Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Alutka52

Brat męża się u nas zadomowił..........

Polecane posty

Witajcie. Od dwóch miesięcy mieszka z nami brat męża. Przyjechał żeby szukać pracy (mieszkamy za granicą ), postanowiliśmy, że mu pomożemy w tym i bedzie mógł się u nas zatrzymać. Z pracą było cięzko, ale w końcu się udało, przepracował dwa tygodnie, ale ma umowę i wszystko jest ok. Problem pracy się rozwiązał, więc mąż zaczął szukać dla niego jakiegoś lokum. Jako, że przyjechał z przysłowiową " gołą d..ą" nie dokada si€ do niczego, zresztą nikt od niego tego nie wymaga w sytuacji kiedy zaczął dopiero pracę, postanowiliśmy też opłacić mu pierwszy miesiąc pokój z lazienką i kuchnią w czymś w rodzaju domu studenckiego. Nie stać nas żeby wynając mieszkanie i oplacić kaucję za kilka miesiecy z góry, jego zresztą tymbardziej nie, więc to chyba jedyne rozwiązanie, żeby w końcu sam o siebie zadbał. Wszystko fajnie, ale jak zobaczył że będzie musiał dzielić pokój z kimś innym i co gorsza będzie musiał wstać wcześniej żeby zdążyć do pracy, postanowił, że nie będzie tam mieszkał !!!! Mężowi powiedział, że to dla niego oznacza 10 godzin straconych tygodniowo na dojazdy!!! Powiedział, że załatwi sobie pożyczkę na kaucję i wynajęcie mieszkania i będzie szukał czegoś innego. Myślałam, że padnę jak nam to oświadczył.........oczywiście sam niewiele zrobi bo z językiem kiepsko, więc mąż dalej będzie musiał się tym zająć. Następnego dnia miał zrobić listę wszystkich mieszkań, które chciałby obejrzeć i od rana mieli dzwonić i umawiać się na oglądanie. Spał do południa, potem raczył wstać zjeść śniadanie i zabrać się za to. W sumie udało się obejrzeć tylko jedno mieszkanie, zresztą co się dziwić, to i tak cud, że zdążyli choć jedno zobaczyć. Dziś jest niedziela... więc siłą rzeczy nic się nie ruszy w tej sprawie...a ja już nerwicy dostaję. Jestem zmęczona wspólnym mieszkaniem. On jest kompletnie niesamodzielny.......wszystko ma gotowe, uprane, ugotowane, ciepły pokoik i całodobowy dostęp do internetu. Ani razu nie zwróciłam mu uwagi na nic, a nieraz już wściekła byłam o pewne rzeczy, ale uznałam, że to drobiazgi, w końcu każdy z nas jest inny, ale to już zaczyna być naprawdę uciążliwe, tym bardziej, że widzę, że zadomowił się tu chyba zabardzo. Wściekłam się konkretnie, że nie pasował mu ten pokój.........ale wiadomo, dla świętego spokoju i dobrych relacji w rodzinie nie powiedziałam ani słowa. Rozumiem też, że może nie byłoby to dla niego idealne rozwiązanie, ale w jego sytuacji nie powinien chyba wybrzydzać na początek. Sami męczyliśy się we trójkę w pokoiku maleńkim jak tu przyjechaliśy, każdy jakoś zaczyna i trzeba się poświęcić......przynajmniej mi się tak wydaje. Wściekła jestem.....mąż tak samo, ale też nic nie mówi, żeby stosunki były dobre. Niewiem co robić, powiedzieć wprost, żeby się wyniósł, dać mu konkretny termin do wyprowadzki, nie robić nic??? Czuję się jak intruz we własnym domu. Poadźcie coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
macie 3 wyjścia: 1. męczyc się dalej by się pogorszyć stosunków ale on wobec was nie ma skrupułów by was wykorzystywać i dobrą atmosferę w rodzinie ma d***e, on może wam zrobić wszystko a wy jemu nie bo dobre stosunki, masakra jakaś dajecie się wykorzystywać trutniowi 2. porozmawiać z nim i dać termin na wyprowadzkę, będzie musiał się zmobilizować by podszkolić język, może wynajmijcie mu pokój a jak się mu nie podoba to niech wraca tam gdzie przyjechał to jego brocha, pewnie się obrazi trudno jego problem 3. jesli rozmowy nie działają postawić sprawę na ostrzu noża, dać termin, zaoferować pomoc w szukaniu pokoju, jak się obrazi trudno no nie może być tak że dorosły chłop będzie wam wchodził na głowę a wy będziecie go głaskali po główce jak małe dziecko to tylko pogorszy sprawę, jesli jest niezaradny życiowo i nie radził sobie w Pl to nie poradzi sobie zagranicą, chyba że chcecie go niańczyć całe życie, ale chyba nie ma sensu skoro on nie wykazuje jakiejkolwiek inicjatywy i wysiłku by znaleźć pracę, nauczyć się języka, nawet chociaż pomagać ci domu w gotowaniu, sprzątaniu, masakra, na początek przestań mu usługiwać niech sam sobie gotuje, sprząta, pierze to nie twoje dziecko a ty nie jesteś jego mamusią, a zaraz potym rozmowa, widać że jest niezaradnym życiwo pasożytem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za dobrze mu. Rozmowa we troje, kawa na ławę. Szczerze, ale grzecznie. Jestescie malzenstwem, macie prawo do prywatnosci. Jeśli jest burakiem, i nie rozumie, to przestan gotować, zacznij przez jakis czas jesc z męzem na miescie. Odkladaj jego rzeczy do prania, niech sam o to zadba. Odetnij dostęp do netu. Macie w domu trutnia, on ze względu na braterskie uczucia męza, perfidnie to wykorzystuje. Zróbcie szybko porządek w swoim zyciu, bo wam się w małzeństwie posypie. Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mamusia całe życie dmuchała, chuchała to ciężko teraz stawić czoła rzeczywistości.........będzie musiał!!! Umówił się godzinę temu na jutro zeby zobaczyć jakiś pokój, więc poczekam jeszcze co z tego wyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AIutka52
Mój mąż regularnie pije to trwa już jakies 4-5 lat najpierw pił mało a teraz, już musiałam zamknąć sklep bo olewał klientów, najgorsze że on nie widzi w tym nic złego(jak jest trzeźwy) był już 2 razy zapisany na terapie ale nie poszedł w czwartek znowu ma iść ale nie wim czy pójdzie..Ja już nie wiem czy ja chce w tym wszystkim tkwić, męczyć się z pijakiem całe życie czy warto, skoro rodzicie już się nie interesują, znajomi też jak go zmusić do leczenia POMOCY napiszcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niewiem jak to się stało, ale chyba ktoś sie podemnie podszył czy jak, bo to nie ja dodałam ten post o mężu pijaku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na początku proponujesz pomoc a potem na forum d//pe obrabiasz !! co za wieśniaczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×