Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dziamek

przeprowadzka dylemat z pieskiem

Polecane posty

Gość dziamek

Mam duży problem. W sierpniu chcę się przeprowadzić do mojego partnera, jakieś 130 km od domu. Od 9 lat mam suczkę- amstaffa, którą bardzo kocham. Zastanawiam się, jak byłoby dla niej najlepiej. Moja mama twierdzi, że mój piesek powinien zostać w domu, że dla niego byłby to duży stres, zwłaszcza, że choruje na serce. Z drugiej strony mama ma problemy z biodrem i nie wiem, jak długo da radę wychodzić z moją sunią sama, a ona potrzebuje sporo ruchu. Moja psinka większość czasu spędza ze mną, ja z nią w większości wychodzę, karmię, bawię się, daję tabletki, jeżdżę do weterynarza. Moja mama też ją kocha. Najlepszym rozwiązaniem byłoby pewnie, jakbym została w domu, ale nie mogę. Moi rodzice się już po prostu nienawidzą, co odbija się na mojej psychice. W domu mojego partnera jest ogródek, więc mogłaby też moja psinka w taki sposób spędzać czas, ale to obce miejsce. Problemem jest też fakt, że ona nie akceptuje innych suczek. W domu wiem, gdzie mogę z nią wychodzić, a gdzie należy uważać. Doradźcie coś proszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym ją zabrała ze sobą to Twój pies, jesteś jego przewodnikiem przyzwyczai sie do nowego miejsca warunki będzie mieć dobre, jest ogródek, dalej będziesz o nią dbać, jak do tej pory to, że nie dogaduje się z innymi psami, to jest Twoje zaniedbanie wychowawcze, przy dobrych chęciach i sporej pracy nad nią można to zmienić póki tego nie zrobisz, będziesz musiała trzymac ją na smyczy i spuszczać tylko w absolutnej psiej samotności - szkoda psa, ale nie ma innego wyjścia ruch trzeba jej zapewnić w inny sposób niż swobodne wybieganie się, moze rolki albo rower?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Problem masz rzeczywiście Ty. Zabierz psa do nowego miejsca kilka razy żeby rozeznała się w nowym terenie. Postępuj z nią dokładnie tak jak dotychczas. Psa nie interesuje GDZIE mieszka. Jego interesuje tylko to, abyś TY nadal się sprawdzała jako dobra opiekunka swojej pupilki. Nie przemawia do mnie że Twój pies nie akcptuje innych. Obojętnie na płeć. To Twoja wina, nie psa. Twoim obowiązkiem jest nauczenie psa co akceptujesz a czego nie i przekazaniem tego swojemu psu. Nowe miejsce nie ma tu nic do rzeczy. Skoro twierdzisz że ją kochasz, to pokaż to w czynach a nie miel ozorem wyszukując człowieczych cech. Twoja mama (bez urazy) nie może się nią zająć i dobrze o tym wiesz. Nie pozwól aby pies cierpiał tylko dlatego że dorośli nie potrafią rozwiązywać swoich problemów. Twój pies nie ma za zadania służyć jako laska do podpory. Ja zmieniałam miejsca zamieszkania parokrotnie i wszystkie moje psiaki nie miały żadnej traumy, i wszystkie były na coś chore. Wzięłaś na siebie obowiązek w postaci psa, więc się z niego wywiązuj. Ze zdrową miłością i z szacunkiem. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No wiem, że to moja wina, że pies nie akceptuje innych psów, ale teraz już nic z tym nie zrobię. Wypuszczam ją tylko jak nie ma innych psiaków w pobliżu. Jak ją zabierałam to miałam 19 lat i chyba nie do końca sobie zdawałam sobie sprawę z tego, jak silne są te psy i jak je dobrze wychować, co nie zmienia faktu, że dbam o nią, jak tylko mogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może znacie kogoś w woj. małopolskim, kto mógłby mi pomóc z tą agresją mojego pieska. Dodam, że wobec ludzi nigdy nie była agresywna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×