Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość OnaOnaOnaOnaOna

Rodzice chlopaka i ich mieszkanie

Polecane posty

Gość gość
ile rodzicego pokryli,wlozyli w to mieszkanie? tylko remont czy cos wplacili na poczatek ze swoich?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bez sensu to wszystko, najpierw kazali ci oddać psa, czego w życiu bym nie zrobiła, teraz chcą abyś sprzedała auto, choć sama na nie zarobiłaś, do tego płacisz za mieszkanie do którego w ogóle nie masz praw i jeszcze wtrącają się w twoje sprawy, jak mogłaś sobie na to pozwolić? Związek polega na tym że wspólnie buduje się przyszłość z partnerem, wspólnie decyduje o wszystkim, a z tego co piszesz wynika jasno, że to jego rodzice układają wasze życie, nie macie nic do powiedzenia, to mieszkanie nigdy nie będzie wasza, a już na pewno nigdy nie będzie twoje w razie rozpadu związku, czy nawet małżeństwa, gdybyście wzięli w końcu ślub i tak wylądujesz na ulicy. Jeszcze trochę i zaczną wychowywać wasze dziecko, bo uznają że wy się nie nadajecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnaOnaOnaOnaOna
Cały problem tkwi w tym, że mój partner żyje w przekonaniu, ze jego rodzice uchylili nam nieba pomogli i robią wszystko tylko z myślą o nas. Natomiast ja jestem niewdzieczna, nie doceniam tego co mi '' dali''. O to są wszystkie kłótnie. Gdy mówię mu że nic od nich nie dostałam bo wyjdę z tad tylko z tym z czym przyszłam wpada w wściekłość. Odn. Szarpania i agresji, mialo to miejsce pierwszy raz i oboje w tym czynnie uczestnilismy. Prawda jest taka, że gdyby nie dziecko już dawno by mnie tu nie było jednak przychodzi taki czas kiedy trzeba wybrać lepsze '' zło ''. Umowilam sie dziś na wizytę u psychologa, może coś doradzi. Jeśli to w niczym nie pomoże odejdę. W ramach wdzięczności za Wasze zaangażowanie w przemysleniach zrobię wpis po wizycie u lekarza i pewnie o efekcie końcowym. Jeszcze raz dziękuję!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój partner żyje w przekonaniu, ze jego rodzice uchylili nam nieba pomogli i robią wszystko tylko z myślą o nas. Natomiast ja jestem niewdzieczna, nie doceniam tego co mi '' dali''. xxx twój partner nie myśli - powtarza tylko opinie jego rodziców o tobie zadałaś się z niesamodzielnym, głupim gówniarzem, który zawsze zrobi tak jak mu karzą rodzice, bo jest po prostu od nich uzależniony, tak finansowo jak i emocjonalnie robisz największy błąd swojego życia siedząc tam "dla dobra dziecka" - marnujesz tylko czas i pieniądze - on nie zmieni się nigdy, a ty z każdym miesiącem będziesz bardziej zdołowana, złamana, zeszmacona - w twoim związki nie ma miłości i szacunku - chcesz, żeby dziecko rosło w takiej atmosferze i również miało cię za nic? i nie myśl sobie, że moje dywagacje to tylko teoria - byłam w identycznej sytuacji 13 lat temu - dzisiaj takim ludziom jak twoi teściowie mogę tylko współczuć i podziękować za lekcję życia - otworzyli mi po prostu oczy na świat!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znam podobną sytuację. Gdy tesciowie dowiedzieli się, że syn się zareczył to w te pedy do banku z nim i kredyt brac na mieszkanie. Kredyt zaciagniety rok przed slubem, po ludziach chodzili i rozpowiadali, że musieli kupić mieszkanie dla syna bo synowa nic nie wniosła. Efekt po 3 latach: tesciowie grzebią po szafkach, sa u siebie jak sami powiedzieli, a co najsmieszniejsze syn z synową spłacaja kredyt...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
coraz częściej widzę przypadki, kiedy to rodzice faceta, a w szczególności matka (w źle pojętej trosce o syna) odwala takie sztuki już normą stało się pakowanie synowi do głowy, że dziewczyna się wpycha do rodziny, że zależy jej tylko na kasie, że nic nie ma (nawet jak ma, to robią właśnie tę sztuczkę z kredytem, czasem każą jej sprzedawać jej własne mieszkanie i dołożyć do kupna), że ma być za wszystko wdzięczna, że jest przygarnięta z litości pokazywanie mu na siłę, że dziewczyna nic nie umie, że źle gotuje, źle sprząta, źle pierze - bo przecież mama robi wszystko najlepiej wpieprzanie się do każdej sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli teściowie kupili sobie mieszkanie, wy im teraz spłacacie ratę kredytu plus czynsz- no zyc nie umierać, jezeli chodzi o teściów oczywiście. za tę kasę- 1600- to mozna sobie wynająć bez laski mieszkanie u obcych, którzy ani nie bedą zgrywac darczyńców, którymi nie są ani grzebać ci w szafkach i przychodzic jak do siebie. Uciekaj od gnoja, który cię SZARPIE i jego rodzinki, bo bedziesz ich pomiotłem, a na koniec puszczą cie w skarpetach. Nigdy absolutnie nigdy nie ładuj kasy w nic co nie jest twoje na papierze!! nie wiem w jakim stanie jest dom twojej matki, ale jeżeli jest minimum, to przeciez mozna mieszkać bez luksusów- lepsza rudera u matki niz "łaskawy chleb" u tesciów. uciekaj, masz kasę, pracę, na dziecko dostaniesz alimenty, nic cie tam nie trzyma, a jak konkubent się nie opamięta, to jego strata..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oni cie wykorzystuja, kobieto. Wyprowadz sie inaczej sami cie wykopia jak im juz nie bedziesz potrzebna. Czekaj az dziecko podrosnie, to zaczna je przekupywac, ze wlasne dziecko do cibie pani bedzie mowic. Mowie ci to z doswiadczenia. Jak chcesz odzyskac szacunek faceta, musisz sie wyprowadzic, jezeli cie kocha to pojdzie za toba, jezeli nie to wiesz ze to d**ek, dla ktorego jestes tylko zapchaj dziura do czasu az znajdzie cos lepszego, a oni cie wydudkaja ze wszystkiego, sadownie odbiora dziecko, bo biedna bedziesz i zostaniesz kompletnie sama... Ci ludzie to oszusci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hehehe nigdy nie wpadłbym na taki pomysł aby kupić sobie mieszkanie i kazać je spłacać innym... totalne chamstwo, a właściwie to skur....two :P Na twoim miejscu wyprowadziłbym się jak najszybciej z domu i albo wtedy zaczną się z tobą liczyć, a facet się ogarnie i będzie facetem, a nie maminsynkiem, albo ciesz się wolnością i układaj swoje życie po swojemu, z dala od cwaniaków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jako dziecko takiej matki co zostala z dupkiem dla dobra tegoz dziecka, mowie ci ze to nie jest dla jego dobra. Tatus d**ek poniewierajacy mamusia to tatus d**ek, dziecku w niczym to nie pomaga i nie daje spokoju i bezpieczenstwa... Zobaczysz jak dziecko bedzie wieksze je tez zmanipuluja i dziecko tez stracisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja znajoma jest lekarką, pochodzi z inteligenckiej rodziny i tez miała podobne "akcje" z teściami- usiłowali ja sprowadzic do parteru, pokazac jaka to niegodna ich syna, że złapała go na dziecko, a tesciowie, to takie prostaczki, synalek wieczny student po 11 latach studiowania pracuje w urzędzie, ale ambicje mają godne rodziny królewskiej i ona jest niegodna tego wybitnego mlodego człowieka, który w ich wyobraźni miał chyba szanse na jakąś hrabiankę, gdyby nie został usidlony przez taką kiepska partię:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym się wyprowadziła dla zasady, niech spłacają sobie ten kredyt i niech płacą czynsz, ciekawe czy dadzą radę z tym wszystkim, a przy okazji dowiesz się jak bardzo zależy na tobie i dziecku temu palantowi z którym jesteś. A co do wyboru mniejszego zła, zło jest złem, nie można o tym myśleć w takich kategoriach że jedno jest większe, a drugie mniejsze. Dziecko musi widzieć miłość i szacunek między swoimi rodzicami, bo inaczej samo będzie traktować innych jak śmieci. Już sam fakt że kazali ci pozbyć się psa, powinien być ostrzeżeniem, że rodzinka jest p*****lnięta. I nie zapomnij przy przeprowadzce zabrać swoich mebli i wyposażenia, bo ty za nie zapłaciłaś i są twoje i tylko twoje, graj w tą samą grę co oni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prawda jest taka, że gdyby nie dziecko już dawno by mnie tu nie było x Czy ty w ogóle kochasz jeszcze swojego partnera, czy może ci przeszło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnaOnaOnaOnaOna
Witam serdecznie po czterech miesiącach. Aktualnie mieszkam z dzieckiem w domu mamy. Odkąd ostatnio pisalam rodzice partnera wraz z nim chcieli abym wzięła kredyt 33tys. na miejsce parkingowe pod blokiem. Oczywiście akt notarialny na nich, bo miejsce przypisane do mieszkania, którego wladcicielami sa jego rodzice. Powiedzialam ze nie wezmę tego kredytu, nie kupie oczekiwanego wyposażenia mieszkania itd. Placilam natomiast w całości opłaty. Związek stał się koszmarem, okropnie... Zero szacunku, rozmowy. Powiedzialam ze odchodzę, nie chce z nim być i mieszkać. Ustaliliśmy na tym etapie ze damy sobie miesiąc, oboje sie pistaramy, jesli sie nie uda rozejdziemy sie w zgodzie. Kilka dni było ok, jednak tylko kilka. Pierwszego kwietnia jak zawsze zrobilam przelew 600zl oplaty. Po powrocie z pracy atak o pieniądze, ze malo, ze mam dać jeszcze pieniądze na podatek itp, ok 500zl. I znów ze garażu nie kupiłam... Po chwili uslyszalam '' kiedy się wyprowadzasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnaOnaOnaOnaOna
W efekcie uslyszalam jeszcze ze nie jest to dla mnie przechowalnia i mam sie wyprowadzić tego samego dnia. Powiedzialam ze nie mam warunków aby wyprowadzić sie tak nagle z dzieckiem, na co uznał ze wie i dziecko może u niego zostać. Jak po chwili sie dowiedziałam jego rodzice ulozyli sobie juz plan: ja aut, synek do ich mieszkania a oni do '' naszego'' gdzie będzie pokój naszego syna i tam będzie mu najlepiej!!! Mistrzostwo świata!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no widzisz! wcześniej wszyscy pisali, że to się tak właśnie skończy - więc wcale mnie nie zaskoczyłas a teraz do sądu po alimenty (jak najwyższe) i zacznij wreszcie żyć jak człowiek - godnie i spokojnie powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odwiedź dobrego prawnika jeżeli masz przelewy na ich konto to możliwe, że będą musieli ci zwrócić za wkład w mieszkanie czyli to co opłacałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic jej zwrócą, bo tam mieszkała i sąd potraktuje to jako opłatę za użytkowanie i media - szkoda kasy na prawnika zawalcz tylko o wysokie alimenty - i daj sobie spokój z tą świńską rodzinką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I teraz zacznie się szarpanie o dziecko. Bo będą usiłowali udowodnić, że jesteś niewydolna finansowo i mieszkaniowo. Radzę ci szybko znaleźć sobie jakieś dobre mieszkanie na wynajem tak żeby nie mieli się do czego przyczepić w sądzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po co jej mieszkanie na wynajem jak mieszka w dużym domu matki, który jest jej domem rodzinnym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Domem do remontu. Nie wiemy jakie tam są warunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w obecnej sytuacji, kiedy została sama z dzieckiem ma się dodatkowo obarczyć kosztami wynajmu? to już lepiej niech przeznacza te pieniądze na sukcesywny remont domu z którego nikt jej nie wyrzuci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolałam psa
Masz dom od mamy do remontu a mieszkasz u kogoś? Ja mam starą chatę do remontu, ale nie mieszkam u nikogo, nie biorę kredytu, stopniowo remontuje, ale jestem na swoim, a jak się komuś nie podoba pokazuje drzwi. Wydałaś psa? bo co bo oni chcieli - ja jak mi facet powiedział albo pies albo on - podziękowałam mu że pokazał mi wcześnie swoje prawdziwe oblicze i pożegnałam słowami, że Więcej nie przyszedł, psa i przyjaciół mam do dziś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W całej historii szkoda mi psa i dziecka. Jak można oddać wieloletniego przyjaciela?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja również nigdy nie oddałabym psa :-( jakie to smutne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jessi30
Temat jest naprawdę masakryczny, a wy się rozczulacie nad losem psa? No smutne, co się stało z psem, ale jeszcze smutniejsze, co się dzieje z autorką tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uciekaj od nich, składaj o alimenty, jak najwyższe. Nienawidzę takich ludzi dla których pieniądz jest ponad wszystko. Śmiecie. Strasznie mi Cie szkoda, domyślam się jak to jest chociaż sam nigdy nie byłem w takiej sytuacji, ale musisz być silna. Tacy ludzie są nieobliczalni, zapewne będą chcieli odebrać Ci dziecko, nie dopuść do tego, by postawili na swoim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnaOnaOnaOnaOna
Psa oddałam po ciezkich namowach mojej kuzynce i teraz juz jest 50/50 u mnie i u niej, bo również się w nim zakochała :-) w tym domu mam ogromny problem z ogrzewaniem, od początku kwietnia grzeje grzejnikami na prąd, nie mam żadnej instalacji. Emocjonalnie również czuję się kiepsko, jednak przy życiu utrzymuje mnie mój wspaniały syn. Dziękuję za poświęcony czas :-) Trzymajcie za mnie kciuki, proszę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masakra, czemu wczesniej nie walczylas, zeby tesciowie przepisali mieszkanie na Was? skoro i tak Wy splacaliscie to mieszkanie. Dobrze, ze masz dom, odetnij sie od tych ludzi, uwierz facet jeszcze tego pożaluje, a Ty sobie ulozysz zycie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OnaOnaOnaOnaOna
Walczyłam i stąd większość kłótni. Nie chciał wziąć ze mną kredytu ani ślubu, mówił tylko że kocha i nie potrzebuje nic na papierze. Ja natomiast okazałam się tą niewdzieczną... Dpiszę jeszcze coś ciekawego. Niecały tydzień po rozstaniu otrzymałam mms od mojej kolezanki ze zdjeciem mojego byłego patnera, szukajacego na czat seksu bez zobowiązań, los chciał że trafił na moją koleżankę... Przykre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×