Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Anulka841201

CZY POWINNAM WROCIC DO BYLEGO MEZA?

Polecane posty

Mowia ze nie wchodzi sie do tej samej rzeki albo nie czyta sie ksiazki w ktorej zna sie zakonczenie. 7 lat temu rozwiodlam sie z mezem... powodem rozstania bylo to zeslub wzielism majac po 18 latbylamwtedy w ciazy. po 4 latach malzenstwa rozeszlismy sie bo on poprostu sie nie wyszalam cagle tylko koledzy kolezanki dyskoteki a ja jak ta sierota siedzialam z dzieckiem w domu a on robil co chcial nie pracowal a jak zlapal jakas prace to zachowywal sie jak kaaler ktory ma na swoje wydatki.nie interesowal sie ani mna ani dzieckiem czy cos potreba do domu wracal jak do hotelu. no i zdradzal mnie na kazdym kroku. dzisiaj mamy juz po 30 lat ja ulozylam sbie zycie z kims innam nie mam slubu ale mamy corke 5 letnia. on tez tam z kims jest ale nie ma slubu i nie ma dzieci. nasze relacje sa teraz super potrafimy sie dogadac i rozwiazac problem jesli taki jest.nie sotykamy sie raczej kontaktujemy sie przez tel w sprawach naszego syna. od jakiegos czasu ciagle pisze mi ze zaluje wszystkiego co rozbil ze wogole pozwolil mi odeejsc ze tak naprawde ciagle mnie kocha i ze nigdy nie wybaczy sam sobie tego ze mnie zawiodl pod kazdym wzgledem wiedzac ze strasznie wtedy go kochalam.kiedys nawet powiedzial mi ze ciagle na mnie czeka,ze gdyby nie wyszlo mu z ta dziewczyna ktora jest teraz to wtedy zaczol by o mnie walczyc... w moim zwiazku teraz roznie sie uklada wrecz powiedzialabm ze nie za ciekawie to wyglada...moj byly maz nic o tym nie wie bo nie mowie mu o takich rzeczach chociaz ciagle powtarza ze zawsze moge na niego liczyc i jesli cos jest nie tak zawsze mam do niego dzwonic czy napisac.ale tak sie zastanawiam co by byl gdyby...czy warto by było? kilka razy zadzwonil do mnie pogadalismy ale...mam wrazenie ze jestesmy juz zupelnie innnymi ludzmi.czasem nawet jest taka dziwna cisza w tel bo...nie wiadomo co powiedziec.on to byla moja milosc zycia ciezko bylo mi sie otrzasnac po rozstaniu.oczywiscie nie mysle o tym po zostawic mojego obecnego partnera poprostu widze cosie w moim zwiazku dzieje i jestem prawie pewna ze gdyby nam nie wyszlo a moj byly maz by sie o tym dowiedzial napewno robil by cos w kierunku zeby znowu nawiazan ze mna jakis kontakt.balabym sie tego rozzarowania bo nie jestesmy juz tacy jak kiedys mogloby sie okazac ze tak naprade terazwogole do siebie nie pasujemy.co zrobilybyscie na moim miejscu?? poradzcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty jestes jakaś nienormalna czy ja?? najpierw piszesz ze jesteście po rozwodzie 7 lat, potem ze macie 5letnia córkę, a potem ze dogadujecie się w wychowywaniu syna. zdecyduj się albo wymyśl lepsze prowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 lat temu rozwiodlam sie z mezem... powodem rozstania bylo to zeslub wzielism majac po 18 latbylamwtedy w ciazy. po 4 latach malzenstwa rozeszlismy sie bo on poprostu sie nie wyszalam cagle tylko koledzy kolezanki dyskoteki a ja jak ta sierota siedzialam z dzieckiem w domu a on robil co chcial nie pracowal a jak zlapal jakas prace to zachowywal sie jak kaaler ktory ma na swoje wydatki.nie interesowal sie ani mna ani dzieckiem czy cos potreba do x ślub wzieliscie mając 18, rozejście 4 lata później czyli majac 22, od rozstania minelo 7 lat czyli powinniscie mieć 29 lat a nie 30 :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeciez napisala, ze z mężem ma syna a z nowym facetem 5-letnia corke... Autorko moim zdaniem powinnaś isc do psychologa... Skoro byly byl Twoja wielką miłością to z pewnością go idealizujesz i nie koniecznie byloby tak super jakbyście faktycznie się zeszli... Ale walczylabym o obecny związek, bo to wygląda tak, ze pojawił sie byly i nagle obecny Ci nie pasuje a przeciez jesteś z nim dlugo skoro macie 5-letnie dziecko to chociaż 6 lat, wiec jak rozumiem dluzej niż z bylym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×