Gość Kalinka1988 Napisano Styczeń 10, 2015 Witam wszystkich, chciałam się podzielić swoimi wątpliwościami życiowymi, może przeczytać od Was, że też mieliście podobne wątpliwości, ale jednak dajecie radę. A biorą się one stąd, że zakładam, że wszystko, co może pójść w życiu źle - na pewno pójdzie. Mam 27 lat. W przyszłym roku planujemy z chłopakiem kupić mieszkanie ok. 60m2 - oczywiście na kredyt na 30 lat. W między czasie (za jakieś 4 i 6 lat) planujemy dwójkę dzieci. Tylko boję się, czy podołamy. Na pomoc rodziców nie będę mogła liczyć, bo mieszkają 100 km dalej, a do tego są już po sześćdziesiątce, więc pewnie za jakiś czas sami będą potrzebować pomocy. Po znajomych widzę, że w żłobkach i przedszkolach (to kolejny koszt) ich dzieci co chwilę chorują. Widzę też jak pracodawcy parzą na ich zwolnienia z powodu opieki nad dziećmi, a przy kredycie i dzieciach nie możemy sobie pozwolić na utrzymanie z jednej pensji, bo nas na to nie stać. A co do rodziców - no właśnie - wiem, że przyjdzie moment, w którym będę się musiała nimi zająć. Na odległość 100km, raczej nie jest to możliwe, więc będę musiała sprowadzić ich do siebie. Tylko jak 3 pokolenia mają żyć razem na 60m2? Chore to wszystko, chociaż pewnie demonizuję. Czy Wy też macie podobne dylematy? A może mieliście, ale udało Wam się wszystko jakoś wyprostować i pogodzić. Z góry dziękuję za odpowiedzi, również te krytyczne że marudzę i narzekam :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach