Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Waterspirit

Moja głupia matka

Polecane posty

Gość Waterspirit

Mam już tego dosyc i postanowiłam napisać o tym tutaj. Wiele ludzi z mojego otoczenia uważa, że przesadzam. Że moja matka to miła i dobra kobieta. Jasne. Ciężko w coś uwierzyć gdy nie widzi się prawdy każdego dnia. Dajmy na to, dzisiaj. Ta kobieta to nieobliczalna, nieoczytana suka. Podeszłam do niej i powiedziałam, że chciałam mieć paznokcie, tzw."żele". Wyśmiała mnie i odrzekła, że w żadnym wypadku się na to nie zgodzi bo to niszczy paznokcie. Nie rozumiem tego. Paznokcie odrastają, więc nie widze problemu. Jestem dorosła a to moje ciało i mogę zrobić z nim co zechcę. Powiedziałam jej" Mamo,ale ja mam bardzo brzydkie genetycznie paznokcie i muszę mieć tak zrobione bo będzie brzydko wyglądać". Ona na to, że nie ma nic takiego jak genetyka i że to bzdura iż ksztAłt oraz wielkość paznokci jest tym uwarunkowany. Oczywiście, powiedziała to w swoim plebejskim stylu, nie rozumiejąc nauki. Krzyknęłam, że jest nieoczytana a ona na to wyskoczyła z tekstami pokroju : Ty d****** ty suko,ty szmato, po co sie urodziłaś itp. Jak zwykle to samo. Właściwie, czy wy uważacie, że to normalne? Mieszkam w dość bogatej rodzinie i o nic sie nie martwimy. Nie zarabiam jeszcze na siebie bo czekają na mnie studia, a prośba o najmniejsze 20 zł na coś kończy się zawsze szczuciem mnie "nie mam" "a za co ja mam ci dać" "dałam ci tydzień temu" itp. Daje mi pieniądze które oczywiście miała dopiero po ostrym zadziałaniu mi na psychikę. Denerwowanie mnie to jej pasja. Gdybym mogła ją zabić, zrobiłabym to bez wahania. Gdy byłam mała, kupiłam za własne pieniądze piękną niebieską opaskę. Któregoś dnia przyszła do pokoju z nożyczkami i groziła, że ją potnie. Dziwka. Oczywiście powody zawsze były błache typu nie posprzątany pokój albo ocena dostateczna w szkole(w podstawówce trójki były dla niej złe i darła się za nie w niebogłosy) Pamiętam także, jak przeczytała mój prywatny pamiętnik i wypominała mi potem,co tam pisałam. Mówiła o tym,że moi przyjaciele to idioci,wariaci, że są nienormalńi tak jak ja sama i p co ja się urodziłam. Za dzieciaka straszyła mnie,że nagra jak płaczę i raz przyszła z kamerą,chcąc to pokazać dzieciom z mojej klasy. Wiecie? Aktualnie jestem dorosłą,młodą kobietą. Wszyscy mysleli, że nienawiść mi przejdzie, ale to było niemożliwe. Widzę matkę w mamie mojej przyjaciólki. Mieszkają w bloku na drugim końcu miasta ale mogę porozmawiać z nią o wszystkim. O ubraniach,o książkach,o chłopakach, o moich rysowniczych pasjach. Ona zawsze mnie słucha. Nawet seks nie jest tematem tabu. Oddałabym mój wielki dom i wszystkie rzeczy które mam za posiadanie normalnej matki. Męczy już mnie mieszkanie z nią, jednakże dopiero po studiach pójdę w dorosłe życie i będę mieć święty spokój. Na razie słyszę tylko obelgi. Że jestem głupia i nic nie warta. Będę tęsknić tylko za ojcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak widzisz wartosci powinno sie wyniesc z domu,bo to w koncu najblizsze osoby nas dowartosciowuja.Problem jest wtedy,gdy ta matka z dziecinstwa, tez nie wyniosla z domu niczego i niczego przekazac nie potrafi.Paznokcie zelowe mialam i nigdy w zyciu wiecej,porobilu sie pozniej dziury na moich zdrowych,no ale podobno trzeba sie samemu sparzyc,zeby uwierzyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×