Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość zagubiony_1

załamanie w związku

Polecane posty

Gość zagubiony_1

Witam. Mam 21 lat. Od trzech lat jestem w związku z najwspanialszą dziewczyną, którą kocham nad życie. Jednak nie zawsze jej to okazywałem. Kiedy ona dawała mi wsparcie, ja często byłem obojętny. Nie widziałem tego co mam i jak bardzo było mi to potrzebne. Zaniedbałem ją, kiedyś padły też raniące słowa które paść nie powinny. Dziewczyna zwątpiła, zwątpiła czy to ja jestem tym z którym powinna spędzić życie. Kiedy mi o tym powiedziała, otrzeźwiałem. Robiłem i robię wszystko, żeby udało mi się nas uratować. Przyznałem się do wszystkich błędów i zaniedbań jakich się dopuściłem. Pomogło na krótko. Zaczęła rozmawiać ze swoim dawnym znajomym, z którym kiedyś łączyła ją pewna relacja, została wtedy zraniona. Wczoraj rozmawiałem z nią o tym, powiedziałem że mnie to rani. Ona mówiła, że było jej łatwiej rozmawiać z nim, o nas o wszystkim co było kiedyś i jest teraz, niż ze mną prowadzić trudne rozmowy o naprawianiu nas. Nie obwiniałem jej chociaż serce mi pękało. Powiedziała, że chce spróbować zacząć wszystko od nowa, bo o to ją prosiłem i nie będzie się z nim kontaktować. Mój nastrój przez większą część dnia jest pełen zapału do pracy, do tego by się starać i zdobywać od nowa kobietę mojego życia, ale czasem dopada mnie taki ból, który sprawia, że opadam z sił. Wiem, że muszę dalej dążyć by wróciły piękne chwile. Jednak jak macie jakieś rady, jak sprawić by było lepiej, czego nie robić, proszę podzielcie się. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia
Nie chce cie martwic ale nic z tego nie bedzie, to tylko kwestia czasu. Dziewczyna szuka nowych wrazen i wciska ci kit jak malemu pelikanowi a ty polykasz. Co prawda tak najczesciej robia faceci ale sa widac wyjatki :-) Takie mlode zwiazki prawie zawsze przegrywaja z czasem. Zeby sobie ulozc zycie to trzeba miec troche porownan, inaczej nie dowiesz sie czego tak naprawde chcesz. W tym wieku to trzeba zyc, poznawac nowych ludzi, spotykac sie, probowac a nie myslec o zwiazku na cale zycie. Choc i takie przypadki sie zdarzaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Im szybciej sie rozstaniecie tym lepiej dla Ciebie bo dziewczyna widac ze szuka przygod i chce wrazen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiony_1
Uwierzcie, to nie jest typ dziewczyny dla której ważne są wyskoki w bok i chwilowe przyjemności. Razem przeszliśmy przez wiele trudności czy to z jednej czy z drugiej strony. Otwarcie mówiliśmy o naszej przyszłości, wspólnych dzieciach. Możecie mówić, że jestem niepoważny, że w tak młodym wieku miałem takie plany. Po prostu razem wyznawaliśmy te same wartości, dlatego tak boli. Jeśli się nie uda, czego obecnie nie biorę pod uwagę, to wiem że będę musiał jakoś sobie z tym poradzić, jak mówicie znaleźć porównanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wolno sie zenic ze swoja pierwsza dziewczyna. Takie malzenstwa sa potem bardzo nieszczesliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój najstarszy brat jest w związku małżeńskim od 18 lat z jego pierwszą dziewczyną, znają się od 17 roku życia. Więc nie można generalizować. Zależy jakie ma się podstawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze, w każdym związku sa problemy i kryzysy, to naturalne. Fajnie, że myślisz o tym jak je rozwiązać, a nie od razu zrywasz. Kojarzysz może przyczyny waszych kłótni, od czego się to wszystko zaczęło, o co się najczęściej spieraliście? Żeby rozwiązać problem trzeba go najpierw określić. Napisz więcej o swoim związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiony_1
Muszę przyznać, że kłótni było sporo. Najgorsze to, że czasem pojawiały się bez przyczyny, o każdą drobnostkę. Niszczyło nas to, ale jeszcze szybciej się godziliśmy. Przyznaje, że czasem byłem też zaborczy. Żeby nie było nie zabraniałem jej niczego, ale mogłem być irytujący. Mogła poczuć, że jej nie kocham. Pięć miesięcy temu czasem przeze mnie uroniła się jej łza, bo byłem pochłonięty nauką. No i właśnie nauka... mam ciężkie studia i odbiło się to na naszym związku. Narzekała, że nie poświęcam jej czasu, że nie czuje się ważna. Tłumaczyłem, że to nie jest prawda, ale muszę zrobić to i tamto. Wydaje mi się, że przez to też nie czuła wsparcia ode mnie. Po prostu wiem, że nawaliłem. Teraz nie mam głowy ani do nauki ani do niczego innego. Wiem, że jej uczucia wobec mnie nie są pewne. Powiedziała mi, że jak widzi jak silnie ją teraz kocham, nie może mnie ranić bo ona nie jest w stanie tego teraz odwzajemnić. Mówiła, że jest w stanie wyobrazić sobie dalsze życie beze mnie. Szybko przypomniałem sobie, że też miałem taki okres w tym związku ale wtedy o tym nie powiedziałem. Szybko przekonałem się, że ona daje mi siłę i tylko na chwilę zwątpiłem. Ale jak widzę w jej oczach teraz kiedy zgadza się na to, by dać nam jeszcze szanse, to wiem że ma to na myśli. Wiem, że potrzeba czasu. Chciałbym ją rozkochać na nowo i będę się starał aż mi się uda. Zapisałem nas na wspólny kurs tańca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz, ciężko będzie wynagrodzić twojej dziewczynie wszystkie złe rzeczy kursem tańca. Ona lubi taniec? Jeśli różne rzeczy się nagromadziły w długim czasie i ona czuje się zawiedziona to szybko tego nie odkręcisz. Czasem da się uratować taki związek. a czasami uczucie po prostu się wypala. A ona się stara teraz żeby Wam lepiej się układało czy tylko Ty dokładasz starań?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobry seks. Dziewczyny tez lubia seks. Daj jej dobry orgazm to sie zakocha na nowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiony_1
Seksu jako tako nie uprawiamy. Chcieliśmy zaczekać do ślubu. Taki wspólny budulec, który miał zaowocować w przyszłości wzajemnym szacunkiem w każdej nawet najtrudniejszej sytuacji. Za wcześnie żebym stwierdził, czy też się stara. Może w myślach wymagam za szybko czegoś czego ona jeszcze nie jest w stanie mi dać. Ale tulimy się, daje jej wsparcie w każdej chwili. Powiedziałem, że będę w stanie wybaczyć to, że uciekła się po pomoc do ostatniej osoby jakiej bym chciał, bo wie, że zraniła mnie tym maksymalnie. Kurs tańca nie ma być wynagrodzeniem, tylko chwilą w której czujemy wzajemną bliskość, uśmiechamy się i próbujemy czegoś nowego. Od czegoś muszę zacząć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem osoba która w związku leci z problemami do kogoś trzeciego nie jest w porządku i nie szanuje drugiej strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty miej jaja. rani cie a ty nic? nie sposob wybaczac wszystkiego i to musisz wyraznie powiedziec. jak cie rani to powiedz to. jak bedziesz ustepowac to ci zaraz na glowe wejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiony_1
Jeśli byłaby to osoba która od lat zna obie strony to nie ma w tym nic złego. Ale jeśli jest tak jak było to macie zdecydowaną rację. Co wyartykułowałem. Rozpłakała się. Co będzie pokaże czas. Powiedziałem, że nie docenia mnie, dałem list który kiedyś mi napisała, w którym pisała, żebym w czasie kiedy ona zwątpi, pokazał jej co posiada i że nie wybaczy sobie gdyby coś pękło przez jej głupotę. Musze po prostu poczekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chłopie, dziewczyna się wypaliła w tym związku, latała za toba , wspierała, przejmowała się, a ty miałeś to w d..... Pewne rzeczy nie wracają. Skoro zabiłeś jej miłość swoją postawą to już nie ma co wskrzeszać Tez by mi było wszystko jedno i szukałabym powoli kogoś lepszego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to się męcz, kto ci broni. Ale mnie by strasznie wk... facet namolnie próbujący jeszcze coś ugrac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiony_1
Niczego nie chce ugrać. Chce pokazać, że zrobię wszystko żeby udało się jeszcze raz. Wiem jakie błędy popełniłem, więc jestem o tyle mądrzejszy. Nie wiem co w tym dziwnego, że chce ratować tyle pięknych chwil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
staraj sie ale nie tak ze to tylko ty sie starasz. moze to ty pogadaj z tamta osoba i wyjasnij ze nie chcesz zeby mieli kontakt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czemu bierzesz na siebie całą winę za problemy w związku? Jeśli czujesz winę po swojej stronie to związek może być toksyczny. Nie pozwól na to żeby za wszystko co złe w związku obwiniać siebie. Wymagaj także od 2 osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×