Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co o tym myśleć?

Polecane posty

Gość gość

Poznałam faceta,jest uroczy gadamy ze sobą nawet po 12godz :-) mieszka na drugim końcu Polski ma żonę,ale jest menagerem tras koncertowych i większość czasu spędza zagranicą :-) Jak wraca do domu to się nie kontaktujemy.Wyznał mi miłość czy to ma szansę przerodzić się w coś więcej?!?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Biedna żona a Ty naiwna ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego biedna?Dziecko mają dorosłe nic ich nie łączy!!! A ja się zakochałam:-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podnoszę ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt więcej nie wypowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niby w co? Ciebie też pewnie oszukuje,a takich jak Ty ma pewnie kilka :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale naiwna jestes ,,nic ich nie laczy"ahahahahahahahahah tak nic wspolny dom,dziecko,szczescia i problemy,rodzina itd to naprawde wielkie NIC skad sie biora takie Ty powiedz wytlumacz mi Facetowi sie nudzi i szuka rozrywki to proste Zakochalas sie a widzieliscie sie juz chociaz 1 raz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aaaaaaaaa nie no tak milosc przz fona Uwazaj zebys w ciaze nie zaszla przez fona buhahahaha :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzieliśmy się 2 razy ,ale rozmawiamy i piszemy codziennie ( chyba że jest w domu to nie) ,wiemy o sobie wszystko Wyznał mi miłość ja też nie potrafię bez niego żyć :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przestan nie badz naiwna i juz po 2 razach sie kochacie no prosze cie ile masz lat a ile on ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zakochałam się od pierwszego spotkania widzieliśmy się kilka godz wymieniliśmy numery tel i na drugi dzień zadzwonił!!!! Nie jesteśmy dziećmi ja mam 30 lat on trochę ponad 40 :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powinno najmniej spotkać cię to samo pusta zboczona larwa tylko robaki w mózgu cię tłumaczą a swoim zakochaniem to se piwnice wytapetuj padalcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no przykro ale pytasz co o tym myślą inni no to masz zdarzają się i podobne opinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a rozejrzyj się jak ci to tak łatwo spadło to może szybciej zakochasz się w listonoszu albo w 2 naraz hydraulikach którzy przyjdą ci rurę naprawić dla przykładu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
daję swoją słabością dowód na to że łatwo mogę się zakochać przy byle okazji drżyjcie mężatki bo tu 30 latka bez skrupuł węszy jak wyrafinowana suczka ,a jak zdarzy jej się zakochać to nie ma przeproś klękajcie narody ,no ile suko powinno kretynek pójść w twoje ślady i narobić bagna bo tylko rozwory potrafią rozchylać i żadnych moralnych hamulców a ty larwo chociaż wiesz co tu piszą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przez takie kurtyzany jak ty wstydzę się że jestem kobietą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O kurcze ku...ewka co chce myśleć. Gratuluje że chcesz myśleć pomimo że nie masz rozumu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale o co wam chodzi nasza " miłość" nie jest fizycza seksu NIE BYŁO!!!! Jeśli piszecie o zdradzie to tak,ale tylko psychicznej!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie tak jest wspólne tematy,zainteresowania,pomoc w problemach,ale tylko na odległość! Dlatego pytam czy coś z tego może wyjść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pytasz? to ja ci odpowiem czasem z czegoś coś wychodzi chcesz się łudzić, to proszę bardzo jeśli nie chcesz, to masz dwie możliwości zerwać to od razu lub zrobić coś, aby sprawdzić czy to coś więcej poza miłym złudzeniem czyli założyć, że wdasz się w romans z żonatym mężczyzną, co samo w sobie nie posuwa sprawy, tylko ją wikła czyli musiałabyś tak sprawę postawić, żeby on zrezygnował z żony i żył z tobą, spróbował żyć ale niby z kim, skoro się znacie przez telefon? nie widzisz jakie to jest idiotyczne? masz pytania, obawy to zwróć się do niego, zapytaj kim dla niego jesteś i żądaj jasnych odpowiedzi nie gry na strunach duszy, tylko jednoznacznych odpowiedzi na oczywiste pytania możesz dać sobie i jemu czas, żeby przemyśleć, ale to nie może być rok, to może być miesiąc? oczywiście, możesz założyć, że jeszcze tydzień, jeszcze dwa, jeszcze miesiąc, albo za pół roku, on wreszcie powie ci, że kończy z żoną i będzie z tobą ale przecież ty go znasz tylko telefonicznie, nie widzisz jakie to jest idiotyczne? i że, takie oczekiwanie może przerodzić się w całe lata zmarnowanego życia? ludzie, gdy się poznają, to mają możliwość obserwować się wzajemnie w różnych sytuacjach, dzięki czemu wiedzą, czy są dla siebie, czy nie ten etap jest niezbędny i na koniec proste pytanie: co wiesz o nim, czego nie dowiedziałaś się od niego samego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten "związek" trwa już ponad 2 lata i to on dąży do mojdj deklaracji bycia razem. Tylko tak jak pisałam ciągle jest za granicą,ale jest gotów do rozpoczęcia nowego życia.Żonę już nic nie obchodzi jego życie i ich związek!!Ona jest strasznie zimną egoistką nawet jak wraca do niej na kilka dni strzela focha :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skąd jesteś? Ta historia coś mi przypomina...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skąd się biorą takie idiotki ?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem, że Ty nie masz męża, ani dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
naiwna jesteś autorko każdy znudzony mężuś takie śpiewki opowiada kochankom a gdyby na stałe związał się z kochanką to i tak po pewnym czasie by ją zdradzał, bo ten typ faceta się nie zmienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie ma znaczenie skąd jestem i czy mam męża?! Pytanie dotyczy tego czy jest szansa na poważny związek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Według mnie nie ma żadnych szans, ponieważ ...... patrz post wyżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Historia stara jak świat, oklepane śpiewki, żona zawsze jest zimna, niefajna, zdzirowata, nic jej już mąż nie obchodzi, a takie naiwne latami w to wierzą. Uwierz, możesz mi mówić wróżko: nawet jak się zdeklarujesz, że będziesz z nim, to on z tobą nie będzie. Z moich fusów w kawie widzę, że: a) postanowi dać szansę żonie (dzieci, dom, bla, bla) b) skoro odzyskał już wolność, to musi się nią nacieszyć. O święta naiwności...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:-D i pewnie takich jak Ty jest kilka. Nigdy nie pomylił imienia rozmawiając z Tobą? Proponuję leczenie psychiatryczne :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I jak miłość rozkwita?:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×