Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość perlman1

Nasze próby odzyskania dziewczyny

Polecane posty

Gość perlman1

Witam, troche tego jest w internecie i nie wiem czy znajdzie się ktoś zainteresowany. Celem tego tematu jest opisanie naszych historii związanych z rozstaniem z ukochana osobą i próby powrotu do partnerki. Może krótko o moim związku, rozstałem się kobietą 3 tygodnie temu, sam to zaproponowałem w złości a ona na to przystała. Szybko zorietnowałem się że jednak wcale tego niechce i ie brałem tego na serio. Jeszcze tego samego dnia chciałem się spotkac i porozmawiać, niestety zero odzewu, to własnie wtedy zdałem sobie sprawe z tego co sie stało i poczułem się jak ktoś by mnie kopnał w twarz. Rozstawaliśmy sie już kilka razy, a raczej to ona się ze mną rozstawała. Zawsze oczywiście prosiłem żeby wróciła, ze się zmienię, rozstania twały ok. miesiąca i było dokłądnie 4. Musze przyznać że oboje mamy charakterki, jednak stałem się lepszy przez te 6 lat, nie zmieniłem się tak jak ona by tego chciała ale zmieniłem się na pewno. Za każdym razem udało mi się ją udobr***ać obietnicami i wracała, ostatnie nasze zerwanie było z powodu mojego zaniedbania, znowu były prezenty, niespodzianki, przeprosiny jednak nie chciała wrócić. Przestałem się odzywać o co prosiła i po 1,5 miesiąca zatęskniła ze mną i się przespaliśmy. Po dwóch dniach spotykania się oznajmiła zebym sobie nie myślał że jesteśmy parą, wtedy wsałem i powiedziałem jej że zbyt ją kocham żeby tak się spotykać tylko na seks i ze to mnie będzie bardzo bolało. Ostatnio miałęm wypadek podczas treningu i złamałem nogę, prawie dwa miesiące w gipsie i praktycznie nie wychodziłem z domu. Wcześniej straciłem pracę, można się domyślić że to nie za ciekawe połaczenie i miałem swoje humorki. Po wspomnianej kłótni i rozstaniu oznajmiła mi że jestem egoistą i nie traktowałem jej jak należy, powiedziałem jej że to troche nie fair zważając na sytuacje w której się znajduję. Ona na to że już wczensiej nie traktowałem jej jak należy i że nie chce już zemną być, że chce sobie ułożyć życie i to były ostatnie jej słowa w moją stronę. Trzymam się kiepsko, dziewczyna naprawde niesamowita. Zastanawiam się czy jak zachowam się jak ostatnio, czyli dam jej spokój i nie będe się odzywał to zatęskni. Ostatnio przyznała że wróciła do mnie wcześniej tylko dlatego że jej nie męczyłem prezentami i prośbami.Mam 28 lat, ona 26. Czy jest ktoś na podobnym etapie c ja, też czeka aż ona zatęskni, a moze jakies inne działania ? Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perlman
nikt ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkms
pearlman...chyba zakładałeś już tu wątek jakiś czas temu, no nie? powiem ci, że twoja postawa jest bardzo poddańcza. Szczerze-dajesz d..py. i to nie dla tego, że dajesz jej za mało prezentów, tylko dlatego, że ..w ogóle jej je dajesz! dziewczya niesamowita.. czyli traktujesz ją jak lepszą od siebie Ona widzi, że w tym układzie rozdaje karty, a one tak już mają, że jak ktoś da im władzę, to robią się władcze-za bardzo. To ty masz tu nosić spodnie. Kup sobie, wypożycz, cokolwiek, ale przeczytaj książkę adepta marcina szabelskiego- druga szansa. I dopóki jej nie przeczytasz..NIC NIE RÓB! BO KAŻDY TWÓJ KROK BĘDZIE BŁĘDEM, DOPIERO JAK PRZECZYTASZ, RÓB TO CO TAM JEST NAPISANE, i choćbyś chodził po ścianach- ni e rób nic, przeczytaj, i polec zgodnie z nową strategią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkms
Gdybym wiedział o tej wiedzy wcześniej-odzyskałbym być może 7 lat temu moją ex...to co dobrze robiłem, to nie odzywałem się i nie prosiłem, spotykałe ją przypadkowo i widziałem, że zaczyna się przyciąganie, ale nie wiedziałem jak ją odzyskać i udawałem obojętność, a 3 lata była sama! miałem wtedy 22 lata, jak ją poznałem, ona 17, od czterech lat spotyka się z jednym gościem, z tego co wiem, są w podobnym wieku, nie są zaręczenie, ale oni 4 lata się spotykają, a ja się z nią spotykałem kilkaa miesięcy, ale no cóż, była moją pierwszą wielką love

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkms
musisz zmienić się o 180 stopni, swoją mentalność, charakter, postawę, swoją wewnętrzną wibrację- i to szybko. a a dodam ten wątek do śledzonych i czekam na info, postępy. Trzymam kciuki, ale tylko pod warunkiem, że dokona się w tobie przemiana, jeśli jie zmienisz swojego nastawienia i przekonań, to nie ma o czym gadać. Jedziesz! a propos...mam trochę materiałów tego gościa na odsprzedaż ale to już poza tematem, na razie jedno przeczytaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz juuż na prawdę Dobranoc Kolorowych......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perlman
Bardzo ci dziękuje. Wydaje mi się jednak że największym błędem jaki mogę popełnić jest własnie skupianie się na byłej dziewczynie i na próbach jej odzyskania. W ten sposób oddaje jej swoją energię. U mnie sytuacja jest na tyle niekorzystna że ona nie chce miec ze mna zadnego kontaktu, nie odpisuje na smsy, nie odbiera telefonów i dała mi jasno do zrozumienia że nie chce miec ze mną nic wspólnego i chce sobie ułożyć życie na nowo. Wiec chyba czytanie takich poradników jest na nic. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o tym jest ta ksiazka m. in, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×