Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Wygrana w lotto a praca

Polecane posty

Gość gość

Cześć. Kilka miesięcy temu wygrałam sporą sumę w lotto. Skromnie ale bez pracy mogę dożyć spokojnej starości. Na początku nie myślałam o rezygnacji z pracy. Kokosów nie ma, w sumie często nudna praca biurowa w dużej fabryce, muszę odbijać kartę obecności i takie tam. Znajomi i rodzina nie wiedzą o wygranej. Chciałam najpierw sama oswoić się z pieniędzmi, zaplanować przyszłość swoją i też najbliższych. Na pewno nie chciałam rezygnować z pracy. Myślałam jedynie o zredukowaniu godzin do pól etatu co zresztą zrobiłam. Od kwietnia mniej pracuję. Ktoś powie że mam szczęście że nie muszę harować na chleb i takie tam. I ma rację. Mam jednak problem:-( Chętnie pracuję mimo że fabryka nie jest tą którą warto się pochwalić. Lubię moje koleżanki w biurze, szef też w porządku. Problemem dla mnie stał się nowozatrudniony dyr ds personalnych. Na początku mnie podrywał. Dałam mu do zrozumienia że praca to praca i nie wchodzę w układy praca po godzinach. Od niedawna zaczął mnie tępić. Dwa tyg temu spotkałam go w kantynie. Gdy mnie mijał powiedział że nie spocznie dopóki mnie nie zwolni. I zaczęło się. Cokolwiek zrobię wszystko jest ponoć z błędami. Jestem niepunktualna, nieobowiązkowa i należy mnie ostatecznie wywalić z pracy. Przykro mi bo pracowałam w firmie 21 lat i jak do tej pory nie było skarg na mnie. Dostałam nawet kilka wyróżnień za pracowitość i innowacyjność. Z jednej strony żal mi odchodzić z drugiej jednak czuję ze nie mam wyboru. Albo on albo ja. On jest dyrektorem a ja zwykłą panią od faktur w dziale windykacji. Z końcem maja złożyłam wypowiedzenie. Ucieszył się i poradził mi żebym poszła na chorobowe i nie denerwowała go swoim widokiem. Nie będzie się czepiał że jestem na L4. Od poniedziałku jestem więc na zwolnieniu. Planuje właśnie długi urlop ale jakoś w sercu mi smutno. No i teraz nie wiem czy powinnam szukać nowego miejsca pracy czy żyć z wygranej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko, jesteś miłym dojrzałym kotkiem:) całusy w ci.pkę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×