Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chłopak 2 raz mnie uderzył!

Polecane posty

Gość gość

Kochamy się z moim chłopakiem. Jestemy razem 5 lat i w sumie jesteśmy szczęśliwi ze sobą, ale mamy taki problem, że czasem sie kłucimy, ale jak już zaczniemy to jest rozróba, lecą talerze szklanki, wyzywamy sie od najgorszych :/ Na drugi dzień sie przepraszamy ale co sie dzieje to sie dzieje. Pare miesięcy temu pierwszy raz mnie uderzył. Z otwartej dłoni w twarz. Co prawda chyba zasłużyłam, bo mówiłam rzeczy o jego matce, ale powiedzałam mu, że jak jeszcze raz mi to zrobi to z nami koniec. 3 dni temu znowu uderzył w ten sam sposób. Wcześniej naplułam mu w twarz, ale teraz nie wiem co robić. Nie chce go rzucać ale jak sie przyzwyczai, że mu wybaczem takie rzeczy to bedzie to robił częściej, a tego nie zaakceptuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie przesadzaj, zawsze mógłby ci tak przywalić, że byś nie wstała, a tak, tylko piekący policzek wybacz mu, daj mu d**y i będzie wszystko po staremu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czemu odpisuje na taki chamski komentarz , ale chce żeby było jasne, że nie akceptuje sytuacji, w której meższczyzna bije kobiete. Jeśli ośmiela się policzkować i nic z tego nie wynika to potem rzeczywiście może "przywalić" :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chce go rzucać ale jak sie przyzwyczai, że mu wybaczem takie rzeczy to bedzie to robił częściej, a tego nie zaakceptuje. xxx już zaakceptowałaś! po pierwszym razie już cię tam powinno nie być - ale skoro jesteś i po drugim to znaczy, że nigdzie się nie wybierasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To co mam zrobić? Nie umiem przekreślić 5 lat, bo 2 razy dostałam w policzek :/ Nie rozumiiem czemu aż tak się kłucimy, po prostu oboje mamy wybuchowe temperamenty i żadne nie potrafi ustąpić :/ Do tej pory udawało się unikac przemocy fizycznej, tylko teraz się to psuje i boje się co bedzie dalej :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widac ze masz niewyparzona gebe! Ty to mozesz mu bluzgac,na dodatek na jego matke...? I pluc mu do jedzenia.Nalezal ci sie klap w morde! Ku przestrodze....bo nie zachowujesz sie jak kobieta tylko jak patologiczna chamka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona powinna dostac w ryj z piesci za to co wyprawia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A kim ty jesteś żeby mnie oceniać?! Nie kłuciłeś sie nigdy w związu? Myślisz, że tylko ja go wyzywam? On też mnie strasznie obraża, ale ja nigdy go pierwsza nie uderzyłam. Wyładowuje sie rzucając rzeczami żeby nie podnosić na niego ręki, bo uważam, że to nie moze mieć miejsca w związku. Czasem on zaczyna awanture, czasem ja, tak jakoś wychodzi i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteście jedną wielką patologią, obsrańcy, zakała społeczeństwa, was powinno się sterylizowac przymusowo, prymitywna bando głupia pustaczka, wrzaskliwa i chamska + agresywny cham, świetne połączenie nawet mi was nie żal, kiście się w swoim smrodzie, tylko nie żal się potem że ci znów przypierdolił że zęby straciłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy któraś z dziewczyn była w podobnej sytuacji? Co zrobiłyście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I kto tu jest chamem prostaku?! Łatwo tak wyzywać kobiety przez internet. Spróbowałbyś mi to powiedzieć prosto w twarz gnojku? Wracaj do chlewu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i jeszcze to, k***a "kochamy się z moim chłopakiem", śmiech na sali, nie wiecie co to uczucie patole, weź się nie kompromituj dłużej i nie pytaj co masz robić, bo i tak z nim zostaniesz szmato, będziesz tańczyła jak ci zagra, bo "nie chcesz przekreślać 5 lat razem" śmiechu warte - chamówa plująca chłopakowi w gębę i prostak dający jej z liścia, oboje siebie warci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wszczynac awantur,panowac nad soba,czasrm kepiej ugryzc sie w jezyk...tylko takie zachowanie moze was uratowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Łączy Was coś prócz tych 5ciu lat? Dziecko, kredyt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobra rada dla ciebie, idź mu obciągnij na przeprosiny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciekawe kim ty jesteś. Pewnie zakompleksionym śmieciem, który nigdy nie był w związku, nie ma przyjaciół, a jego jedyna rozrywka to obrażanie ludzi przez inernet. Gratulacje. Odkryliśmy prawdziwą śmierdzącą patologie! :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Łączy nas to, że mieszkamy razem i na wszystko się składamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
możesz się dowartościowywac jak chcesz, sprawa jest ewidentna, a ty żałosna, siedź dalej w swoim syfie w imię dotychczasowego "szczęścia" w związku, nie zapomnij napluć mu jutro do obiadu, bo będzie niezadowolony i uraczy cię zbyt słabym policzkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
S*ierdalaj z tej dyskusji, bo trace wiare w ludzkość przez takie zera jak ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To uciekaj jak najdalej... Facet jak raz Ci przywalil, to bedziensie to zdarzac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ależ skąd, przecież są szczęśliwi, kochają się, czasem tylko n*******lają się w imię tego uczucia, plują sobie flegmą do żarcia traktując to jak afrodyzjak,, ale tak to wszystko ok, hahahaha dlaczego mieliby się rozstawać, w końcu łączy ich tak wiele, wspólne mieszkanie i składanie się na rachunki, szkoda zaprzepaszczać tak doskonale zapowiadający się związek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakby ktokolwiek powiedział coś o mojej matce to biłbym jak Słowianin!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To już prosta pochyła. Coś wam nie styka w związku, wypala się może. Mam może minimalnie podobną sytuację w swoim dogasającym "związku" i to, że facet obraził i później dalej obrażał moją matkę mówiąc mi nieprzyjemne, urojone rzeczy o niej tylko pogorszył sprawę. A nie miał i nie ma do tego powodu, bo mojej rodzinie i mojej matce może wiele zawdzięczać. Nie siedzę pod sukienką u mamusi, ale rodziców obrażać chamsko nie pozwolę i nie będę wybierać między nimi a partnerem tak jakby on chciał. Może nie trzeba było gadać na matkę w twoim przypadku, ale ewidentnie coś nie styka i może to ten czas, gdzie trzeba sobie powiedzieć ''goodbye''

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My zawsze wybaczamy sobie to wszystko po kłutni jak już wyrzucimy z siebie wszystko. Tylko właśnie za daleko to dochodzi i nie wiem jak to zatrzymać. Jak bardzo próbuje sie chamować ale kolejny raz słysze jaka to ze mnie d***** to w końcu odpowiedziałam że ciekawe kim w takim razie jest jego mamuśka. Nic nie mam do jego matki ale w czasie tych kłutni mówimy pełno rzeczy, których nie myślimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to żyjcie sobie długo i szczęśliwie, koniec tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinien cie jeszcze zer.żnąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co sie tak obrazasz jak ci ktos prawdę napisał? Jesteście oboje siebie warci. Ten ktos miał rację, patologia. Ja ci odpisuje tylko dlatego, że pytasz tutaj czy nikt nie pokłócił się w związku i że takie kłótnie jak wasze to normalka. Sorry, ale ja mam za sobą 14 lat małżeństwa i ani nie obrazilismy się w sposób jaki opisujesz. Nie macie do siebie żadnego szacunku. Będzie coraz gorzej. Naplucie na twarz to to samo co walniecie komuś z liscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za to naplucie - należało ci się. to tak jakbyś go sama uderzyła. tylko tak dalej. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żeby bił, ale był... A jeszcze takie pytanko: wy się nie męczycie w tym związku? Tzn pewnie żadne nie chce sobie tego powiedzieć w 4 oczy i boi się powiedzieć, że to koniec, ale tak w głębi serca? Z tego nie będzie nic dobrego. Powiem ci, że mój brat (a miał wtedy nie wiem... z 20 lat?) był też w patologicznym związku bez szacunku z dziewczyną, a mój brat ma temperament i sorry, on się nie skuli w kłębek, bo "dziewczyna jest słabsza". Ona go w pewnym momencie bez przerwy poniżała, komentowała, non stop się kłócili (ja już na łeb dostawałam jak przychodzili do domu), mówili do siebie chamskie teksty, co było więcej za zamkniętymi ścianami nie wiem, ale pewnie też trzaskanie po meblach i chyba nie myślisz, że to przetrwało? To ma być miłość? Bo chyba tylko przyzwyczajenie i obawa przed samotnością. W pewnym momencie uczucie się wypaliło i tyle. Bez szacunku to nie ma sensu, a wychodzi na to, że problem jest od twojej strony, bo nie panujesz nad agresją plując komuś w twarz i nazywając jego matkę dziwką. Za chwilę to ty go zaczniesz bić i rzucać się z łapami. Nie takie numery z facetami laseczki, bo wam się wydaje, że silne jesteście - jak wam ******lnie, albo was popchnie to się nogami nakryjecie, ale będziecie w wielkim szoku jak on mógł i co się stało. Nawet jeśli jego matka nie jest "fajna" (nie wiem) to nie komentuje się niczyjej rodziny, chociażby była to jakaś patologia. Macie dwa takie wybuchowe charaktery. Moim zdaniem nie będzie lepiej, bo nikt się nie zmieni na siłę i nie ma sensu dusić się w takim związku. Syf się już narobił, będziecie takie rzeczy pamiętać. Nie będzie już jak na początku kwiatki, pszczółki, fascynacja, miłość. Lepiej to przemyśleć zanim połączy was coś więcej - dziecko, dom, kredyt, ślub...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znajdz jakas najbardziej wyrachowana k***wke z dostepnych i mu podeslij niech sobie zycie uklada na nowo :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×