Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

subtle96

Czyżby toksyczny związek?

Polecane posty

Witam, mam 19 lat i od jakichś 3 lat jestem w związku (bądź nie jestem, sama już nie wiem.. ). Ale przechodząc do rzeczy nie wiem co mam już robić, ponieważ mój partner zdradził mnie wiele razy, już nawet nie wiem ile tego było, a ja ciągle mu wybaczałam.. Na początku było super, różowo i wgl, ale po jakimś czasie chyba mu się zaczęłam nudzić i upodobał sobie młodszą koleżankę... ja miałam wtedy 16 lat, a ona bodajże 13, 14? Sama nie wiem. Widziałam na fb, że sobie spijali z dzióbków w różnych publicznych postach, a potem kiedy się o to zapytałam stwierdził że ją kocha.. niby jako przyjaciółke.. No ale nic, wybaczyłam.. a po 2 miesiącach znów przygr***ał sobie nową, tym razem starszą ode mnie.. powiedział jej że nie ma nikogo, więc mogli się normalnie spotykać. Powiedziała mi o tym jego przyjaciółka(zaufana) a i on też się sam przyznał.. a ja co? wybaczyłam.. Po jakimś czasie znów to samo.. jakieś flirty przez internet, p****le, seks kamerki itp.. oczywiście wszystkiego się wypierał a ja mu wierzyłam.. Ale cóż, pod koniec roku znów znalazł sobie jakąś, również młodszą i nawet mnie dla niej zostawił.. ja się na to niestety musiałam zgodzić, ciężko było, ale jakoś dało radę.. w tym samym czasie ja również poznałam fajnego faceta, było super i niestety krótko, bo kiedy tylko mój TŻ się odezwał, ponieważ zerwał z tamtą, ja od razu do niego pobiegłam.. po jakimś czasie, kiedy wszystko było w miarę ok, on mi się oświadczył, a ja się zgodziłam.. Było super, aż do czasu kiedy wyszła na jaw sprawa z przed 3 lat, kiedy to na początku naszego związku przespał się z dziewczyną w dodatku 12-letnią.. okłamywał mnie ciągle. Zerwałam z nim, ale niestety, kontakt się nie urwał.. on przyjeżdżał, starał się, powiedział parę miłych słówek, a ja uległam.... i tak jest do chwili obecnej.. On się od tego czasu bardzo stara, ale niestety wiem o tym że ma dwa konta gg , których numerów ja nie mam , a on twierdzi że ich nie używa, ale jest inaczej.. Kiedyś z jego komputera zapamiętałam nazwy tych kont i czasami je sprawdzam. Okazuje się, że kiedy tylko pojedzie ode mnie do domu, to siada na te konta, a ze mną nie pisze.. Na dodatek, mam wyrzuty sumienia i pretensje do siebie , że dałam (i daje?) tak sobą pomiatać, że nie kopnęłam go w d***e przy 1 lub 2 zdradzie.. Znajomi i przyjaciele powtarzali mi że on się nie zmieni i dalej to będzie robił, ale teraz ma ze mną plany, chce ślub, zamieszkać razem i nawet dziecko.. a ja sama nie wiem czy tego chce i czy powinnam na to sie godzić po tym wszystkim.. Ciągle siedzą mi w głowie te wszystkie zdrady, nie umiem o tym zapomnieć i czasami jestem po prostu przewrażliwiona i się ciągle boję.. Jest mi źle, że nie umiem się od niego uwolnić, wystarczy parę słówek, a ja do niego lecę, jak ćma do światła.. nie wiem co mam ze sobą zrobić.. Czasami myślę sobie jakby to było bez niego, czy znalazłabym jeszcze kiedykolwiek kogoś? Boję się samotności, ze już nikt inny by mnie nie zechciał.. Wiem, że jestem głupa , bo nie raz to słyszałam, ale naprawdę nie wiem co mam zrobić.. jeszcze na dodatek ciagle myślę o tym facecie, o którym wcześniej wspomniałam, podoba mi się, ale wątpie żeby mogło coś z tego kiedykolwiek być.. Czuję jak ofiara losu, która nie umie walczyć o swoje, czuję, że jestem od niego uzależniona i sama nie wiem czy go kocham, czy to tylko przyzwyczajenie.. Teraz pytanie, które chodzi mi po głowie od miesięcy...Czy mam zerwać z moim TŻ i próbować ułożyć sobie życie na nowo, czy też zostać w tym związku i zapomnieć o przeszłości?..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale on Ci nie pozwoli odejsc, gdzie znajdzie taka wspanialomyslna i wyrozumiala dziewczyne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyobraź sobie, że tak będzie ciągle. dalej będzie mieć jakieś nastolatki (za kilka i kilkanaście lat także), skype, gg, snapczat, facebook. bedzie slinil sie do dziewczyn, spotykal z nimi, od czasu do czasu (bo tak bedzie chocbyscie ze soba zamieszkali) bedac z toba. bedzie sie z toba kochal, w miedzyczasie spotykajac sie z przypadkowymi kobietami i dziewczynami. do tego bedzie to prawdpodobnie ogolnie wiadome albo bedzie znajdywac wyraz w jego emocjonalnosci. chcesz takiego zycia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
twoj rowiesnik bzyka 12, 13-14 latki, slini sie do takich na necie, bierze co sie trafia, -nasto, -iluslatki ;) a ty wybaczasz i z nim jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to się dzieci bawią w życie, nie ma co. zostaw go i wróć do faceta albo ułóż życie na nowo. wjebałaś się w kanał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jezu,litości! Naprawdę planujesz z kimś takim życie???Naprawdę zamierzasz jakiemuś dziecku ,które spłodzicie,zaserwować taką patologiczną rodzinę?Jak nie masz instynktu samozachowawczego ,to chociaz pomyśl o bezbronnym dziecku,któremu dasz tatusia-pedofila,skoro lubi 12-latki,to pewnie będzie się dobierał do własnego dziecka.I to ty będziesz współodpowiedzialna,bo nie umiałaś myśleć i przewidzieć,że życie z takim patologicznym osobnikiem,to będzie piekło.Jak sobie wyobrażasz z nim życie,rodzinę?Serio myslisz,że to jest kandydat na męża i ojca???Idź do psychoterapeuty,bo rozum ci gdzieś uciekł a kierujesz się ...nie wiem czym.Strachem?Cipą?Jak z nim zostaniesz,żeby ci zrobił piekło z życia ,to się chociaż wysterylizuj,żeby nie robić piekła z życia dzieciom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedzmy sobie szczerze - jesteś żałosna. Nie wiem co nawet mam napisać, NORMALNEJ osobie napisałbym żeby z nim zerwała i zapomniała o nim, ale Ty taka nie jesteś. Zliżesz kroplę jego miłości choćby i z g****a. Obrzydliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Czyżby toksyczny związek?" - czyżby? I ty się jeszcze pytasz? Chłopak cię zdradza, później myślisz, że jesteś z nim w związku a on twierdzi, że nie jesteś, później powtarza mechanizm zdrady i powrotu. Oświadcza ci się, żeby cię zatrzymać, ale ciągle zdradza cię przynajmniej emocjonalnie, mimo że zostawiłaś dla niego faceta. Jesteś z nim w otwartej relacji? Jako friends with benefits? Jako przygodna znajoma? Jesteś jego narzeczoną czy byłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest jakieś bagno ,a nie związek.Czy ty pochodzisz z patologicznej rodziny,że tak się dajesz traktować jak śmieć? I że w ogóle coś widzisz wartościowego w takim koszmarnym typie !Ani rozumu ani godności nie masz !Tylko nie róbcie dzieci!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
technicznie rzecz biorąc, to nie jest tokstyczny związek. chłopak robi co chce a ty wybaczasz albo się godzisz. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prowokator ma zabawe :( ale to glupia provo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, nie pochodzę z patologicznej rodziny jak to niektórzy tutaj śmią myśleć. I wbrew pozorom, jestem normalną osobą, tylko może dlatego nie umiem się uwolnić z tej relacji, ponieważ to jest moja pierwsza taka miłość a w dodatku jestem nie śmiała i czasami nie umiem się w porę opamiętać i chcąc nie chcąc mam świadomość tego, że jest ze mną coś nie tak, dlatego oczekuję jakiejkolwiek odrobiny pomocy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×