Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

toja16

Zakochana w żonatym chłopaku :(

Polecane posty

Miesiąc temu zaczęłam pracę.Od razu wpadł mi w oko kolega z pracy.Często o nim myślałam,ale wkrótce zobaczyłam na jego palcu obrączkę.Próbowałam się w to wszystko nie wkręcać,ale on ciągle do mnie zagaduje,rozśmiesza,jest dla mnie bardzo miły,a nie dla wszystkich taki jest.Czuję do niego miętę i to coraz większą,uwielbiam na niego patrzeć,czuję się przy nim sobą,mogłabym z nim gadać godzinami,mam wrażenie jakbyśmy znali się od lat,jakbyśmy byli najlepszymi przyjaciółmi.Czasem mam wrażenie,że też mu się podobam,a czasem,że traktuje mnie tylko jak dobrą koleżankę.Nie wiem czy on ma dzieci,ale chyba nie,wygląda na jakieś 21-23 lata,ja sama mam 20 lat.Nie wiem co się ze mną dzieje,chyba zaczynam się w nim zakochiwać,ciągle się uśmiecham,gdy o nim myślę,a gdy pomyślę o tym,że ma żonę to chce mi się płakać.Non stop o nim myślę,nie potrafię przestać.Nie oczekuję,że dla mnie weźmie rozwód,nie jestem głupia,ale sama też nie wiem jakbym to sobie wyobrażała... czy chciałabym samego seksu.. jeszcze nigdy z nikim nie spałam,ale tak bardzo chciałabym bliskości z nim.Bardzo szybko angażuję się emocjonalnie.Tak bardzo chciałabym,żeby mnie pocałował.Czasem mam wyrzuty sumienia i czuję się jak szmata,że mam w ogóle takie myśli,bo nie lubię nikogo ranić,a czasem myślę,że miłość to pole bitwy i wszystkie chwyty dozwolone,a życie jest tylko jedno.Tylko ja nawet nie wiem czy jemu się podobam.Z jednej strony to ciągłe zagadywanie i czasem jak na mnie patrzy.. a z drugiej nie ma między nami żadnej bliskości fizycznej.. Czuję się jak w pułapce,kiedy muszę widywać go przez wiele godzin w pracy i nie mogę się do niego zbliżyć... Z jednej strony zastanawiam się jak o nim zapomnieć.. ale z drugiej chyba nie chcę zapomnieć.. czuję się jakbym traciła rozum.Co robić...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie obrączki odstraszają, chyba ze obrącza mojegomęża to nie, ale z męża nie mm już od dawna to mam problem z głowy....nie wiem nie doradze tobie poniewaz u mnie w tkj sytuacjiuczucia by zgasły jeśli jkies by się pojawiły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z perspektywy żony proszę Cię odpuść sobie, ja miałam w realu bardzo podobną sytuację do tej którą opisujesz, koleżanka z pracy męża nachalnie się do niego przystawiała to było dla mnie straszne, skończyło się fajnie bo mam pewność że mąż jest fair wobec mnie ale co przeżyłam w trakcie to był koszmar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to fajnegomęża masz ... moj yły takiniesty nigdy nie był ... z długo o trwło .... cieszę się że się skonczyło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no skończylo to się tym że maż się zwolnił z tej pracy i teraz ma gorszą, ta dziewczyna zaczeła mu robić problemy jak już sie przekonała ze dostała kosza, smutno mi że istnieją takie dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×