Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Oszalałam chyba!

Polecane posty

Gość gość

Hej :) Pierwszy raz tu piszę, bo nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, co mnie spotyka, a nie mam z kim o tym pogadać. Mam 23 lata, od zawsze miałam jakiś tam chłopaków, aktualnie nikogo nie mam od dłuższego czasu i jest to najdłuższa przerwa między związkami jaką miałam w życiu! To głupie, ale zaczynam panikować, można nawet powiedzieć, że szukać na siłę. Ale jednak blokuje mnie jedna istotna rzecz, a raczej ktoś - facet. Facet ten należy do rodziny przyjaciółki, więc z nią o tym nie pogadam. Sama mi go podsunęła pod nos, czego w sumie nie chciałam, ale teraz tracę głowę... To głupie, bo widziałam go raptem kilka razy, byliśmy całą ekipą na majówce i tam to się zaczęło, całe moje szaleństwo na jego punkcie. On jest przesympatycznym człowiekiem, kulturalny, inteligentny. I tu mój problem, że wydaje mi się, że wysyła sprzeczne sygnały. Czytając jego niewerbalne zachowanie, czyli "przypadkowy" dotyk, uśmiechy, patrzenie w oczy, wydawać by się mogło, że coś jest na rzeczy. Ale niestety to nie idzie w żadnym kierunku. On po prostu jest taki miły. No i niestety moja przyjaciółka zaczęła z nim mój temat i mu zasugerowała, że mi się podoba.. A on właściwie jest chyba strasznie wstydliwy, co jest sprzeczne z jego wizerunkiem, gdyż gdyby mógł, miałby kobiety na pęczki. Ja się dowiedziałam, co mniej więcej sądzi o mnie, rzuciłam palenie, bo wiedziałam, że jemu to bardzo nie odpowiada, ale w sumie wyszło mi to na dobre. Zaczęłam ćwiczyć, wyciszyłam się duchowo. I dalej nic, zero jakiejkolwiek inicjatywy z jego strony. I co jest najgorsze w tym wszystkim, że on działa na mnie jak nikt nigdy wcześniej. Głupieję przy nim, jeśli mam do niego napisać, serce wali mi jak oszalałe, wstawi nawet zdjęcie na portal społecznościowy, a mi się robi niesamowicie gorąco, ręce są zimne i spocone, puls, oddech wszystko przyśpiesza. Nie wiem co się ze mną dzieje, nigdy żaden facet tak na mnie nie działał i nie potrafię sobie z tym poradzić. Wiem, że niestety, ale nic z tego nie będzie. Skoro znamy się ok 1,5 miesiąca (wiem, że to mało) a on w sumie nie pisze do mnie, nie wychodzi z inicjatywą. I to mój problem, co mam zrobić, żeby nie reagować tak na niego. No przecież się nie zakochałam, za krótko się znamy, za mało ze sobą rozmawialiśmy. Zawsze to ja byłam tą niedostępną, podchodzącą z dystansem do facetów. A teraz ja po prostu ześwirowałam na punkcie tego faceta! Czy ktoś mi to potrafi, nawet naukowo, wytłumaczyć? Jakim cudem ja, "ciężka" do zdobycia tracę głowę? Pozdrawiam was, jeśli komukolwiek się będzie chciało czytać moje długie opowiadanie i czekam na odpowiedzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×