Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mąż zjadł moją kolacje

Polecane posty

Gość gość

Ugotowałam sobie 4 parówki (takie małe, to wcale nie jest dużo) położyłam ładnie na talerzyku, pokroiłam pomidora i jeszcze polałam keczupem. A mąż se siedział przed TV. Kiedy zadzwonił telefon to musiałam wyjść z kuchni do innego pokoju, a ten w tym czasie przylazł i mi wszystko opieprzył. Jak skończyłam rozmawiać i wrocilam do kuchni to się mega w****ilam, chyba nigdy nie wpadłam w taką furię, aż mi wstyd teraz :( Taka awantura z powodu jedzenia. On teraz przygotował dla mnie nowe parówki, ale już nie mialam ochoty na nie i powiedzialam mu, że nie chce, to ten je znowu zjadł... I jeszcze mówi " O jakie pyszne były" :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego nie zrobilas dwa was obu, nie jecie razem kolacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo kazdy ma raczki. Niech ruszy d**e sprzed tv i sam sobie zrobi. A to nawet nie zapytal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wspolczuje takiego malzenstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czemu ale zaczelam sir śmiać z tego wątku :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo ja wróciłam do domu z pracy, powiedzialam tylko "hej skarbie, on coś tam odpowiedział, poszłam robić te parówki bo byłam mega głodna, a mąż zazwyczaj jada wcześniej, wiec nawet nie pytałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo wszyscy sie nauczyli ze to kobieta gotuje, sprzata, pierze, usluguje facetowi... skoro on siedzial juz w domu z dupa na kanapie to on powinien czekac na nia z kolacja a nie jeszcze wpir***c jej jedzenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:D ale ten twój mąż nie taki zły ,"odrobił" ci przecież tę zeżartą kolację :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No niby tak. Ale jak powiedziałam mu, że nie chce tych nowych parówek, to tylko raz zapytał czy aby na pewno nie chce. A później je zjadł na moich oczach, wręcz przed samym nosem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Konkretny znaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przegryzlabym mu krtan :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
typowy facet :D on przyjął twoją odpowiedź a nie zastanawiał się co ci w duszy gra :), na pewno nie jest zły , zdarzyło się i potraktuj to w kategorii humoru :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A zjadlas jakas kolacje w koncu, czy dalej jestes glodna? Jak sie najeszto zlosc przejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie parówki to poważna rzecz On napewno cie zdradza stąd jego wielki apetyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×