Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cierpliwy gość

Kiedy zapominacie o swoim Ex ?

Polecane posty

Gość cierpliwy gość

Oficjalnie jesteśmy od ponad roku razem, znamy się trochę dłużej i wszystko byłoby oki, gdyby nie jej były. Nie dość, że jego fotka stoi ciągle jeszcze na toaletce to jeszcze jedną nosi ze sobą. Uważam, że to brak taktu z jej strony, w czerwcu miną 3 lata od jego śmierci więc czas najwyższy zakończyć żałobę. Nie chcę być wiecznym numerem 2, ona nie potrafi tego zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fotografia na toaletce to juz przesada, jesyes na prawde cierpliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziwne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zazdrosny o nieboszczyka! chory z urojenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cierpliwy gość
Nieboszczyk czy żywy, co za różnica ? Uważam że po takim czasie powinna zamknąć ten rozdział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Człowieku ogarnij się. Żałoba po śmierci bliskiej osoby trwa baaardzo długo. 3 lata to może być no tak 1/3. Ty ją wesprzyj w tej żałobie to możesz pomóc skrócić ten czas./okaż dużo uczucia, przytul, ucałuj, bądź przy niej jak jest smutna i pociesz/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czas żałoby to jest jak ciężka choroba. Nie zrozumie tego kto tego nie przeżył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś skoro twierdzisz, ze ona ma ciągle żałobę, to jak to sie ma do nowego związku - dla mnie to zdrada. Jesli postanowiła związać się z kimś to przynajmniej powinna zdjęcie z toaletki schować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po śmierci ojca mama 5 lat nie mogła dojść do siebie.Byli b.dobrym małżeństwem.Wszystko razem.Nagle sama..Rozumieliśmy Ją,wspieraliśmy na każdym kroku.Ciągle przebywała na cmentarzu i rozmawiała z Nim.Z nami tez ciągle o ojcu..Dzisiaj już nie ma takich emocji.Pogodziła się z Jego odejściem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś gość dziś skoro twierdzisz, ze ona ma ciągle żałobę, to jak to sie ma do nowego związku - dla mnie to zdrada. Jesli postanowiła związać się z kimś to przynajmniej powinna zdjęcie z toaletki schować. Żadna zdrada, osoba fizycznie nie żyje. A to co się dzieje , dzieje się na płaszczyźnie duchowej. Nie każdy umie od razu odciąć się energetycznie od istoty duchowej. A dlaczego się z Tobą związała nie czekając aż sobie z tym poradzi? Musisz o to spytać ją. Znam kobietę do której po śmierci mąż przychodził i dawał dyspozycję w sprawie wychowywania dzieci. To Ty masz problem bo nie umiesz zaakceptować jej duchowości. Musisz być cierpliwy i nauczyć się z tym żyć, wcześniej czy później jeżeli energia odejdzie w wiadomym celu to minie. Ta energia odejdzie sama jeżeli ona nie będzie umiała sobie z tym poradzić. Kiedyś musi odejść. Nie bądź zazdrosny o kogoś kto nie żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może pomocnym będzie palenie przez Ciebie poświęconej świecy w wiadomym tylko Tobie celu. Z prośbą o uwolnienie jej osoby i módl się o to by jej mąż odszedł pozostawiając ją w spokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może zamów mszę jako anonimowa osoba w sprawie o uwolnienie. Porozmawiaj z księdzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cierpliwy gość
To nie był jej mąż tylko licealna miłość. Miało być inaczej, bardzo mi na niej zależało, po prostu zakochałem się dlatego tak bardzo chciałem z nią być. Widziałem że z nią coś nie tak ale myślałem że jej przejdzie. Twierdzi, że nie może zapomnieć a mnie się wydaje, że mi to uczucie już przechodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jezuuuuuuuuu ale kręcisz kochanico!Sama już się pogubiłas w swoich matactwach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po pierwszym stosunku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwszego nie zapomne nigdy a teraz to już nawet nie wiem, który to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×