Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość TenTamten892

trwanie

Polecane posty

Gość TenTamten892

Witam, jestem facetem i mam taki problem ze swoją dziewczyną, z którym nie mogę sobie poradzić. Jesteśmy już ze sobą rok a ona nigdy nie powiedziała, że mnie kocha (ja jej tak). Kilka razy natomiast robiła mi szczere wyznania, że nie wie czego chce, że nie potrafi poczuć tego czegoś albo nie zna tego uczucia, bo wcześniej bywała tylko zauroczona (we mnie również i przeminęło to z chwilą gdy jak przyznała przestała tęsknić). Jestem dla niej dobry i idealnym kandydatem na faceta, z którym chciałby spędzić życie. Najłatwiej byłoby to zakończyć bo czuję się jak jej przyjaciel, nie chcę jednak jej stracić. W głowie mam różne, dosyć ostre rozwiązania by zadziałać na jej emocje i może coś zaiskrzy. Z doświadczenia wiem np, że lekkie odsunięcie się także działa przyciągająco. Czy macie jakieś pomysły? Przyznam, pierwszy raz w życiu taka logika w stylu "jest mi super z Tobą, ale nie jestem szczęśliwa i nie chce tego zakańczać" rozłożyła mnie na łopatki. Proszę o jakiekolwiek rady :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po prostu nie jesteś "tym". Może i była zauroczona, może i Cię pożądała, ale jej przeszło. Czasem tak bywa... Wbrew pozorom zakochać się nie jest tak łatwo. Zauroczyć prościej. Zastanów się, czy chcesz być z osobą, która nie czuje zbyt wiele do Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po prostu ona nie wie czego chce. Jak ci z nią fajnie to sie z nią baw ale nie myśl o ożenku ani dzieciach :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym chciał taką dziewczyne. Miłość jej nie potrzebna a i tak jest w związku. Z taką pewno można na luzie żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mysle, ze dziewczyna mowi prawde.Tak czuje i o tym komunikuje .Ty powinienes z tych rozmow ( znakow) wyczytac , ze zaru milosci nie ma , ale jest dobrze, bezpiecznie i szkoda konczyc cos co tli sie . Zalezy na czym ci zalezy .Czy na uniesieniach , czy na tlacym sie ognisku , przy ktorym tez mozna sie ogrzac . Jesli uciska ci jednak ten stan rzeczy -powiedz to wprost jej . Wspolnie moze dojdziecie do wnisku , ze trzeba zostac tylko przyjaciolmi , a moze wlasnie rozstanie uzmyslowi wam , ze trzeba tylko dolozyc polan do tego ogniska. Polecam rozmowe , jeszcze raz rozmowe w jakims fajnym otoczeniu . Elena.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki Elena. Kolejna szczera rozmowa się odbędzie. Przyjaciół nie, bo jako kochająca strona będzie to dla mnie tylko krzywdzące (bez dotyku, bez seksu, a porozmawiać mogę sobie ze kimkolwiek innym). Z tego co też ostatnio mówiła, to nie chce tego zakańczać, bo może po czasie dojdzie do wniosku, że to było właśnie to (tak jak wspomniałem raczej nie wie co to znaczy kochać). Rozstaniemy się, pójdzie w swoją stronę a ja zostawię "otwartą furtkę". Może będzie chciała z niej skorzystać ale myslę, że prędzej zakocham się w kimś nowym. Już teraz moje ognisko się ledwie tli po jej odsunięciach. Trudno life is brutal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×