Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mieszkanie czy wesele

Polecane posty

Gość gość

No wlasnie, jeszcze nie jestesmy tak daleko a juz dochodzi do scysji. Narzeczona chce wystawnego wesela, na ponad 120 osob a ja uwazam, ze lepiej zainwestowac w mieszkanie. Nie wierze, ze nam sie kasa z prezentow zwroci ale narzeczona twierdzi, ze na mieszkanie mamy czas, zawsze mozna kupic a wesele tylko raz w zyciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co pytasz? I tak będzie to co ona chce:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gdybym miała wybierac wybralabym mieszkanie nie chcialabym pomieszkiwac u tesciow a wesele dla mnie to taka impreza na pokaz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam się z przedmówczynią. Zainwestowałabym w mieszkanie. Wesele to pokazówka na jedną noc , a mieszkanie na całe życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a mieszkanie na całe życie. a dlaczego? a mieszkania nie można w życiu zmienić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mozna ale najpierw trzeba je miec by moc zamieniac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My najpierw kupilismy mieszkanie, później uzbieralismy na mega podróż poślubną a dopiero na końcu, z bieżących oszczędności urządziliśmy małe przyjęcie weselne dla najbliższych. Zupełnie nie rozumiem jak można wydawać kilkanaście tysięcy złotych na jeden wieczór, co z tego zostaje? wspomnienie jedzenia, picia i tańczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
120 osb to wydatek kilkudziesieciu tys., totalna paranoja, tylko po to, zeby pare meneli sie spilo a stare c***y mialy co obgadywac. Zasciankowa Polska - nic dodac, nic ujac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stawiam na wesele. Z mieszkaniem są tylko problemy przy rozwodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jasne, że mieszkanie - jest to lokata kapitału, inwestycja w przyszłość, a wesele trwa jeden dzien. osobiscie na swoje wesele, łącznie z kiecką, obrączkami nie wydam więcej niż 10 tysięcy. Fotografem będzie ktoś znajomy za friko, muzyke puszcze z płytki CD, wynajmę tylko sale i catering. Maksymalnie będzie 50 gości i żadnej wystawnej, wielkiej imprezy - ma być skromnie. nie przywiązuje dużej wagi do samego ślubu. największą uwagę poświęcam planowaniu samego małżeństwa: podział obowiązków, ustalenie wspólnych zasad, lepsze poznawanie się itd. na podróż poślubną jestem w stanie wydać 4tys. za osobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym za takiego materialiste nie wyszla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
możecie wypośrodkować sprawę, tzn. zrobić przyjęcie dla rodziny najbliższej, nie wydacie tak dużo jak na huczne wesele, ale kupicie także mieszkanie. powiedz jej, że mieszkanie po ślubie jest ważne, że bez mieszkania nie macie w zasadzie nic, wesele to wspomnienia, goście, zabawa, zapytaj jej czy przedkłada zabawę ponad mieszkanie i godne życie i dach nad głową. zaproponuj jej np. wieczór panieński z koleżankami oraz jakieś przyjęcie rodzinne dla najbliższej rodziny, np. 20 osób i do tego mieszkanie. może zwróci się za to przyjęcie jakaś część pieniędzy, ale nie nastawiajcie się, bo nie robi się tego z takim celem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
WESELE, bedziecie pamietac do konca zycia ! A za reszte namiot, przytulnie, ciasno i tanio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×