Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

brat męża

Polecane posty

Gość gość

przepraszam z góry że tak chaotycznie ale nadal jestem zdenerwowana i nie wiem co zrobić. potrzebuje opinii kogoś z zewnątrz. mieszkamy z mężem w Anglii. oboje pracujemy wynajmujemy mieszkanie i ogólnie jest ok. pół roku temu przyjechał do nas brat przyrodni męża. wszystko mu mąż pozalatwial. niczym się martwić nie musiał. i wszystko było ok do czasu aż się okazał totalną skanera i palantem. od razu wspomnę, że mieszka u nas za darmo bo tak ustaliliśmy oczywiście że kiedyś się wyprowadzi ale w sumie tak czy siak by się płacilo , ale że tak to ujme on nic od siebie sam nigdy . no chocby do domu czasem coś kupić by mógł!! a on nic. z mężem pracujemy na zmiany i sami ogarniamy dom bo on palcem nic nie ruszy. a jak go prosze czasem bo się z czasem do sklepu nie wyrabiam, zeby doladowal gaz czy prąd to jeszcze w tym samym dniu muszę mu pieniadze oddać za tą przysługę i jeszcze sobie żartuje ze za drogę nie liczy. oczywiście piwko i papieroski to na to to ma. żadne aluzje czy uwagi nic nie dają. wszystko zużywa nawet się nie zastanowi czy dla nas starczy. mało tego. pracuje z moja kolezanka ktora mi wczoraj powiedziała jakie on glupoty na nas wygaduje a zwłaszcza na mnie. ze jestem leniwa. ze nie gotuje nie sprzatam itp... że on robi bo syf w domu i takie inne pierdoly. dodatkowo jeszcze takie prywatne rzeczy z żucia domowego rozpowiada i w dodatku chyba nie tylko jej bo nawet nie spytal od kogo to wiem czyli chyba na prawo i lewo nas oczernia. oczywiście ja to wszystko robię co pisałam ale dla siebie i męża. jemu pokazałam co i jak i sam sobie pierze. przeciez to dorosly facet jest! ja mu tam zupy czy obiadu tez nie żałuję ale że pracujemy na zmiany to i sie mijamy a ja głównie dbam o siebie i o męża. oczywiście zrobiłam aferę i kazałam mu się wyprowadzić. on mnie przepraszał ale dobrze już wiem ze taki falszywy jest i nie chce go widzieć. mąż bo jednak to brat mnie namawia żeby mu dać szansę bo to brat. fatalnie się z tym wszystkim czuję. normalnie jakby mi ktoś naplul w twarz. :( poradźcie. jest mi bardzo przykro. uważam że byliśmy bardzo mili i uczynni dla niego a jak już taki był w tym biedny to czemu się od nas nie wyprowadził jak mi tak źle było. nie rozumiem ludzi. skąd ta wrednosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym go wywaliła już dawno, inaczej będzie pasożytował na was bez skrupułów. szkoda, że Twój mąż nie stanął po Twojej stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jeszcze zanim bym wywaliła to bym wystrzelała po pysku i kazała oddać pieniądze za utrzymanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
haha dobre. to chyba faktycznie byłam za miła. ogólnie on jest dla nas sympatyczny. pogada pozartuje tyle że inne aspekty są juz mocno drażniące a jeszcze ten fałsz cały to mnie już w ogóle przytloczyło. mąż stoi za mną i jak zdecyduje żeby poszedł to pewno pójdzie z tym że tu bardziej chodzi o strach że on sobie nie poradzi sam ze cos sie wydarzy itd... znam swojego męża a brat jest młodszy. przykre to bardzo. ja tez tak nie potrafie oh no trudno ma nas za nic i oszczerstwa o nas opowiada.... tu mnie gryzie. skad mam wiedzieć co jest prawda a co nie jak on tak pogrywa. ze niby nie s premedytacja przeciez! a właśnie jeśli???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dorosły jest? jest. pracę ma? ma. to niech sobie radzi. nie będziecie go przecież niańczyć całe życie. i tak już przyjechał na gotowe. jeżeli z takim startem sobie nie poradzi to znaczy, że całe życie by musiał ktoś go za rączkę prowadzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×