Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jestem zlym mezem

Polecane posty

Gość gość

nie potrafie sie zmienic.. bylem juz z tym u psychologa 2krotnie, jestem dla zony strasznie zlośliwy, ciesze sie jak robie jej przykrosc, sam nie wiem dlaczego. przyklad: zona chce isc na babski wieczor(mamy jeden samochod) kiedy jest juz wyszykowana, ja mowie jej ze ja biore samochod bo mam plany, zonie przykro ale mowi ze wezmie taksowke, ja wtedy robie karczemna awanture, ze wydaje nasze ciezko zarobine pieniadze,bo dupa chce sie wyszalec, ona zaczyna plakac,i nie idzie niegdzie... Ciesza mnie takie sytuacje, sam nie wiem dlaczego:( sa rzadko takie dni jak dzis kiedy o tym mysle, jest mi przykro, ale nie potrafie tego zmienic, nawet na sile.. ona nigdzie nie wychodzi prawie, azmi przykro..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rób tak dalej a wkrótce będziesz miał jej szpilkę w swoim złośliwym zadzie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozwiodłabym się z tobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
fajne rady..nie ma co.. moze cos poradzicie?? nie chce taki byc...przebywalem w takim otoczeniu 30 lat...juz widze ze ma mnie dosc :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam podobny problem z tym, ze ja jestem dziewczyną. Często obrażam i wysmiewam mojego chłopaka, sama nie wiem czemu, od tak bez powodu. Potem mi z tym źle bo nie chcę go ranić. To jest p******e. Gdyby oN mi tak mówił to ucieklabym z płaczem. Czasami.jestem kkochana, a jak mi coś odwali to cisne go i cisne, zwłaszcza wtedy kiedy widzę że jest słaby (gdy ma jakiś problem w pracy itp) to chyba się bierze z zazdrości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Albo masz słaby charakter i.przez takie zachowanie chcesz ją zdominować, mieć władzę w tym związku. Ja sobie obiecałam że znajdę sobie zajęcie i nie będę już tak robić bo nikt z taką osobą nie wytrzyma!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to sam widzisz ,że to początek końca ...Po co to robisz ? Sprawia Ci to satysfakcję ? Pamiętaj ,że z jakim przestajesz takim się stajesz ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego niszczysz kogoś dobrego, bo wczesniej zaznales zło w zyciu? To tak po wrednemu , ciagnąc w dół? Sprowadzac do dna piękne relacje, milosc żony? Chyba dązysz podswiadomie do samounicestwienia, by na koniec powiedziec sobie- no tak, miałem rację, jestem zły, nie zasługuję na nic dobrego... Autorze, wybacz sobie wszystko złe z przeszłości, zamknij historię, i przywal raz na zawsze zelbetonowym włazem. I nigdy go nie otwieraj. Zaslugujesz na milosc i wszystko, co najlepsze w twoim małzeństwie i waszym zyciu. Skończ juz tą osobistą wendetę na sobie. Jestes dorosłym męzczyzną, męzem, kochaj ,wielbij i opiekuj się zoną, cieszcie się oboje z kazdej wspólnej chwili. Przezylam wiele, i to co za moment napiszę, to nie slogan- zycie jest cholernie krótkie.... Mozesz zmienic swoje podejscie, bo rozumiesz, ze robisz źle. To obiecujący początek twojej przemiany. Przytulam cię, i do dzieła!:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem zona podobnego typa. Doprowadzal mnie do lez. Wyprowadzilam sie . Nie wroce do niego, moje poczucie wartosci spadlo przy nim niewyobrazalnie. Wole byc sama niz w takim zwiazku. Bedzie rozwod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boze, nie chce jej stracic, ale wiem ze sie nie zmienie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wybacz autorze, ze to napiszę, ale jako dorosła osoba, nie przyjmuję takiej gadki- nie chcę jej stracic, ale wiem, ze się nie zmienię... Masz swiadomosc, ze cos robisz źle, i " coś", "niewidzialna ręka", zabrania ci się zmienić? Moze byc tylko jeden powód- choroba psychiczna. Wtedy rzeczywiscie mogą rządzic tobą "demony", tez do czasu, bo jak zaczniesz brać leki, sytuacja się unormuje. Będąc zdrowym psychicznie, wymówki typu, nie mogę, nie potrafię, są dziecinne i śmieszne. Pogłaszczemy cię tutaj po główce, jak napiszesz, ze porozmawiales z zoną, poprosiłes o wybaczenie, ze wiesz z czego wynika takie czy inne twoje zachowanie, z i pelną mocą i determinacją będziesz pracował nad poprawą swojego charakteru i nastawienia. To polityk moze powiedziec, ze nie moze:), normalny dorosly facet bierze na klatę, i robi, co nalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×