Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

nusia0098

Jak ratować swój związek?

Polecane posty

Witam jestem z chłopakiem już 3 miesiące i tydzień przez 2 miesiące naszego związku okłamywałam go raz były to błahe kłamstwa, raz nie, ale jednak były a on za każdym razem sie o tym dowiadywał, potrafi wyczuć że coś kręcę (dodam że ja mam prawie 15 lat a on prawie 17) przez te moje kłamstwa, mamy już za sobą pare kryzysów przez ktore nawet rozstalibyśmy się i za każdym razem, podczas tego kryzysu, obiecywałam mu, że już nie będę go okłamywać, że już będę z nim szczera, nie będę go wyzywać ani obrażać, gdyż często mi się po prostu wymyka mówienie mu "s********j" albo wyzywanie go, wiem, to okropne i prymitywne, ja mówię tak, ale tak nie sądzę, widzę że jego za każdym razemjak mu to powiem, to strasznie go to boli, ale mnie naprawdę trudno nad tym panować.. chociaż wcale tak nie myślę (on jeszcze mówi że jestem niedojrzała, że on chce być z kobietą a nie z dziewczynką i że mam dojrzeć, że czas ucieka a jak czas minie to mnie zostawi bo nie chce się męczyć i że już nie wytrzymuje) dziś znowu mieliśmy taki mały kryzys, powiedział że mam się zmienić, mam dojrzeć powiedział mi dokładnie czego mam nie robić - nie okłamywać - być szczera - nie wyzywac - żebym zaczęła się starać i pokazywać że nie mam gdzieś tego, co on mówi wiem już co mam zmienić ale jak mam to zrobić.. w tym tkwi całe moje pytanie jak mam to zrobić? jak mam dojrzeć i się zmienić? i co mam robić żeby było lepiej w naszym związku błagam, pomóżcie, nie chcę go stracić ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesteś niedojrzała to co on Ci zaznaczył, nie jesteś gotowa na związek, jesteś gotowa na koleżeństwo, na luźny układ w którym dopuszczalne są takie przepychanki, żarty. nie dorosłaś do bycia w związku. jesteś bardzo młoda, nie masz 15 lat, więc nie myśl, że to jest pierwszy i ostatni. to i tak się rozpadnie, bo to on póki co prosi Cię o uczucie, o odpowiednie zachowanie. to nie pierwszy i nie ostatni, odpuść sobie, ranisz go i siebie. naprawdę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale nie potrafię zbyt dużo z nim przeszłam wiemy o sobie wszystko seks też już mamy za sobą.. fakt faktem bardzo szybko się wszytsko potoczyło, o wiele za szybko on też by chyba nie chciał żebym go zostawiła.. ale dobitnie to pani określiła, przynajmniej już wiem na czym stoję..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale kocham go naprawdę on nie musi mnie prosić żebym go kochała ani ja jego ja po prostu chcę żeby było dobrze chcę naprawić tamte błędy o ile się da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochana, jesteś młodziutka, przeszłości już nie zmienisz, on Cię prosi o uczucie, on Ci stawia warunki które musisz spełnić, nie uważasz że to zbyt wiele? to tak jakby klęknął na kolana i błagał o miłość, tak się nie da. nie stworzycie związku, niestety. taka jest moja prognoza dla Was, może odpuśćcie sobie, zróbcie sobie przerwę, ale taką w której nie macie ze sobą kontaktu. przerwa np. pół roku, wtedy pracujcie nad sobą indywidualnie, nie kontaktujcie się ze sobą, nie rozmawiajcie ze sobą. to dla Was ogromna próba, sprawdzicie czy naprawdę się kochacie. jak będziecie się ze sobą kontaktować to nie przyniesie rezultatu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czuję, że nie dam rady zrobić sobie od niego przerwy ja nie umiem przestać o nim myśleć jeśli mam zły humor, spotkam się z nim, i od razu na sam jego widok mi się poprawia nikt mnie nie rozumie tak jak on i jeszcze z nikim nie byłam tak blisko wiem że to nie mój ostatni związek ale ja naprawdę czuje że nie dałabym teraz rady tak zakończyć tego albo "zrobić sobie przerwę" ja po prostu chce dorosnąć bo wiem że jestem niedojrzała, ale naprawdę kocham jest sens starania się? jeśli zobaczę że to nie przyniesie rezultatów, to wtedy oboje będziemy zmuszeni to zakończyć ale mogę się jeszcze trochę postarać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z dnia na dzień tego nie zrobisz, niestety. to nie jest proces pstryknięcia palcami, tutaj nie chodzi o to żebyś poszła z rozpiską i sobie odhaczała co już wykonałaś. to nie może być na pokaz. to nie może być udawane. to jest tylko przyzwyczajenie, nie sądzę po opisie, że jest to miłość. po prostu szalone, młodzieńcze zawirowanie, przyzwyczajenie. znasz moją opinię, w przeciwnym razie i tak go stracisz. myślę, że nie masz wyboru :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
napisał mi, że jeśli o niego chodzi, to przerwa nie wchodzi w grę i dlaczego uważa pani że prędzej czy później go stracę i nie mam wyboru? chodzi o to że i tak to nie jest mój ostatni związek i że i tak prędzej czy później to się skończy? przepraszam że tak pytam i naciskam ale ja potrzebuję pomocy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dodam jeszcze, że o opisie: 1) jestem z chłopakiem już 3 miesiące i tydzień przez 2 miesiące naszego związku okłamywałam go <><><> jesteście ze sobą naprawdę krótko, dorośli ludzie po 3 miesiącach nie są w stanie powiedzieć, że kochają drugą stronę. to tylko zauroczenie, przyzwyczajenie. dodatkowo przez 2/3 waszego pseudo związku byłaś niefair wobec niego, więc to przeczy temu, że go kochasz, że Ci zależy i że jest dla Ciebie ważny. 2)przez te moje kłamstwa, mamy już za sobą pare kryzysów <><><> brzmi to komicznie, nie masz 15 lat, a mowa o kryzysie? :) 3) obiecywałam mu, że już nie będę go okłamywać, że już będę z nim szczera, nie będę go wyzywać ani obrażać <><><> Twoje obietnice, to tylko puste słowa. nie panujesz nad sobą, nad tym co mówisz. bycie z kimś wymyka Ci się spod kontroli, to już nie jest tylko dbanie o siebie, ale też o drugiego człowieka. ewidentnie sobie z tym nie radzisz. masz bardzo infantylne, prymitywne jak to określiłaś zachowanie. mówisz coś, czego nie spełniasz, po prostu obiecujesz, bo tak należy, bo wtedy jest spokój i sielanka. obietnica to dla Ciebie tylko regułka, którą należy powtórzyć w momentach, kiedy jest źle. 4) to strasznie go to boli, ale mnie naprawdę trudno nad tym panować <><><> zdajesz sobie sprawę, że go to rani, boli i że jest to po prostu głupie. nie spotkałam się z nikim kto by tak rzucał słowami, więc jednak da się panować nad tym, po prostu masz brzydkie odzywki i masz braki w wychowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlaczego uważa pani że prędzej czy później go stracę i nie mam wyboru? chodzi o to że i tak to nie jest mój ostatni związek i że i tak prędzej czy później to się skończy? <><><> ponieważ on prędzej czy później nie wytrzyma, bo już go męczy relacja, która jest obecnie między Wami. Ty puszczasz słowa na wiatr, on Ci wylicza co musisz spełnić aby mógł Ci ponownie zaufać i dalej być z Tobą. to prośba o uczucie. miłości nie da się kupić, nie zmienisz się z dnia na dzień tak jak pisałam. tracisz go z dnia na dzień. nie układa Wam się, wasz związek jest krótki a więcej mieliście złych chwil niż dobrych. nie macie fundamentu, na którym to wszystko mogłoby się utrzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a i jeżeli w jego przypadku nie wchodzi w grę przerwa, to też jest niedojrzały. nie chce Wam pomóc, widocznie Cię nie kocha, już go zmęczyłaś tym całym szumem wokół Twojej osoby, Twojego prymitywnego zachowania i złych momentów w tym krótkim pseudo związku. więcej czasu się sprzeczacie niż jest dobrze. nie dając szansy Wam poprzez przerwę nie dopuszcza do siebie zmiany. zmiana jest możliwa poprzez czas. nie chce dać Ci czasu=nie daje Wam szansy. teraz widzisz dlaczego to prędzej czy później i tak się rozleci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najlepiej to sie ubierac i zachowywac jak ta panienka z fimika a facet nigdy nie zdradzi i kazdy sie zakocha bez pamieci 333 www.youtube.com/watch?v=Ppy6mJsIwxA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on uważa że jeżeli 3 miesiące starań nic nie zmieniły to trzy dni tym bardziej a on więcej niż trzy dni by beze mnie nie wytrzymał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on uważa że jeżeli 3 miesiące starań nic nie zmieniły to trzy dni tym bardziej <><><> 3 miesiące nie potrafiłaś się zmienić, nie nadajecie się na bycie parą. rozumiesz? w 3 dni nic nie zrobisz. to jest tylko PRZYZWYCZAJENIE, podkreślę. myślę, że zawarłam wszystko co miałam powiedzieć w tym wątku, nie dojrzałaś do związku. tyle w temacie :) pozdrawiam, przewiń od początku i poczytaj moje odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trzeba cos stracić aby docenić, aby odzyskać trzeba się zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kasia racje ma, niedoroslas do związku nie dopuszczasz do siebie żadnej innej opcji tylko MIEC, NIESTRACIC, NIEZMIENIAC SIE i nic nie robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedział ci słusznie, jesteś niedojrzała. I nie mówię tego ze złośliwości, to po prostu widać nawet po sposobie, w jaki piszesz i jest to całkowicie normalne w twoim wieku, bo masz tylko 14 lat. Nie jesteś z nim "już" trzy miesiące - trzy miesiące to bardzo mało. A ty w tak krótkim czasie potrafiłaś go okłamywać i traktować go tak, jakby ci na nim nie zależało. Nie dziw się, że powiedział ci, co powiedział. Twój chłopak jest dojrzalszy od ciebie i dał ci słuszne rady. Jeśli chcesz, żeby ten związek trwał dalej, musisz zmienić swoje zachowanie. Takie słowa "dużo z nim przeszłam, wiemy o sobie wszystko, seks też już był" - to jest śmieszne, biorąc pod uwagę, jak krótko ze sobą jesteście. Nie da się przejść z kimś wiele w ciągu trzech miesięcy, wiedzieć wszystkiego nie da się nawet po kilku latach, wierz mi, jestem w kilkuletnim związku i cały czas się czegoś nowego dowiadujemy o sobie. A seks o niczym nie świadczy, a na pewno nie o dojrzałości i "powadze" związku. Moja rada dla ciebie - powiedz mu, co czujesz, ile dla ciebie znaczy, jak ci na nim zależy. I próbuj się zmienić, nie okłamuj go, nie wyzywaj, szanuj! Jak się kogoś kocha, to nie traktuje się go w taki sposób. On musi zobaczyć, że próbujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś złą do szpiku idiotką, powinien cię kopnąć w doopsko, im prędzej tym lepiej dla niego 🖐️ Nie kochasz go, osoby której kochamy nie traktujemy w ten sposób. Na wszystkich innych też tak drzesz ryja, nauczycielom, koleżankom i rodzicom też mówisz, żeby spi/erd/adalali i nie możesz się powstrzymać? Czy też TYLKO NA NIM się wyżywasz i jeszcze bzdury pitolisz, że go pdoobno kochasz? W doopę sę wsadź taką "miłość" i idź w chooy, nikt nie będzie za taką zyebaną debilką tęsknił, rozumiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×