Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

święta uwielbiam..

Polecane posty

Gość gość

tez macie taki fanstastyczny humor z okazji świat..? mi sie po prostu wszytskiego odechciewa, miałam tylez zrobic wtyhc osttanich dniach przed świętami ,a b amysl o tym, ze mam tam zjechać,do mojego rodzinnego miasta i znów zmierzyć się z demonami mojej przeszłości, nie chce mi się po prostu nic. Od kilku dni chodzę jak potłuczona, mam wstręt do siebie po tym jak coś zjem, postawnoiałm, ze od dziś , ze nawet święta nic nie przłknę, bo po co.. ostatni raz, jak byłam tam w domu, czułam się strasznie.. tyle ludzi mnie zawiodoło na których liczyłam.. nie chce tam wracać i ich widzieć, albo znów robić, sobie nadzieje, że może tym razem bedzie incazej..ale nie chce skreś.ić ich raz na zawsze, za tamte święta mam okropny żal... bo niby wielkie przyjaciołki, jak cos [otrzebują to zawsze pamiętają, ale jesli idzie o głupie spotkanie na święta, głupi spacer, niczego wiecej nie oczekiwałam, to wielki problem.. siedziałam sama i plakałam, gdzie wszysyc wychodzili, ze znajomymi i td, uniosłam się dumą, powiedziałm dość, nie chce ich w moim życiu nigdy wiecej.. tu gdzie jestem, gdzie mieszkam na co dzień czuje się okej stanęłam na nogi, mam kilka dobrych znajomych na których moge liczyć, czuje się dpobrze, nawet nie myslę o tamtych ludzieach , nie potrzebuje ich totalnie.. ale teraz przed świętami.. znów zaczęło to do mnie wracać.. to jak jakiś przeraźliwy ból.. zadtanawiam czym ja się przejmuje, oni nie sa tego warci a jednak to chiolernie mnie boli.. najchętniej zostałabym ttuaj, ale w domu rodzice, może nie idealni, ale chyba też oczekują bym przyjechała, a poza tym strasznie nie chce siedzieć sama.. siostra ma tak samogdześ, wpada, i wypada nie ma jej leci do znajomych..a ja sama sama sama.. niby gupie swięta dwa dni a ja mam depresje , jakby nie wiadomo co miało sie wydarzyć.. strasznie boje się tam jechac tego jak te święta będą wyglądać, że nzów rune psychicznie pzrez takie g*******e znajomości.. ehh rozpisałam si,e musiałam się wygadać.. a wy jak spędzacie święta cieszycie sie czy nie.. ?czy spędzacie może sami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wielki problem to masz ty. Mają cię w dooopie a ty się dalej zastanawiasz na ile jeszcze wytkniesz tyłek żeby dostać lepsze kopy. Weź się w garść. Swięta możesz mieć swoje sama ze sobą. Pokoloruj parę jajek i jedz co ci się podoba i jak ci się podoba. Wyjdę na spacer i ciesz się ciszą na ulicach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyjdź na spacer*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zapewne masz racje, najlepiej będzie jak będę liczyc tylko na siebie.. i niczego nie oczekiwać po nikim.. zresztą nawet jakby sięktóraś łaskawie odezwała, to i tak średnio miałabym chote wychodzić po tym jak się zachowały na ostanie świeta. Pomaluje pisanki, pojem, pooglądam filmy, posłucham muzyki na kompie, pogadam na necie z ludźmi, a reszte w d***e mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×