Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

zrobiłam z siebie idiotkę prawda?

Polecane posty

Gość gość

zrobiłam wczoraj chłopakowi taką zadymę, że głowa mała.. ponieważ jest uzależniony od marychy, nic nie robi, ma 25lat, studiów nie umie skończyć, więc go wyrzucono jeszcze z prywatnej,zaocznych po 3 roku czyli bez licencjata, siedział śmierdziel jeden na d***e rok czasu nawet nie pracował tylko od rodziców ciągnął, to jeszcze mi wziął 100zł oczywiscie odda,ale sam fakt, że na jaranie wziął, poza tym była umowa , że 4 razy w tyg moze palić, a on dzień w dzień to robi i ma w d***e to jak ja się z tym czuję, tak się pobiliśmy, on wyłapał w pysk za to, że mnie dosłownie przeciągnął za szyje przez przedpokój do innego pokoju, wyłożył na ziemie i wyzywał za to, że chciałam mu palenie wyrzucić i sięw ydzierałam, że jest ćpunem.. dałam mu po twarzy nie raz nie dwa, bo ciągle mi się śmiał prosto w oczy.. a ten mi oddał dwa strzały na tyle mocno, że mam warge rozwaloną, jeszcze jego kolega a nasz współlokator wszystko widział ( który rzekomo baardzo mnie szanuje i uwielbia) nawet nie stanął w mojej obronie, tylko się głupie podśmiechiwał pod nosem... fajnie, ja wydzieram się w innym pokoju bo oddechu nie mogłam złapać, a ten ma wyj****e.. nie wiem jak ja mam wytrzymać w tym mieszkaniu STUDENCKIM , z którego tylko ja studiuje i szukam pracy.. co ja mam zrobić... umowa jest na rok , bez możliwości wyprowadzki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem czy ty ale on z pewnoscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dodam, że jego rodzice a w sumie to matka wie o jego problemie, poprosiła go o pójście na terapie, to ten śmigał tylko dlatego co sam nie raz powiedział, żeby mieć święty spokój, albo w razie czego jak by go policja złapała, to nie mogą go wsadzić bo niby się leczy i ma zaświadczenie.. :| egoista, matka płacze, denerwuje się, że syna nie potrafiła wychować, że idzie mu 26rok ,a ten nic w życiu nie ma, ciągnie tylko od nich, teraz znalazł jakąś prace na 3 dni w tyg i codziennie kopci, za zarobione póki co przez rodziców pieniądze .. Boże jak ja z nim mogłam 4lata żyć, to jest koszmar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to juz wiesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czemu on? to ja wyszłam na rozhisteryzowaną, agresywną kretynke, która zaczęła mu monstera ( taka odżywka do ćwiczeń z której i tak nie krzysta bo jest chudy jak patyk, a jaranie mu odbiera chęci do działania) wysypałam mu to na jego ubrania i powiedziałam, żeby wypierdalał z domu.. bo jak zobaczyłam po raz któryś , że mam wargę rozwaloną, wpadłam w szał , myślałam, że go zabije.. nie dość, że toleruje to jego ćpuństwo już tyle czasu, to do momentu aż nie zrobie awantury, że była umowa kurwa , że 4dni palisz, a 3 dni masz dla mnie i organizujesz czas.. to nic z tego nie zrobił, nie ma kasy, na spacer mu się nie chce, jedyne co mu się chce, to wpieprzać pizze, pić cole, jarać, grać i wygłupiać się z kolegą, na którym niesamowicie się zawiodłam.. on uważa też, że to ja się zachowałam jak dzikuska, ale ja tego sobie nie dam wmówić, wiem, że wyglądałam jak psychiczna, ale on nie jest w moim ciele, nie wie co czuję od 3lat żyjąc z kimś takim, kto jest cholernym egoistą, kłamcą i manipulantem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wytłumaczcie mi, jak facet (kolega mojego chłopaka) mógł słyszeć jak my się tłuczemy, wiedząc, że jestem w porządku dziewczyną, że miało prawo w koncu coś we mnie pęknąć , nie zaregować? nic kompletnie nic... widział, że krew mi leci z wargi (dobra, może to nie jest takie straszne) ale na litość Boską gdzie ci faceci.. jestem kruchą dziewczyną mam 173cm , ale ważę zaledwie 52kg .. mam 22lata .. to, że mu dałam w twarz to powinien wiedzieć za co, to jest mój pierwszy w życiu chłopak, a on co chwile w nerwach mówi, że jestem dziwką.. ja p*****le, a tyle dla niego się starałam :( co za życie, co za świat, jak mam się teraz w stosunku do nich zachowywać skoro muszę z nimi mieszkać? na pewien okres mój się przeniósł do tego kolegi do pokoju, ale nie wiem jak się zachowywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja na miejscu tego współlokatora albo zmieniłabym mieszkanie albo zerwałabym z wami całkiem kontakty albo sie wyprowadziła, nie chce mieć nic do czynienia z patologią. Zresztą sam fakt, że gość nie interweniował świadczy już o tym, że też ma was za ptologię i co się bedzie w kłótnie żuli wtrącać. Obsrywasz swojego faceta a tak naprawdę wcale lepsza nie jesteś BO TO TWÓJ FACET, kim ty jestes jak siedzisz z menelem w mieszkaniu, księżniczką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na miejscu kogos kto za patologie uwaza wszystko co mu sie w swiatopogladzie nie miesci tez bym sie wyprowadzil do getta najlepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po 1. on ze swoją dziewczyną również niezłe akcje odpieprzał na naszych oczach i stawałam w obronie jego dziewczyny tylko dlatego, że jest to dziewczyna i uważam, że należy jej się jakiś szacunek, a przynajmniej nieco inne podejście niż jak do chłopa, po 2. łachy to on mi nie robi, że z nami mieszka, wisi mi kasę, wiecznie jest w długach, rodzice go w******i z domu nie bez powodu, sam chciał z nami mieszkać, sam obiecywał, że nie będzie namawiać mojego na jaranie, a to robi, jego dziewczyna nic nie wie co on wyprawia, bo na każdym kroku łże jak pies, bzykał się z innymi, nawet z moją poprzednią wspóllokatorką, a ja nie pisnęłam słowem bo nie powinnam się w to mieszać, ale jeśli widzę, że słabszej osobie dzieje się krzywda, zawsze zareaguje.. po 3 . nie nazywaj mnie patologią bo nic o mnie nie wiesz, pytanie brzmiało jak brzmiało i tyczyło się konkretnie tej sytuacji, mam wyj****e co ten jego kolega sobie myśli, może się jak dla mnie wyprowadzać, tylko mi wadzi, nie pracuje, nie studiuje i pożycza..też mi niepatologiczny chłopak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no nie miesci mi sie w swiatpoglądzie ani życie jakie prowadzisz, ani partner z jakim siedzisz. Ale może dlatego, że pochodzę z normalnej rodziny i normalnego środowiska i takie zachowania to jakaś abstrakcja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a skad ty przepraszam wiesz jaką ja mam rodzinę i jakie środowisko? myślisz, że mój chłopak i sytuacje z nim związane jest kwestią tego jak mnie wychowaną, albo z kim ja się zadaje? no to dziewczyno mało wiesz jeszcze o życiu.. każdego może taki pasożyt dopaśc, a wtedy sama siebie nie poznasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uciekaj od niego i tego jego pseudo kolegi, to są jakieś skończone c***y, najgorsi menele się tak nie zachowują jak oni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
patologia straszna i to studenci- niby inteligencja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś no nie miesci mi sie w swiatpoglądzie ani życie jakie prowadzisz, ani partner z jakim siedzisz. Ale może dlatego, że pochodzę z normalnej rodziny i normalnego środowiska i takie zachowania to jakaś abstrakcja xxxxx czy te norme sie jakos mierzy? a jesli tak to w jakich jednostkach? i jak zmierzyc wyksztalconego i eleganckiego pana x ktory zone i dzieci traktuje jak szmaty i popychadla ale tylko wtedy gdy nie ma swiadkow jego zachowania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
studenci? aa no tak zabolało, że studiuję, to proponuje czytać ze zrozumieniem, TYLKO ja studiuje, ich system nie chce przepuścić bo studia nie są dla wszystkich jak widać, niby taka inteligencja? a kto ci takich bzdur naopowiadał , nauka nie równa jest inteligencji lecz poziomu wiedzy , kulturę wynosi się z domu , a nie ze szkoły ... poza tym w rzeczywistości to wszystko nie co inaczej wygląda, w końcu życie doprowadza ludzi w różne ciemne zakamarki, z których ciężko jest się wyrwać , nawet osobie z silną psychiką i wysokiej kultury , nie wszystko da się łagodnie załatwić, nie wszystko da się również krzykiem załatwić, ale w nerwach człowiek nie panuje nad sobą i każdy ma w sobie taką granicę której przekroczyć nie mozna, bo zamienimy się w bestie.. KAŻDY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdybyś była inteligentna, to wiedziałabyś, że jeszcze do niedawna studenci to była właśnie inteligencja i reprezentowali sobą wyższy poziom, niż reszta społeczeństwa,teraz- jak widać na waszym przykładzie- studenci to dno i wodorosty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie kazdy asertywnosc jest wyjatkowo pomocna w procesie niezamieniania sie w bestie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a osoba kulturalna i z klasą nie zniży się do tego, co wyprawiałaś wczoraj, więc sama sobie odpowiedz na pytanie, co reprezentujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no tak to moja wina, że koleś mnie od siebie uzależnił i okłamywał na każdym kroku, odwalcie się od mojej inteligencji,czy jego braku to zweryfikuje moja dalsza część życia, cwaniactwo się szerzy dopóki sami nie zaznają tego co ja , co znaczy zniżać się do czyjegoś poziomu ? czy powinnam być wyprowadzana z pokoju za szyje ponieważ chciałam mu to g****o wywalić? i co wtedy powinnam wezwać policje, wyjść z domu i spać na ławce, czy płakać w poduszkę, zeby miał większe pole do popisu i śmiać się ze mnie jaka to ja jestem żałosna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
asertywność nie ma tu nic do rzeczy, w momencie kiedy się walczy o swój honor , czy o swoją rodzinę jesteś w stanie zabić .. więc nie opowiadaj farmazonów o asertywności proszę..podałam tylko przykłady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdybyś była mądra, to bys go zostawiła, a nie się z nim tłukła i szarpała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś asertywność nie ma tu nic do rzeczy, w momencie kiedy się walczy o swój honor , czy o swoją rodzinę jesteś w stanie zabić .. więc nie opowiadaj farmazonów o asertywności proszę..podałam tylko przykłady xxxxxx a... honor powiadasz? to co wybierasz szpady czy rapiory?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chciałam, bardzo chciałam.. ale zawsze przypominam sobie wtedy jak potrafi być dobry i kochany, on się staje taki tylko wtedy jak bronie mu palenia... i to mnie tak przy nim trzyma, zawsze chciałam mu pomagać, dużo z nim rozmawiałam .. to jednak 4lata i pierwszy chłopak, mieszkamy razem od 3 lat, ciężko to tak z dnia na dzień rzucić, przynajmniej ja tego nie potrafię zrobić, choć wiem, że to nie ma sensu..chciałabym, żeby ktoś mi go z pamięci usunął , ta agresja jest wywołana moją bezradnością, desperacją, poniżeniem mnie jako kobiety.. dlatego tak się dzieje, że zaczyna się od wysypywania mu tego ścierwa , bo już patrzeć nie mogę, ani słuchać tych pioseneczek dennych i marysi kochanej mariannie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to mu nie bron, on juz wybral a ty mozesz to wylacznie zaakceptowac badz usunac z zyciorysu razem z nim to tak jak spadek albo przyjmujesz albo odrzucasz :P, :P, :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na twoje pytanie nie odpowiem bo nie jest mi wcale do śmiechu, wiem jak to z boku wygląda, wszystko wiem.. własnie koleżanka zadzwoniła i słyszała, że mówię przez nos, zaraz się domyśliła , że to jest z nim coś wspólnego, ponieważ na ogól nie mam problemów, może trochę z moją mamą i jej zdrowiem, ale staram się jak mogę .. innych powodów do płaczu nie mam, w życiu tylu łeb nie wylałam przez 18lat , jak teraz przez te 4lata.. mam nadzieję, że kiedyś przy innym zaznam spokój, bezpieczeństwo, szacunek i dużo dużo uśmiechu, żebym nie uroniła przez niego nigdy łzy , a tylko wtedy kiedy bałabym się o jego życie, a nie przez takie bzdury jak nałóg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie o to chodzi, że ciągle uważa, że nie wybrał.. mówi mi, że się to zmieni, 4 dni to jest maks ile będzie palić - to zaakceptuje, ale widzisz, że to są marne słowa.. najpierw 2 tyg temu czy tydzien temu nawet reagowałam spokojnie, mówiłam " Kochanie jaka była umowa" on , że wie, ale ma ochote i żebym dała spokój... rano mi śniadanie zrobi, wytuli, ja idę do szkoły, szukam pracy, jak przychodzę do domu to on śpi do 14 po nocnej balandze z marysią... syf w domu jakich mało.. a ja co robiłam? sprzątałam, herbatę przynosiłam i mówiłam " wstań już proszę, choć coś porobimy bo tak nie może być " .. ale moja cierpliwość też ma swoje granice.. a wtedy kiedy ktoś mnie już przestaje doceniać, to , że naprawdę się starałam i drwi ze mnie.. to naprawdę wpadam w amok , nie zasłużyłam sobie na to , przysięgam, nie zasłużyłam..chyba mam nerwicę , bo już inaczej tego nazwać nie mogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
musisz isć na terapię, on cię przykrył całym sobą, przestajesz myśleć o sobie, w moment staniesz się cieniem człowieka, twoje zachowanie temu dowodzi , że nie jest dobrze i nie jest to twoja wina, po prostu źle trafiłaś, zaufałaś nie temu człowiekowi co powinnaś, życie z kimś takim prowadzi do destrukcji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie po każdej kłótni z 'misiem' wracasz do niego z podkulonym ogonem więc po jakiego grzyba ktoś ma stawać w twojej obronie? Widocznie kręci cie lanie po mordzie. Mój najdłuższy związek trwał 3 miesiące i od wielu lat jestem sama a wiesz czemu? Jeden miał mnie za sponsorke,drugi za dupodajke a trzeci rwał się do bicia więc go szybko pogoniłam i mam święty spokój. Nie rozumiem czego ty oczekujesz od innych? Jakby ci było źle to byś dawno stamtąd uciekła,bo ja bym tak zrobiła. Ale jak kogoś ciągle swędzi picza to nie dziwota że woli być lana byleby miał ją kto posuwać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak śmiesz mi takie rzeczy pisać skończona idiotko, to że ty bylas ze swoimi bo cie p***a swędziała to nie moja sprawa, ale wara od moich intymnych spraw jeśli cie o to nikt nie prosił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×