Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

UMARŁ KOTEK

Polecane posty

Gość gość

dziś rano byłam zmuszona uśpić kotka. Miał tylko 8 m-cy ale w zeszly czawrtrk bardzo zachorowal i juz nic nie dalo się zrobić. Choć to tylko mały kotek to straszliwie mi brakuje jego brykania, gaworzenia i w ogole jego samego :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój wujek na wsi to 10 kotków we worku na raz topi w stawie i nikt nie ubolewa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gaworzą, przymajmniej moj tak robil - gr***** jak golab :-) jakby Twoj wujek zyl z nimi w domu to do glowy by mu nie przyszlo zeby je zabijac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykro mi, sama mam dwa kotki i wiem jak do tej słodkiej puchatej, cwanej gadziny można sie przywiązać. Może to nie najlepsza rada, ale może weź sobie kolejnego kotka, w schronisku jest mnóstwo biednych czekających na dom gdzie będą kochani. Sama mam jedną ze schroniska kicię i widzę jak ona mnie kocha i jest mi wdzięczna za dom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przeszedł przez tęczowy most :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pocieszający jest fakt zę miał dobre życie a ten co topi koty mógłby wysterylizować kotkę a nie mordować młode co za bydle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdechł kot, nie on pierwszy i nie ostatni. Koty nie umierają, koty zdychają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szkoda że chory bo jakby np zdrowy wpadł pod auto to można by na nim obiad ugotować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trzymaj sie cieplo. wiem, ze ci ciezko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podoba mi się to z tęczowym mostem :-) pewnie wezme jakiegos kotka tylko jeszcze nie jestem gotowa. i ten nowy nie zastapi pierwszego. boje sie, ze bede je porownywac a te porownania wyjda na niekorzysc nowego ;-( co do zdychania czy umierania zwierzat- to tylko semantyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kociarka 123
Tak to bardzo przykre, wiem coś o tym. A jeżeli chodzi o zdziwienie niektórych na temat gaworzenia, gr******* kotów to wiedzcie, że jest to jaknajbardziej możliwe, zwłaszcza u ragdolli, które bez przerwy prawie "gadają "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście, że żaden kot nie zastąpi pierwszego. Ale może być na inny sposób wyjątkowy, ja mam dwa w domu kotki i każdy jest inny ale każdy kochany. No i danie miłości kotkowi - bezcenne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moj kocik naprawde gr***** jak golabek, zwlasza kiedy wskakiwal na lozko albo na fotel. to bylo moje pierwsze zwierzatko wiec myslalam, ze wszystkie tak robia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wszystkie, moja Zosia też tak gr**** jak gołąb, dokładnie w takich samych sytuacjach czyli jak przychodzi się pomiziać lub gdzieś wskakuje, druga kotka natomiast nawet czasem jakby szczeka, np. gdy zobaczy muchę lub ćmę wydaje taki dziwny odgłos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój kot czytał na głos gazetę i zrzędliwym głosem dokładał swoje docinki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kazdy kotek jest inny i kocha sie go troche inaczej. ja mam dwa. jak bralam drugiego balam sie, ze na zawsze bedzie numerem dwa... po tygodniu okazalo sie, ze maja u mnie rownorzedna pozycje. sa bardzo rozne ale obydwa cudowne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bardzo dziękuję Wam za słowa otuchy :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma za co :-) A teraz pokaż cycki :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wrocilam do domu a tu tak bardzo CICHO. pusto. Straszne to :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz jakos przezyć tę żałobę, a potem... pewnie odmienisz jakieś smotne życie kotka ze schroniska, albo z fundacji, albo z ulicy po prostu. Trzymaj sie cieplutko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziekuje, pewnie tak. bedzie inny kotek ale ten zawsze zostanie w moim sercu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak bardzo boli. Nie mogę przestać płakać... ;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciiiiiichutko. Przytulam Cię :) Nie nakręcaj się. To oczywiste, że zawsze będziesz o tym pamiętała, ale cóż, samo życie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myslalam, ze godzina po godzinie bedzie lepiej a jest coraz gorzej :-( :-( :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serdecznie Ci współczujè....Musisz go opłakac, by móc wziąc nastèpnego, który gdzies tam jest i czeka na Ciebie i bezpieczny kącik. Jest to okropne, i przykre, ale pomysl sobie, ze kiciuś miał u Ciebie fajne zycie:) Tak jak czlowiek ma okreslony czas na tej ziezmii, to i nasze zwierzaczki tez. Pozdrawiam cieplutko i przytulam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziwiè sie niezmiennie osobnikom o wrażliwosci zamrazarki, ze wcinają siè z chamskimi komentarzami w tak delikatnym temacie. Hej, czy jestescie ciosani z kamienia???)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
urszak - dziękuję :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pokochasz nowego. Ja miałam trzy koty, z czego jeden został potrącony. Wiadomo, że nie zapomniałam o nim, ale pozostałe dzielnie go zastępują. Jeden gr**** jak gołąb, drugi burczy jak maszyna jakaś :) Jeden nie umie miauczeć i jakby "kaszle", drugi pije wodę z kranu. Fajne są. Nowy kotek też fajny będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×