Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mężczyzna26

Jestem załamany, kocham swoją dziewczynę, ale jej mały biust mnie dołuje

Polecane posty

Gość jolajnajola
Ale btw nawet jak prowo to topik ciekawy, baby się prują jakby same nie miały wymogów wobec faceta. Gość kulturalnie pisze, że laska jest spoko tylko on woli inne biusty, zdarza się :DDD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł_32
Na początek napiszę najważniejsze: SĄ FACECI, KTÓRZY WOLĄ MAŁE PIERSI OD DUŻYCH !!! SĄ NAWET DZIAŁY FILMOWE NA STRONACH EROTYCZNYCH W KATEGORII MAŁE PIERSI I WYŚWIETLEŃ IM NIE BRAKUJE. Wracając do tematu, ja Ciebie autorze jak najbardziej rozumiem, gdyż sam doświadczam podobnej sytuacji. Jako fan dużych biustów nieszczęśliwym trafem pokochałem Kobietę z malutkimi piersiami. Początki znajomości były super, uczucie było tak mocne, że nie zwracałem nawet uwagi na biust (nie bez znaczenia był jej świetny tyłek i to wyrównywało braki u góry). Byłem przekonany, że moje dawne fascynacje odeszły w zapomnienie i mały biust będzie dla mnie również sexi i pociągający. Niestety natura okazała się silniejsze i po kilku latach związku coraz bardziej brakuje mi jędrnej miseczki D lub chociaż C. Kiedy pomyślę, że nigdy nie spełnię swoich fantazji z wybranką serca łapię doła imam wrażenie, że kiedyś będę tego żałował. Duży biust mnie strasznie kręci w każdej postaci - nago, w obcisłej koszulce a nawet pod luźną bluzą. Przez lata starałem się to ukrywać, ale tak bardzo mnie to męczyło, że w końcu przyznałem się. Na szczęście moja dziewczyna przyjęła to normalnie, gdyż jak twierdzi to normalne, że facetom podobają się większe biusty. Pewnie zrobiło Jej się trochę przykro, bo ma świadomość, że nigdy nie będzie moim ideałem, ale zaakceptowała tą moją słabość. Teraz jest mi dużo łatwiej, gdy nie muszę się kryć z moimi preferencjami. Wiem, że nigdy nie będę spełniony w seksie i mam przez to często doły, ale sytuacja jest beznadziejna i muszę się z tym pogodzić, gdyż kocham swoją dziewczynę. Żadna operacja nie wchodzi w grę - nie znoszę sztucznych piersi to jedno a ból, dyskomfort i możliwe komplikacje to drugie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mężczyzna26
No mnie też zawsze pociągaly duże piersi, dlatego teraz jest mi tak trudno, jednak nie wiem czy się odważe jej powiedzieć o moich upodobaniach, ona raczej nie przyjmie to tak dobrze jak twoja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam serdecznie, aktualnie poszukuję Pań, które nie czują się z różnych powodów pewnie w swoim ciele. Jeśli ktoś z Państwa chciałby porozmawiać na ten temat, proszę o wiadomość na adres m.dalaszynska@tvn.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze nic z tym nie zrobisz. O operacji plastycznej zapomnij. Tylko ona musiałaby wpaść na ten pomysł żeby to przeszło. Wiem jak to jest bo ja też kiedyś wybrałam sobie faceta którego wygląd mi nie przeszkadzał a po latach bycia w związku stopniowo zaczął mi przeszkadzać. I nic z tym nie zrobisz. Możesz tylko zaakceptować "to co masz" ale uprzedzam że tęsknota w twoim przypasku za dużym biustem będzie powracać. Nie daj Boże jak sie z nią ożenisz wtedy twoje niespełnione pragnienia mogą przybrać na sile i w chwilach kryzysów np. kłótni małżeńskich byłoby wysokie ryzyko że zdradzisz lub że to sie rozpadnie. Móię ci z perspektywy osoby która trochę już zna życie. Albo możesz sobie szukać nowej dziewczyny w twoim typie fizycznym ale licz się z tym że może ci z kolei coś innego w niej nie grać np. wybuchowy charakter czy co tam. W każdym razie zawsze będzie coś, co cie bedzie dołować bo ideałów nie ma. Takie jest życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adamos
Jestem w identycznej sytuacji i teraz zbliża się najgorszy okres - lato. Na każdym kroku będzie widać, to czego mi brakuje. Strasznie płytkie i gówniarskie jest rozstawanie się przez mały biust, ale naturę czasem trudno zagłuszyć i nie wiadomo czy trwać w takim niespełnionym związku czy z bólem serca go przerwać. To nie jest takie proste jak niektórzy myślą - można kochać a jednocześnie pożądać czegoś innego, czegoś co zawsze się podobało. Życie jest czasem niesprawiedliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JacekJacek
Mam wspaniałą narzeczoną, która jest posiadaczką małego biustu. Wszystko było super, do czasu gdy nie przez moją chorą szczerość i jej wypytywanie nie doszło do tego, że przyznałem się do fascynacji dużym biustem. Wiem, że mnóstwo facetów zachwyca się dużym biustem i nie mówi tego partnerkom i to jest najlepsze podejście - w tym aspekcie szczerość nie popłaca. Kobiecie jest ciężko pojąć, że pomimo uwielbienia dużego biustu, ten mały nam nie przeszkadza - wręcz przeciwnie - jest piękny gdyż należy do ukochanej osoby. Teraz jest dużo gorzej między nami, więc pamiętajcie - w niektórych kwestiach jednak lepiej kłamać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No nie dziwne, baba z małymi wyglada jak chłopiec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 28 lat i rozmiar biustu u kobiety nie ma dla mnie znaczenia. Małe, średnie czy duże piersi... nie zwracam uwagi. Byle nie były rozlazłe i nie wisiały w dół. Stąd ważne jest aby kobiety dbały o formę mięśni w obrębie klatki piersiowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naprawdę nie ma dla Ciebie znaczenia czy miseczka A czy D ? Jeśli tak to Ci zazdroszczę, jest mnóstwo płaskich pięknych kobiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JacekJacek
Odszukałem ten wątek, gdyż uważam, że mam coś istotnego do przekazania. Jak wspomniałem wcześniej przyznałem się przed swoją narzeczoną do tego iż podobają mi się duże biusty ale zapewniałem, ze i tak ten Jej mniejszy jest dla mnie najpiękniejszy i co ważne to była prawda. Niestety nie jesteśmy już razem (Ona zerwała i jestem przekonany, że tą swoją szczerością również w tym pomogłem). Ciężko znoszę to rozstanie, choć minęło już kilka miesięcy. Moje poczucie wartości po odrzuceniu spadło chyba poniżej zera aż któregoś dnia poznałem przez Internet wrażliwą, uczuciową kobietę, która na pierwszym spotkaniu okazała się również takim moim ideałem fizycznym - filigranowa, delikatna z dość dużym jędrnym biustem. Kiedy za jakiś czas już wylądowaliśmy w łóżku okazało się, że pieszczoty piersi nie sprawiają Jej takiej przyjemności jak mojej byłej i faktycznie tej reakcji na sutkach nie widać. Dodatkowo nie lubi tych piersi pokazywać, choć są naprawdę w typie rozkładówek z Playboya. Fascynacja dużym biustem szybko mi przeszła, więc raczej nie byłem jego fanem tylko tęskniłem po prostu za czymś innym , za odmianą. Mały biust ma wiele zalet - jest bardziej wrażliwy, nie widać żyłek, kusząco wygląda w koszulce bez stanika i pewnie jeszcze sporo innych by się znalazło. Apeluję do wszystkich mężczyzn - nie mówcie kobietom z małym biustem, ze podobają się wam duże - skoro wcześniej nie mieliście z nimi styczności. Zresztą lepiej nie przyznawać się wcale, nawet jeśli komuś faktycznie mały biust przeszkadza. Moim zdaniem kobiety z małym biustem powinni wybierać faceci, którzy już mają doświadczenie z dużym i są pewni, że to żadna rewelacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wielbiciele dużych nie wiążcie się z kobietami z małym i problemu nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×