Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sama_w_wielkim_miescie

Ja tu... On tam...

Polecane posty

Gość sama_w_wielkim_miescie

Ja i mój chłopak (jesteśmy razem już ponad 5 lat) spędziliśmy tegoroczne wakacje pracując za granicą. Przyszedł październik i ja musiałam wrócić na 3. rok studiów. Bilety kupiliśmy wcześniej, mieliśmy wracać razem... Wyszłam z pomysłem, a później razem stwierdziliśmy, że najlepiej dla niego byłoby, żeby on został. W Polsce nie miał skończonych studiów, bo rzucił, teraz miał dopiero zacząć nowy kierunek, więc niby nic do stracenia. Tam ma świetną pracę, do której chodzi z uśmiechem na twarzy, a w dodatku dobrze w niej zarabia. W Polsce - praca na infolinii za około 1800 zł... Został też, żeby odłożyć więcej pieniędzy na nasze nowe, wspólne mieszkanie. Przed powrotem wyobrażałam sobie, że w tym roku, jako, że to będzie ostatni rok w Polsce, będę imprezowała i korzystała z uroków życia studenckiego. Myślałam, że będzie dobrze, że w końcu zobaczę się ze znajomymi, że rodzice będą lepiej mnie traktowali ze względu na to, że bardzo za mną zatęsknili i namawiali, żebym nie rzucała studiów. Jednak od kiedy wróciłam (ok. 3 tygodnie temu), jakoś nic nie jest takie fajne. Bywają imprezy - to fakt, ale nie zawsze wszystkim pasuje, żeby się spotkać. Mam sporo czasu, a jedynym moim zajęciem jest oglądanie filmów... Czuję ogromną pustkę bez mojego chłopaka... Kiedy był tutaj, zawsze miałam plany na weekend, zawsze miałam co robić w urodziny. Za miesiąc kończę 21 lat i nawet nie wiem co w ten dzień będę robiła. Na szczęście chłopak przyjeżdża już za tydzień na kilka dni... Obiecaliśmy sobie, że jeżeli będzie nam bardzo trudno, to on rzuci wszystko i wróci. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy - ze względu na rozsądek żaden z nas tego nie przyzna, a przynajmniej ja... Tak dawno nie byłam sama i naprawdę ciężko mi tak żyć. Druga sprawa to to, że nie jestem pewna, czy chcę wracać za rok za granicę. Emigracja to nie jest łatwa sprawa - nie ma znajomych, rodziny, tradycji świątecznych... Człowiek po prostu nie czuje się jak "u siebie". Jednak obiecałam chłopakowi, że na pewno po licencjacie wrócę, bo inaczej on by miał tutaj już kolejny rok bez studiów, więc tak naprawdę klamka zapadła i nie mam za bardzo wyboru, co też na mnie ciąży. Strasznie się rozpisałam, ale potrzebowałam, żeby to z siebie wszystko wyrzucić. Czy ktoś jest w podobnej sytuacji? Jak sobie z tym radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie zwiiązki się nie udają. Mojemu koledze się udaje, ale jest bogaty i 100 funtów na bilety to dla niego nie problem. Więc widzą sie mniej więcej co 2 tygodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jestem pewna, czy chcę wracać za rok za granicę. Emigracja to nie jest łatwa sprawa - nie ma znajomych, rodziny, tradycji świątecznych... Człowiek po prostu nie czuje się jak "u siebie". xxx ciekawe, a twój chłopak za granicą czuje się świetnie i nie ma takich dylematów po co mu taki garb jak ty - bez niego nawet wysrać się możesz, a jak tam pojedziesz to będziesz mu gderać, ze nie możesz tam żyć bez swojej mamusi i kościółka mam nadzieję, że on sobie tam znajdzie jakąś fajną, rozsądnie myślącą dziewczynę a nie zmarnuje życia z takim ograniczonym burakiem jak ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama_w_wielkim_miescie
Będziemy się widywać mniej więcej raz na miesiąc, częściej nie da rady, bo nie może tak często brać urlopu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama_w_wielkim_miescie
gościu od garba - lol, nie sprowokujesz mnie, więc WON!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a po co mam cię prowokować - po prostu jesteś pszenno buraczaną katoliczką i nie nadajesz się na eksport

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego ją obrażasz? To kobieta, a nie żaden burak! Wypierda*aj!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a poza tym to wątek na publicznym forum i każdy może się wypowiadać - a jak trudno ci to zaakceptować to sama WON!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama_w_wielkim_miescie
Mam rodzinę i przyjaciół, więc jestem katoliczką . Nie jestem osobą wierzącą i nie chodzę do kościoła, jakbyś chciał wiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobieta? toż to bluszcz co nie może żyć bez fiuta - sama się określiła kim jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sama w mieście, nie reaguj. Nie ma jak to ci psychopaci z tonami kompleksów, którzy lubią obrażać ludzi w internecie. Jakbym teakkie cwela spotkał w realu to bym mu taki wp*****l spuścił, że przez tydzień by nie wstał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sama_w_wielkim_miescie dziś Mam rodzinę i przyjaciół, więc jestem katoliczką . Nie jestem osobą wierzącą i nie chodzę do kościoła, xxxx ha ha ha ha ha ha ha no i wszystko na temat! nie dość, że burak, to jeszcze kompletna kretynka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama_w_wielkim_miescie
Spoko, pisz sobie co tam chcesz ;) A ja będę odpowiadała tylko na wiadomości na poziomie i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
studentka? i takie bzdety wypisuje? wstyd!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raz na miesiąc to raczej kiepsko.. Co z waszymi potrzebami seksualnymi? Musicie sie zdecydować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on sobie z potrzebami na miejscu poradzi, tam jest dużo chętnych i bezproblemowych dziewczyn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama_w_wielkim_miescie
Dlaczego bzdety i wstyd? Czyżby kolejny troll ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama_w_wielkim_miescie
Ja tylko pokazałam Twój punkt widzenia - mówisz, że jestem katoliczką tylko dlatego, że mam rodzinę i znajomych i za nimi tęsknię - i kto tu jest kretynem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno, nie angażuj się w tą rozmowe, to g****o tylko na to czeka! Bedzie ci ubliżać jak tylko sie da, bo samo jest zerem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama_w_wielkim_miescie
No tak, masz rację. Koniec z tym. Liczyłam na jakąś konwersację na poziomie, ale o tej porze (i na tym forum?) chyba nie ma co... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie - więc wypieprzaj buraku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ja ide spać. Pa pa studentko :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sama_w_wielkim_miescie
ja tez, dobranoc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×