Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zlemizle

Przez ojca mam myśli samobójcze!!!!!

Polecane posty

Gość zlemizle

Krótko...w moim życiu nie wyszło. Stanęłam pomiędzy rodzicami jak się ze sobą szarpali podczas rozwodu. Pomagałam matce za bardzo chyba chociaż nie wiem, ojciec się wypiął. Czuję się winna. On do mnie ciągle pisze smsy różne, nie raz mnie wyzywa. Czuję jak słabnie moja psychika. Chciałabym zakończyć z nim znajomość zmienić numer nigdy go już nie widzieć a z drugiej strony nie chcę tego bo przecież "czcij ojca swego i matkę swoją", bo kiedyś będzie stary i będzie potrzebował pomocy, bo to ojciec, ojca sięma jednego itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zmień nr telefonu albo zagroź, że jeśli nie zmieni postawy, zablokujesz jego numer. nie jesteś niczego ojcu winna. za to on jest winien tobie, że wpędza cię w problemy emocjonalne. podczas rozwodu rodzice zwykle dbają o dziecko, nie odwrotnie. a twoja pomoc matce mogła być instynktowna i wynikająca z postawy ojca, który i tak nie może obwiniać cię, że nie wyszło z matką, bo jest odpowiedzialny za swoją relację z żoną i córką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zastanawiające jest pierwsze zdanie, że w twoim życiu nie wyszło. w życiu rodziców czy w twoim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zlemizle
Nie wiem czy oni czują, że w ich życiu nie wyszło. W moim nie wyszło...marzę o takiej kochającej rodzinie jak ma mój narzeczony. Prawie zawsze może liczyć na swoich rodziców, szanują jego, on szanuje ich. U mnie nie ma czegoś takiego. Ojciec mi np. pisze że jak bym się do niego wprowadziła to by mi było dobrze. Mnie przecież nie jest źle tu gdzie jestem a i tak niedługo wychodzę za mąż i być może wyprowadzę się od mamy i zamieszkam gdzieś już z mężem. On to traktuje tak: mieszkasz z matką to na mnie nie licz ale masz mnie wielbić i szanować, jesteś złą córką i zawsze będziesz dopóki słuchasz matki i babki i partnera matki. Dla mnie to chore... ja nikogo nie słucham, staram się układać życie samodzielnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trzeba być realistą
nie można szanować kogoś kto nie szanuje ciebie, a to z tym "czczeniem" to tylko katolicki bełkot, daj z tym spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×