Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubionanarzeczona10

pożyczka z banku a jego klamstwo

Polecane posty

Gość zagubionanarzeczona10

Jestem w kropce bo sprawa jest dosc powazna. Jakies pol roku temu moj facet z którym jestem juz jakies 2,5 roku, wzial pożyczke na samochód (3tys zł) bo mniej wiecej tyle mu brakowalo, reszte mial dolożyc z oszczędności. Jak sie potem dowiedzialam przez przypadek, (podobno) wziął ponad 3 razy więcej... Zapytalam, czy to prawda - powiedzial ze nie, że wział tyle ile powiedzial, ja jednak podpytując osoby z jego rodziny wiem, że pozyczka wynosi 10tys. i sa na to dokumenty, których ja nie widziałam bo on to przede mna ukrywa. Poprosilam aby mi pokazal umowe- za pierwszym razem stwierdzil ze teraz sie nie podpisuje umów ( co dla mnie jest śmieszne, myslał ze jestem idiotka?) ze z banku przychodza tylko świstki do zaplaty. Potem ze nie pamieta, gdzie połozył dokument. Nie mam jak dowiedziec sie gdzie faktycznie sa te dokumenty bo jesli on zabronil mi ich pokazywac to jego rodzina bedzie go kryć jak zawsze zreszta... ( a rodzine ma liczna). Nie wiem juz nawet czy to wszystko prawda czy tylko ktos "miesza" zeby nas skłócic bo kiedy sie wyprowadzil z domu rodzinnego to wszyscy stracili osobe z której mozna ciagnac kase a rachunki tam sa nie małe. Z drugiej strony jesli nie mial oszczednosci o ktorych mowil to przeciez wystarczylo powiedziec, a moze mimo ze mieszka ze mna to nadal sponsoruje rodziców i rodzeństwo które przecież pracuje? Moze ma dlugi? Moze przepil? Moze placi alimenty? Moze ktos go szantazuje?Naprawde nie wiem co myslec. Czy moge jakos inaczej sprawdzic ile wzial pozyczki? Np poprosze kogos (mezczyzne) zebu zadzwonil do banku podajac swoje dane i zapytal ile jeszcze zostalo pozyczki do splacenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co tam 10 tysi, mój małżonek wziął bez mojej niemałe 30 tys.- do spłaty ma jakieś 45 bo odsetki, opłaty prowizje...gdyby nie kochana poczta polska nigdy bym sie zapewne nie dowiedziała - ale przyszły raty do spłaty.... potem znalazłam informację o pożyczce - u7mowe tez czytałam- skłamał bankowi że ma tylko 1 os na uytrzymaniu i miesieczne dochody 6 tys. PLN- i oni mu na tej podstwaie udzielili pożyczki- ja bym Ci radziła zastanowić sie mocno- bo Ty jesteś narzeczoną i takiego kłamce możesz jeszcze "spróbować" leczyć - ja nietstey moge tylko wypierdolić z domu - ale na 30 lat mamy wspólny hipoteczny i dwoje dzieci na utrzymaniu- gdyby nie te okoliczności- kopnęłabym w dupę.!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I ty wiedziałaś o tym, że on pożycza ...ja nie miałam tego szczęścia ;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubionanarzeczona10
Czyli to nie jest jakis odosobniony przypadek. Wiem, ze pewnie mój problem to pryszcz w porównaniu do innych ale mimo wszystko ważny bo jako że nie jestem żona, nie mamy wspólnoty majątkowej, nawet on nie jest u mnie zameldowany, wiec wszystkie listy przychodza do jego domu rodzinnego, tak naprawde nie mam zadnych praw względem niego. A jeszcze w tamtym roku zaplanowalismy slub i wesele właściwie zaraz po tym jak kupil auto... I skad on chcial wziac te pieniadze? Dobrze ze niedawno wszystko odwolalam bo tylko byśmy sie ośmieszyli... Ostrzeglam go ze jeżeli sie okaże ze z ta pozyczka to prawda to ma sie wyprowadzic... zgodzil sie. Az tak bardzo jest pewny ze nie dojde do prawdy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W Polsce chyba az 60 czy nawet 70 % par ma tak jak Wy:-D I zony i mezowie ukrywaja dlugi,biora pozyczki samemu itp. 30 Tys dostal sam? Bez Twojego podpisu? Jak pamietam to od 20 jest wymagany podpis wspolmalzonka ale w sumie polak potrafi:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubionanarzeczona10
Jak zatem moge sprawdzic ile tak naprawde wzial kredytu? Wczesniej czy pózniej sie dowiem bo nie zostawie tak tej sprawy. Sluchajcie, czy jesli ktos przykladowo szwagier, brat zadzwonilby do banku, podajac wszystkie dane to czy jest szansa ze dowie sie ile jeszcze zostalo do splaty? Wiem ze to bezczelne ale sam do tego doprowadzil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt Ci nie poda info w banku. Mozesz jedynie udawac,ze to dzwoni on i sie dowiesz,pokombinuj bo sie da jak pisalem polak potrafi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubionanarzeczona10
No wlasnie chce zakombinowac, podstawic jakiegos mezczyzne i zalatwic to telefonicznie, tylko pytanie czy jest jakakolwiek szansa? Czy jest jakis inny sposób zeby sie dowiedziec co i jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powodzenia w małżeństwie z krętaczem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Możesz podstawić tylko musi znać imię, nazwisko pesel męża bo o to pytają kod pocztowy i na wszelki wypadek nazwisko panieńskie jego mamy i dawaj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubionanarzeczona10
Póki co to nie jest moim mężem i jak narazie sie nie zanosi, a co do podstawienia to mam nadzieje ze mi sie uda, szkoda ze w taki sposób musze sie dowiadywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam podobnie jak ty, rzuciłam kłamce!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×