Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bezimienna23

Schizofrenia i nałogi

Polecane posty

Gość bezimienna23

Witam, otoz prawie rok temu zakochalam sie w facecie. Zostaliśmy para, sielanka wszystko pięknie. Jednak widzialam, ze dzieje sie cos dziwnego z nim. Jakby mial dwie osobowości. Raz mily i kochany, a zaraz agresor, cham i prostak.w końcu wyjasnil mi powod- schizofrenia. Powiedzialam sobie "kocham go, pomoge". Tak lecial nam czas, jednak w którymś momencie, kiedy klapki opadly zobaczylam, ze pije codziennie, przynajmniej jedno piwo (rzadkością bylo tak naprawdę jedno, przerażające bylo to,ze po 6 piwach on nadal sie trzymal) w dodatku doszly do tego narkotyki, tzw. "trawka, gandja" jakkolwiek by nazwac. Bral przy tym tabletki na chorobe. Zycie zmienilo sie w pieklo, kiedy byl wyzywal mnie, oskarzal o zdrady. Doszlo do tego, ze dostalam 3 razy z piesci. Mialam rozwalona wargę. Uslyszalam "co ci sie takiego stalo, przecież zasłużyłaś" kiedy nie chcialam zeby pil.. Coraz częściej byl a to pijany, a to na haju. Zaniedbywal mnie. Dla niego nie bylo zrozumiale dlatego ja nie chce probowac tego świństwa. Zawsze bylam konserwatystka pod tym względem. Prosilam, blagalam zeby sie wzial za siebie. On latal po kumplach, tam pil. Wzielam go na terapię, poszedl 3 razy i stwierdził, że to ja wymyśliłam problem, bo on go nie mial nigdy. Zmienil sie strasznie, juz nie bylo czlowieka, który mnie kocha. Częściej nie wiedzial co czuje do mnie. Obiecywal wiele razy, sam kiedyś prosil a później sie o to awanturowal.. Na końcu doszli do tego, ze przypadkowo zauwazylam, ze pisze z inna. Zapytalam, zasmial sie, ze bylam taka glupia. Wyszedl i na tym sie skonczylo. Czuje sie z tym bardzo zle. Zrobil mi tyle, a ja kiedy go nie ma czuje sie jakbym zawiodła.. Czy moglby mi ktoś doradzić, co powinnam zrobić..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapomniec o nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uciekach, no chyba ze sama chcesz nabawic sie choroby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To chyba oczywiste żeby go zostawić na dobre i nie pozwolić wrócić, nawet jakby prosił i obiecywał poprawę. Sama piszesz, ze staczacie się po równi pochyłej, ze jest coraz gorzej. To bardzo chory człowiek, który na dodatek nie utrzymuje higieny psychicznej. Uciekaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezimienna23
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna ratownika
Nieuleczalnie chory, nałogowiec, agresywny. W niczym mu nie możesz pomóc, a sobie tylko szkodzisz. Zerwij z nim wszelki kontakt jak najszybciej i wróć do normalnego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zostaw go, nie rob z siebie męczennicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezimienna23
Tylko,ze to ja czuje sie winna. Obwiniam sie,ze gdybym byla lepsza..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam, Jesteśmy firmą, która chciałaby założyć fundację pokazującą jak ludzie z przeróżnymi problemami(od alkoholizmu po fobie, depresje) poradzili sobie z ich rozwiązaniem. Chcemy pokazać społeczeństwu, że z każdym problemem da się walczyć. Szukamy osób, które mogłyby podzielić się z nami swoimi historiami, przeżyciami, jak poradzili sobie z daną sytuacją, czy ułożyli sobie już życie na nowo(TO WAŻNE!). Chcemy jeździć po Polsce szukając takich ludzi, by dzieląc się swoimi historiami pomagali tym samym innym. Oferujemy oczywiście umowę o zachowaniu anonimowości podczas wywiadów bądź też nagrań. Dlatego, czy byłabyś zainteresowana chęcią podzielenia się z nami swoją historią? Jak ułożyłaś sobie życie po tym wszystkim. Zachęcam do kontaktu. Pozdrawiam, Magdalena Deptuch email: magdalena.deptuch110@gmail.com [wszystkie literki razem]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli osoba chora nie chce sie leczyc,nie bierze leków to nic nie zrobisz.Moja znajoma byla dwa lata w takim zwiazku ,dwa razy pobita ,otarła sie o śmierć.Facet jak sie okazało byl chory psychicznie czego na pierwszy rzut oka nie było widać,jego rodzina tez to przed nią ukrywała.Jak mozna kłamać w takiej sprawie i narażać innych,to cała rodzina chamów.Pozostając z chorym sama sobie robisz krzywdę i pozwalasz by on cie krzywdził .Oni czesto zasłaniają sie chorobą ale nie zawsze to prawda.Agresja,wyzwiska były na porządku dziennym i to nie był tylko wyraz choroby.Zycie z osoba chora psychicznie to bagno z którego później ciężko wyjść .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×