Gość gość7777 Napisano Grudzień 6, 2014 spotkalam sie zbylym bo musialam z nim pogadac no wiec konkretow nie dowiedzialam sie od eksa zaczelam z nimm rozmowe o tym co chcialam gadac po tem zapytalam sie czy nie zalujeze sie tak stalo odpowiedzial mi stalo jak sie stalo i uciekal wzrokiem caly czas w koncu zapytalam a on tak jak by na toczekal co z nami czy cos zmienilo i wg ale widzialam jego wyraz twarzy byl bez cenny ucieszyl sie wraz z oczmi przyszla kolezanka moja i on nagle ze on musi isc ja mu powiedzialam ze nigdzie nie pojdzie dopoki mi nie odpowie dodal teraz musze ci odpowiedziec i zostal byl jakis ucieszony w koncu wyszlam z nim jak musial isc powiedzialamm mu cala prawde jaka jest co do niego czuje on mi powiedzial ze nie chce narazie zwiazku (ale sptyka sie z jakas kolezanka spotyka to malo powiedziane od czasu do czasu ) i wgl ja mu powiedzialam ze ok ze do niczego go nie zmusze i wgl ale muwie mu popatrz mi sie w oczy i powiedz mi ze jestem ci obojetna odpowiedzial ze nie jestes mi obojetna zrobil to w pewnym momencie patrzyl mi sie caly czas w oczy az w koncu ja zaczelam uciekac wzrokiem zrobilam to chodz wiezialam ze nie powinnam ale sie przytulilam wzajemnoscia tak mocno mnie przytulil hoho i powiedzialam czy chociarz nie mozemy zostac przyjaciolmi powiedzial mozemy i ze odezwal by sie sam pierwszy bo ja nie chce ciagle pierwsza pisac powiedzial moze a i zapytalam sie czy sie jeszcze zobaczymy powiedzial moze zobaczymy i ze on potrzebuje czasu ale bylo widac ze chce naprawic to ale cos go blokuje tylko nie wiem co ale mial taki wyraz twarzy jak zaczelam z nim rozmawiac o nas az sie ucieszyl a jego oczy same za siebie mowilya teraz nie wiem co mam wg myslec o tym . Na samym poczatku rozstania twardo mowił NIE ze wszystko wyjasnilismy sobie chyba . A teraz nagle tak mi mowi juz nie wiem co mam myslec o tym co o tym myslecie ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach