Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Pies,związek i inne

Polecane posty

Gość gość

Przeszkadzało by Wam ze wasz partner,partnerka miałby psa? Tzn,chodzi mi o to,ze w domu jest sierść (nawet jak sie codziennie sprząta to nieuniknione),trzeba z nim wychodzić,karmić go,itd?? Głównie chodzi mi o siersc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A tobie to przeszkadza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Siersc?Nie,po prostu sprzatam.Ale wiadomo jak się psa glaszcze czy z nim bawi to costam się z niego sypie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój piesek nie ma sierści jesli juz to zdarzy sie milimetrowy wlosek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakiej rasy to piesek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćautttor
To przeszkadzało by wam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym uznała go za jeszcze fajniejszego. Sierść to pewna niedogodność, ale da się przeżyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćautttor
A gdyby parter czy partnerka powiedzieli,zeby cos z tym zrobić,typu kupować psu odzywki,kąpać go,aby mu sierść nie wypadała(z doświadczenia wiem,ze to nie działa),albo w czasie wizyty zamykać zwierzę w innym pokoju,żeby ubrania nie zasierscilo? Źle się z tym czuje.I stresuje ,ze przy kolejnym spotkaniu znowu wypłynie problem psa.Zawsze sprzatam przed naszym spotkaniem.Ale to niewiele daje,bo wystarczy,ze zwierzę sięprzywita,sierść spada,mniej kub bardziej i zostaje na ubraniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym pogoniła kogoś kto każe często kąpać psa, chociaż obecnie psa nie mam, więc i nie mam problemów sierściowych. A ciuchy wystarczy odsierścić tą taką rolką klejącą a nie panikować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćautttor
Właśnie odsiersciam,ta taka rolką.Nie wiedziałam,ze to taki problem.Mowilam,ze mam psa,niby okay,ale nie do końca jak widac:( No i co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olać faceta, durny jakiś. Sierść będzie zawsze nawet jak pies będzie w innym pomieszczeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćautttor
Wiem ,że beddzie sierśc,czy w mniejszym,czy w większym stopniu,myslalam,ze to normalne(Chyba,żeby się miało jorka,albo bo ja wiem,jakieś bezwlose rasy,bez sensu w naszym klimacie). Najgorsze,ze juz się boje jak juz jesteśmy razem nawet poglaskac własnego psa,albo się pojawić,żeby ta nieszczęsna sierść nie spadała.:( Wiem,glupio brzmi,ale juz mam dosyć ciągłych przytykow,ze znowu te kłaki albo syf w domu:( niby potem mówi,ze to w zartach ,ale zawsze:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poważnie z nim porozmawiaj, żeby przestał, bo w każdym żarcie jest ziarnko prawdy i on chce zagłady twojego psa hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćautttor
Zagłady? Rozmawialam,stwierdził,ze psy mu nie przeszkadzają,tylko ta sierść na ubraniach.Potem się w pracy z niej obiera i go szlag trafia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłoby fajnie, ja też chciałabym mieć, tylko mieszkam sama, wracam b. późno i nie miałby kto z pieskiem wychodzić na spacerek...biedak by mi się zatęsknił tak sam w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
DO KAWIARNI NA KAWE I SPRAWA ROZWIAZANA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćautttor
Ciagle w kawiarni się spotykać;) ? Bez żartów,był ktoś w takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×