Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość laureloth

Strzała amora. Co dalej?

Polecane posty

Gość laureloth

Witam. Nie mam zwyczaju udzielać się na tego typu forum, ale potrzebuję rady kogoś obcego, kto obiektywnie spojrzy na tę sprawę. Kilka dni temu poznałam (chociaż to za dużo powiedziane) w klubie chłopaka. Jak go zobaczyłam, to strzała amora trafiła prosto w moje serce i nie mogę przestać o nim myśleć. Postanowiłam działać. Napisałam do niego i powiedziałam mu prosto z mostu co czuję. Pomyślałam, że nie mam nic do stracenia. Jego reakcja nie była jednak taka, jakiej oczekiwałam. Odpisał, że też jest zwolennikiem przełamywania własnych słabości i blabla, ale dosłownie po dwóch wymianach zdań rozmowa się urwała. Nie wykazał większego zainteresowania. Po kilku dniach ponownie do niego napisałam z zapytaniem, czy jest możliwość, żebyśmy się lepiej poznali. Odpisał, że chyba jest. Przyjął mnie do znajomych na fb (wiem, jak to idiotycznie brzmi, ale w tych czasach życie bez fejsbunia jest ciężkie i wszystko się tam kręci, niestety!). Niestety i tym razem rozmowa zbytnio się nie skleiła, drugi raz zostawił mnie bez odpowiedzi ("gadaliśmy" o codziennych sprawach - co tam, jak mijają ferie, o szkole). Wszystko ciągnęłam ja. On nie wykazuje żadnej inicjatywy. Z tego co widzę to naprawdę spoko gość i strasznie chciałabym go lepiej poznać. Już nawet nie dla tej miłooości, tylko z ciekawości, dla nowych doświadczeń. Moje pytanie do Was, forumowiczów, jest następujące: CO ROBIĆ? Pisać do niego jeszcze, poprosić o spotkanie, czy zapomnieć? Aktualnie czuję się odrzucona i mam lekką załamkę, bo w sumie pierwszy raz zdarzyła mi się taka "miłość od pierwszego wejrzenia" i skoro już się odważyłam zrobić jeden krok, to nie chcę tego zmarnować. Liczę na odpowiedzi męskiej części. Słyszałam, że faceci w tych sprawach są raczej tępi. Co Wy byście czuli będąc na miejscu tego chłopaka? BŁAGAM O PORADY! PS. Proszę oszczędzić sobie podszywania i durnych odpowiedzi, bezmózgie trolle, bo wszędzie was pełno, aż ręce opadają. Inteligentna część forumowiczów - ratujcie honor i wesprzyjcie koleżankę podczas sercowych rozterek!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laureloth
UP, naprawdę proszę o radę! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
UP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×