Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutnaaa23

chlopak a wsparcie

Polecane posty

Gość smutnaaa23

Hej. Jeestem z chlopakiem prawie 2.5 roku. Problem polega na tym ze gdy zawsze go potrxzbuje nigdy go nie ma. On studiuje w moim miejscu zamieszkania ale zjezdza w srody lub czwartki.Moja mama miala operacje a on zamiast byc przy mnie,wspierac mnie pojechal sobie do domu i nawet gdy zadzwinilam i mowilam ze prawie sie poplakalam jak zobaczyukam ja w szpitalu to pogadal minute i powoedzial z nie ma czasu.. Uwazam ze powinien byc przy mnie gdy go potrzebuje. . od trzech dni gdy go potrzebuje, mam problemy zamiast byc przy mnie wybiera kolegow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam ze nawet na moje urodziny go nie bylo bo powiedzial ze to 'sobota i on zjezdza na studia w niedziele a w niedziele wyujedzie z domu po 18...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odpowiedz sobie na pytanie, czy tak wygląda związek między dwoma osobami, mężczyzną i kobietą. czy masz w nim wsparcie, możesz na niego liczyć? pomoże Ci gdy to TY będziesz tego potrzebowała? czy tylko Ty naginasz się w jego intencjach? zastanów się, czy nie marnujesz dla niego swojego cennego czasu, który mogłabyś spożytkować w inny sposób, albo z innym człowiekiem, który doceniłby i dał z siebie całego siebie, a nie jak ten Twój, który nie daje nic ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa23
Wiem ze zle robi.. Kocham go, on twierdzi ze mnie tez, ale uwazam ze jesli siekogos kocha to w trudnych chwilach jest sie prxzy tej drugiej osobie a nie przy kolegach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy ty jesteś poważna? Facet ma cie w d***e. Chcesz dać mu nauczkę, chociaż wątpię by to coś zmieniło, ochłodź wasze stosunki. Nie płacz przy nim, nie przychodzi masz urodziny, imieniny, mam w spzitalu, coś sie dzieje, poinformowałaś go, on nie reaguje, wiec ty też. zero reakcji, nie pisz,nie odpisuj, nie odbieraj, nie rozmawiaj. przestań się odzywać, zamilcz na 2 tyg. Jeśli po tych 2 tyg, Zacznie biegać, prosić o spotkanie nie idź od razu. umów sie na kolejny dzień, bo masz plany. Jak już się zjawi wyjaśnij, że nie czujesz sie z nim stabilnie, sprawia ci przykrość i niech sie zdecyduje czy się stara czy nie, niech sie określi, bo jak dla ciebie związek zmierza donikąd, kochasz go, ale nie czujesz się kochana. Wiem, ze to trudne, ale jeśli to nie pomoże, znaczy to tyko tyle, że mu na tobie nie zależy, aż tak mocno jakbyś tego chciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak nie wygląda miłość. według mnie gość dziś całkowita racja, ale powiem szczerze, że nie łudziłabym się na zbyt wiele po tym typie. to czuć od razu po czynach jak kto rokuje. on się Tobą nie interesuje, a o uczucia, a szczególnie MIŁOŚĆ, której u was NIE MA, nie można prosić, jak ich nie ma, to na rynku się ich nie dostanie. nie wróżę tutaj dobrze, ale życzę jak najlepiej, ale to zależy tylko od Ciebie i tak jak pisała poprzedniczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raczej maw d***e totalnie , za 6 dni juz sie wyprowadza z akademika i nie raz mi mowi ze jak sie wyprowadzi i sie poklocimy to juz bd koniec na zawsze i nigdy do mnie nie przyjedzie.. Pozniej mowi ze mowilk to w zlosci ale ze latwiej byloby wtedy zerwac bo bylby w innym miejscu zamiezzkania.. Chociaz mieszka nie daleko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnaaa23
On uwaza, ze jak nie ma 'szkoły' to nie musi przy mnie byc.. ale jesli potrzebuje go to chyba jak go kocham to powinien byc przy mnie a nie mnie wspierac.. ja zawsze mu pomagalam.. kiedy tylko potrzebowal pomocy i w ogole.. na tym polega milosc.. a on uwaza ze przyjedzie sobie w niedziele lub pon (bo wtedy zjezdza na studia i wtedy kolegow nie bd) ale ja go potrzebuje od 3 dni ,a on od 3 dni jest z kolegami, jutro tez pewnie pojdzie do kolegow i oznajmil ze w niedziele tez idzie do kolegow ... ja nie zamierzam sie prosic o to zeby byc na 1 miejscu , jesli na nim sa koledzy... ale jak sie odkochac? ja go tak kocham :((( jestem taka nieszczesliwa:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On uwaza, ze jak nie ma 'szkoły' to nie musi przy mnie byc.. ale jesli potrzebuje go to chyba jak go kocham to powinien byc przy mnie i mnie wspierac.. ja zawsze mu pomagalam.. kiedy tylko potrzebowal pomocy i w ogole.. na tym polega milosc.. a on uwaza ze przyjedzie sobie w niedziele lub pon (bo wtedy zjezdza na studia i wtedy kolegow nie bd) ale ja go potrzebuje od 3 dni ,a on od 3 dni jest z kolegami, jutro tez pewnie pojdzie do kolegow i oznajmil ze w niedziele tez idzie do kolegow ... ja nie zamierzam sie prosic o to zeby byc na 1 miejscu , jesli na pierwsszym miejscu sa koledzy... ale jak sie odkochac? ja go tak kocham smutas.gif jestem taka nieszczesliwasmutas.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochana spokojnie, to nie z tobą jest coś nie tak a z nim, to on nie jest zdolny do tworzenia prawdziwego związku, nie ty. Tu nie ma twojej winy, jeśli go zostawisz znajdzie inną i zapewne będzie robił to samo, bo nie widzi konsekwencji tego jak się zachowuje. Zrób tak jak c***isałam ochłodź wasze stosunki, nie spotykaj się z nim tak często jak on tego chce. odmów kilka razy, napisz że masz inne plany. jak się spotkacie, bądź naturalna, ale chłodniejsza, po 2h powiedz, ze musisz zmykać, bo masz sprawę do załatwienia i nie zwierzaj mu się, sam zacznie się zastanawiać o co chodzi. Jeśli to wszystko nie podziała, pogódź się z faktem, ze twoj facet to kretyn, i to nie ma nic wspólnego z tobą, a wtedy zakończ znajomość, w imię czego chcesz się z nim tak męczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idzie do kolegów, niech idzie, napisał ci o tym, odpisz ok baw się dobrze i milcz. napisze następnego dnia, powiedz, ze byłaś z koleżanką na drinku, nie miałaś jak pisać. i jak ci napisze ok nie ide do kolegów, spotkajmy się napisz, sorry mam inne plany, zobaczymy się jutro, ale wszystko z uśmiechem buziaczkiem itp. niech sie zastanawia o co ci chodzi. ochłodzenie kontaktów nic więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak bym mu napisala ze bylam z kolezanka na drinku to by nic nie dalo.. Poszedlby znow do kolegow i mial w d***e

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy Ty jesteś naprawdę tak naiwna w jakim świetle sie dajesz poznac? czy Ty naprawdę nir widzisz, że jesteś nikim w tym układzie (bo związkiem tego nie nazwę)? co Cię przy nim trzyma, milosc? za co go kochasz? za wsparcie? za poświęcenie? za poświęcony czas? za miłość? za co? opamietaj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A według mnie, Ty sie go boisz :) Boisz sie ze on Cię zostawi. Wiesz, że Cię nie kocha i nie szanuje, ale kochasz go i mimo, że cierpisz to chcesz mieć go przy sobie. To pewnego rodzaju uzależnienie, przyzwyczajenie, nawyk. On Cię omamil całkowicie, bo wie że pójdzie sobie z kolegami, a Ty będziesz w domku siedziała i sie martwiła i czekała na wiadomość od szanownego pana księcia. Jesteś zależna od niego. NIE MA CZEGO RATOWAC! Zostaw go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam wrazenie, ze jestes kobieta-bluszczem......przyssalas sie do niego tak mocno, ze nie zauwazasz, ze on ma cie gdzies. To, co was laczy, nie sposob nazwac zwiazkiem. Ot, spotykacie sie od czasu do czasu. Ty sie zaangazowalas emocjonalnie, ale on wcale nie. Czego jeszcze potrzebujesz, aby sie przkonac, ze tak naprawde wcale nie masz partnera?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mowilam mu ze tak nie wyglada zwiazek ze jest tylko kiedy jest szkola ale on uwaza ze tak wyglada zwiazek i ze kocha , tyle ze widac ze nie kocha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz coś z głową autorko? czy jesteś jakaś brzydka, niedorobiona, rodzice cie bili czy co innego, że uczepiłaś pierwszego lepszego faceta, który cię chciał i na siłę to nazywasz związkiem? Facet ma cię totalnie w d***e, trzyma cię pewnie tylko dla seksu w wolnych chwilach i nawet nie ukrywa, że ma na ciebie wylane a ty skaczesz wokoł niego, prosisz się. Ja szczerze wątpie czy z twojej strony tez jest miłośc bo tu nie ma związku i nie ma czego kochać, to raczej toksyczne przywiązanie chorej na głowe osoby aby tylko nie być samej - ten sam schemat co u kobiet alkoholików, z przemocą domową itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 7:03 popieram w 100%, facet ma na ciebie wywalone ale ty go tak koooooochaaaszz i skomlesz do niego o odrobinę uwagi. Nie rozumiem jak można się tak poniżać. Mówisz że za kilka dni zwalnia akademik? No to sam rozwiąże twój problem, bo jestem pewna że wtedy kopnie cie w doope i to będzie koniec historii. A nie, sory nie koniec, bo będziesz się płaszczyć i prosić by do ciebie wrócił bo ty go tak koooochasz (ch.oo.j wie za co). Chyba za to że jest takim sk******elem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×