Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość srokabezdębu

czy sie poniżę????

Polecane posty

Gość srokabezdębu

Hejka, pisałam z facetem dość długi czas - przy okazji pomagałam mu ogarnąć pewne sprawy. Z tego pisania zaczęły wychodzić dziwne historie o podtekście czysto seksualnym jednak do niczego nie doszło - oboje jesteśmy w nieistniejących małżeństwach czyli ja ze swoim mężem mieszkam razem, ale od 4 lat ze sobą nie sypiamy itd. On na podobnym etapie tylko ok rocznym. On i ja mamy dzieci - on młodsze. Po pewnych bardzo pikantnych wymianach zdań on się wycofał, bo stwierdził, że nie chce komplikować sobie życia i boi się, że żona zabierze mu dzieci. Ja dość mocno to przeżyłam, ale zrozumiałam. Przestaliśmy do siebie pisać. I teraz pytanie - wiem, że on prawdopodobnie potrzebuje mojej pomocy, bo nie skończyłam czegoś co zaczęłam mu robić. Czy powinnam pierwsza się odezwać czy dać mu spokój bo on dał mi do zrozumienia, że nic z tego nie będzie? Facet bardzo niezdecydowany ok 40, nieszczęśliwy i nerwowy - tyle wiem z naszego pisania. Świetnie się dogadywaliśmy i brakuje mi tego. Napisać czy dać spokój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość srokabezdębu
pomoże ktoś? bez wyzwisk....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pomóżcie...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zapytaj, czy potrzebuje pomocy. i tyle.. Ja jestem w lepszej sytuaciji , mam męża i dziecko , on jest sam. ale daleko, wyjedzajac do niego nie bede miała dokąd wrócić w razie czego, a sama z dzieciakiem sobie nie poradze:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli naprawdę będzie potrzebował pomocy, to sam się zwróci o pomoc do ciebie. Daj sobie spokój. To że on mówił, że z żoną to nic go nie łączy, mogło nie do końca być prawdą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dać spokój...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daj spokój z flirtami i pisaniem z podtekstem. Facet się wycofał i na pewno nie było mu łatwo. Uszanuj. Wróć do relacji koleżeńskich. Zapytaj, czy nadal potrzebuje Twojej pomocy. Nic więcej nie rób, bo jak on nie chce, to go tylko zniechęcisz do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość srokabezdębu
dziękuję wam,, chociaż nie to chciałam przeczytać... z żoną prawda, bo ją znam i sama opowiada o nim niezłe historie... strasznie narzeka itd, oczywiście nie wie, że pisaliśmy ze sobą... tęsknię za nim - tak po prostu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość srokabezdębu
odpuszczę kompletnie - nie będę pisać, bo znów się wkręcę... koniec świata - kafeteria przywraca zdrowy rozsądek.... zresztą wciąż mi głupio po tym wszystkim - i po tym, że mnie odrzucił też... dzięki raz jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×