Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zielona pinezka

mąż mnie wkurzył

Polecane posty

Gość zielona pinezka

Mąż jest w delegacji. Rozmawiamy przez skype'a. Zwykle on namawia mnie, żebym pokazała się nago itp. Czasem też się pyta czy będzie jakiś seks-telefon itp. Ja zwykle odmawiam, bo się głupio czuję tak się obnażając przed kompem, czasem tylko mi się zdarza. Dziś znów poprosił. Więc jakoś bez problemu się zgodziłam, pokazałam mu ci.p.kę i chciałam, żeby on wyciągnął swojego i się pobawił. Chciałam, żebyśmy oboje w tym uczestniczyli. Może byłoby coś więcej, choć trochę byśmy się zaspokoili. Tymczasem on zaczął smęcić, że nie będzie się rozbierał w miejscu publicznym (bo z neta korzysta w jednym z tamtejszych urzędów - nie ma tam monitoringu, ani nic). Ja mu na to, że jest ciemno, że w razie czego schowa, żeby siadł tyłem do przeszklonych drzwi itp., a on, że nie, żebym dała spokój itp. To się wkurzyłam i powiedziałam, że jest c****. i że krowa, co dużo ryczy mało mleka daje. I skoro od 15 minut ględzi, że baterii ma mało i taki zmęczony (a leżał cały dzień) to "dobranoc" i się rozłączyłam. Miałam rację? Jakie są Wasze opinie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestes zdrowo walnięta Taka gimbaza kasa i sex

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielona pinezka
Czemuż to jestem zdrowo walnięta? Dlatego, że chcę, by mój mąż uczestniczył również w zabawie? Prawie pewne, że nikt by go tam nie zobaczył. Samej dla niego tylko w kółko nie chce mi się zabawiać. Chciałabym też czegoś od niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, ze to prowo. Jesli nie, to autorka zdaje się zapomniala, ze mąż byl w miejscu publicznym, a gdyby go ktos nakrył, to reputacja zrujnowana, a plotkom i smiechom nie byloby konca...Nawet, gdyby "lezal" przez cały dzien, to jest w delegacji, i warto dbac o harmonię w związku, witać się i zegnać w zgodzie. Autorka coś humorzasta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielona pinezka
Jeśli już by go ktoś nakrył, to na pewno nikt znajomy, bo jest bardzo daleko stąd, za granicą. Natomiast nocą raczej nikt tam nie bywa, gdzie on rozmawia. Czasem ktoś ulicą przejdzie, ale jest tam ciemno więc nie byłoby widać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ha ha ale o tym, że ten ktoś nakryłby przede wszystkim ciebie to ani jednemu ani drugiemu z was do głowy nie przyszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielona pinezka
Mąz jest teraz w delegacji na Ukrainie w okolicach Doniecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×