Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Rozstanie

Polecane posty

Gość gość

chłopak zostawił mnie po 7 latach. powodem były nasze uparte charaktery, żadne z nas nie chciało drugiemu odpuścić. jednak wiem, ze bardzo się kochamy, zapewniał mnie o tym odchodząc. Powiedział, ze musimy do siebie dorosnąć. chciałam się z nim spotkac na drugi dzień po rozstaniu, jednak odmówił, powiedział, że nie ma siły, prosiłam, zeby zmienił zdanie, ale twierdzi, ze jest zdecydowany i to definitywny koniec.... umówiliśmy się jednak na ten piątek, jak myslicie, czy zmieni do tego czasu zdanie? czy bedzie chciał do mnie wrócić, szczególnie, że byliśmy szczęśliwym związkiem, owszem potrafilismy się kłócić, ale bez przesady... czy mam się wogle do niego odzywać do tego piątku? Kocham go, wiem, że on mnie też, więc po co tak się karać wzajemnie...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za pozno ... nic z tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem on podjął decyzję. Nie rozumiem czemu ludzie potrafią właśnie tak bez sensu być w czymś uparci, szczególnie w miłości. Zawsze to prowadzi do katastrofy. Nie nauczyliście się dobrze razem żyć, on ma rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozumiem, tylko odchodząc mówił, żebym o nim nie zapominała, że mnie zawsze znajdzie i takie podobne... i że taka miłość jak nam niewielu sie zdarzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lepsze rozstanie niż związek pełen kłótni i wojen. Póki nie znajdzie innej będzie chciał się sporadycznie z Tobą spotykać na sex.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie nie wiem, czy to spotkanie nie bedzie za szybko, czy do tego czasu dotrze do niego, ze rozstaliśmy się przez totalną bzdurę? wiem, ze mogę wyglądać na jakąś desperatkę... może i nią jestem... ale szczerze to nie wiem, czy mam w ten piątek rozmawiać z nim o niczym, prosić by się zastanowił, czy powiedzieć, ze szanuję jego decyzję?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie będzie innej tak szybko, to nie jest taki facet :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozstaliśmy się przez totalną bzdurę x Przemyśl to dobrze. Całkiem odmienne charaktery, żadne nie chce ustąpić to prowadzenie wojen między sobą. Czy to bzdura? Może dla Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie będzie innej tak szybko, to nie jest taki facet x Nikt nie sugeruje że to taki facet. Ale chyba nie spędzi życia samotnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 lat związku i chlopak a nie mąż?? nie zalezalo mu na tobie, byl z tobą z wygody, daj sobie z nim spokoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
byliśmy uparci, ale nie trwało to non stop i na każdy temat... po prostu każdy miał jakąś rzecz na którą się uparł... najgorsze jest to, że płakał odchodząc, mówił, ze kocha i zawsze mogę na niego liczyć... wiem, ze nie zawsze będzie sam, ale na pewno nie stanie się to tak od razu... po za tym na razie liczę na powrót...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To druga sprawą. Chłopak a nie mąż. Problem jest w tym że jak napisałaś macie całkiem odmienne charaktery i żadne z was nie jest skłonne ustąpić. To bywa podniecające tzn odmienność charakterów,ale na męża czy żonę bierze się kogoś z tej samej gliny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdybyś była tą prawdziwą zołzą z książki "Mężczyźni kochają zołzy" to jakiś cień szansy by był. Ale po tym, co tu spanikowana piszesz, nie widzę. Uczepiłaś się, już pchasz się , leziesz na niego, no nie da rady odetchnąć, ble.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
raczej byliśmy identyczni, zawsze każde było najmądrzejsze, a gdy się godziliśmy każde przyznawało rację drugiemu... ale moim zdaniem to jest problem, który da się naprawić, nad którym mozna popracować, a nie rozstawać się jeżeli się kochamy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie pcham się na niego, nie piszę do niego i daję mu czas na przemyślenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×