży a ten facet jest nieodpowiedzialny i widać że ucieka od niej bo ma problemy, źle się czuje, zamiast ją wspierać. A ty go jeszcze bronisz, gadasz, że się spodni uczepiła, a na kim ma polegać w trudnych chwilach, a szczególnie teraz gdy się spodziewa dziecka i potrzebuje go najbardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość 6996
Dokładnie, irytujące jest czekanie na to aż on znajdzie dla mnie czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
facet kompletne zero, wspolczuje ci. Nie wiem po co dalas sie zaplodnic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość 6996
Dziewczyny pomogłyście mi tymi kilkoma postami. Teraz przynajmniej wiem co chce mu powiedzieć, bo zawsze jak już dochodziło ro rozmowy to ciągle mówiłam to samo "Bo Ty nie masz dla mnie czasu"... A teraz chociaż wiem co mu powiem... Jakbyście mnie znały..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie łam się bądź twarda pokaż swoją wartość. Zaznacz, że nie odpowiada ci taka rola jakiś była złem koniecznym, bez łaski poradzisz sobie bez niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×