Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

takijeden2015

Dziewczyna nie chce....

Polecane posty

Nie lubi jeździć w moje rodzinne strony. Nie ukrywam, że często ją proszę ale zawsze jej się nie chce. Co prawda może nie jest tak idealnie jak u jej rodziców, ale po prostu normalnie. Powiedziała mi w końcu, że cytuje "dobrze nie czuje się u Ciebie i nie to dlatego że mamusia nie gotuje ale dlatego że no jest ogólnie nieporządek i przeszkadza mi to" Swoją drogą moja dziewczyna jest mega czyściocha, u niej z podłogi autentycznie można jeść ;p Może 3 razy do roku na weekend pojedzie, a ja z jej rodziną widzę się częściej i nie ukrywam że jest mi przykro z tego powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą mi napisała cytuje "ja się mecze jak nie jest posprzątane. Tu nie chodzi ze nie idzie wytrzymać, ale czasami ten kot, te resztki w zlewie w sitku ten brudny stół od np rozlanej kawy czy herbarty, brudna szmatka od kawy to nie jest naprawdę przyjemne. Ceiebie to nie rusza bo jesteś do tego przyzwyczajony" Co Wy na to ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie odwrotnie. Moja dziewczyna to burdelarz. Dlatego rozumie Twoja w 1000% !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja dziwnie znów czuje się w jej rodzinnych stronach, jak dla mnie za idelanie. Ojciec co chwila ściska swoje córeczki, włazi im w tyłek i słodzi. Mamusia jej robi pyszne obiadki, ciasta piecze i tak ogólnie wszystko wychuchane. To, że moi tacy nie są to co ja na to poradzę. Ludzie są różni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Życie nie polega na ciągłym sprzątaniu. Rozumiem żeby mieć czysto i schludnie, ale jak dla mnie moja dziewczyna za często sprząta. Przykładowo po myciu naczyń zlew od razu musi mieć do sucha wytarty, bo jakiś zaciek będzie widać. Mieszkanie dosłownie prawie że sterylne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie sa rozni, to fakt. Dla mnie jednak porzadek i czystosc to zaleta. Nie musze godzinami szukac majtek, nozyczek czy drugiego buta. Wszystko ma swoje miejsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze dziewczyna cierpi na zaburzenie obsesyjno kompulsyjne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O boże, ja bym nie wytrzymała z kimś tak pedantycznym, jakby mi ktoś powiedział że nie przyjedzie bo jest u mnie brudno to bym powiedziała ze w takim razie może w ogóle nie przyjeżdżać, co innego jakby rzeczywiście był chlew, raz jak weszłam do pokoju kolegi a tam brudne majtki, skarpetki na podłodze plus jakieś resztki jedzenia a do tego śmierdzi to też miałam ochotę zwymiotowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma chlewu, bez przesady. Po prostu jak siedzimy nieraz w kuchni, to widzi że mama ma sterte naczyń, których jeszcze nie pozmywała w zlewie i tak sobie leża, albo że kot akurat wszedł do kuchni i zdążył wskoczyć na stół. Nigdzie nie ma porozrzucanych skarpetek itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Irytuje ją też że niby raz kiedyś na ruski rok zjedzie, to moja mama robi często kotlety mielone na obiad. A ja u jej mamusi jej jakieś wyszukane obiady i że zawsze robi różnorodne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×