Gość gość Napisano Kwiecień 12, 2015 Mam dobrego kolegę, który najwyraźniej za punkt honoru przyjął sobie wreszcie mnie z kimś wyswatać. Ilekroć ide do niego na imprezę, albo spotykam go, nieustannie aranżuje mi spotkania z jakimś gościem, który jest bardzo miły i go lubię, ale to nie jest to. Nie mam nic przeciwko zakolegowaniu się z tamtym facetem ale związek zupełnie nie wchodzi w grę, bo on nie pociąga mnie w żaden sposób. Każde moje słowo do owego gościa jest nastepnie komentowane, analizowane i kwitowane tekstem: widzieliście jak oni mają się ku sobie. Ostatnio na urodzinach swojej dziewczyny mój kolega tak zabalował, że osobiście wyjawił mi cały swój misterny plan swatów. ha ha ha żenujące :D to moi dobrzy znajomi, bardzo ich lubię, ale czemu chcą mnie uszczęśliwiać na siłę to stało się męczące ( kolega wyswatał już ze 3 pary tak w tym zasmakował, że nie chce przestać i dalej próbuje) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach