Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość małami22

Z miłości chcę umrzeć ...

Polecane posty

Gość małami22

Witam , moja historia jest smutna . Chodząc do szkoły średniej poznałam chłopaka był ode mnie starszy o 5 lat , zakochałam się w nim bez pamięci , nikt nigdy nie był dla mnie taki dobry jak on , niczego mi nie odmawiał , czułam jego miłość . Dbał o mnie . Nigdy nie kochałam mocniej .Zaręczyliśmy się . I tak cudownie mineło 6 pięknych lat . Było nam razem bardzo dobrze , oczywiście mieliśmy wzloty i upadki jak każdy związek , przez te 6 lat mieszkaliśmy razem . Nie mogło być piękniej , nagle umarł jeden z moich rodziców , potrzebowałam wsparcia , załamałam się .. nie miałam ochoty na nic , nawet na sex .. ale on mnie wspierał do czasu ... potem zaczeło się piekło , coraz częściej wracał z pracy wypity , szarpał mną , nie słuchał co do niego mówię , mówił że pije bo lubi , i nie widzi w tym nic złego , ale dla mnie picie o 7 rano nie jest normalne .. zmienił się jakbym żyła z obcym człowiekiem , wyrzuciłam go z domu bo chciałam żeby się naprawił i wszystko sobie przemyślał , potem znów do mnie wrócił , 2 tygodnie było dobrze potem znów zaczeło się picie , przeklinał mnie .. strasznie bolą mnie jego słowa i obojętność . Teraz znów mieszkamy osobno i nie jesteśmy już razem .. tak bym chciała żeby walczył o nas , te wszystkie lata ja nie potrafię ich zapomnieć , nie potrafię żyć bez niego , zawsze byłam na każde jego zawołanie , zawsze go wspierałam i broniłam przed rodziną . Jak to możliwe że wybrał alkohol a nie mnie ? nie poradzę sobie .. nie mogę się na niczym skupić .. bez niego moje życie straciło sens , w pracy nie myślę już o niczym innym jak tylko o nim , uzależniłam się od tej miłości o ile można ją tak nazwać .. Chce się z nim pożegnać .. tak bardzo go kocham ... myślę aby zniknąć ale nie chcę zostawiać rodziny , a jeśli zostanę to co zamknę się w pokoju i będę płakać całe życie ? możecie mnie skrzyczeć możecie doradzić ... ale ja opadłam z sił .. poddałam się nie widzę sensu życia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie poddawaj się bo chłopak gdyby cię kochał to by walczył a widocznie przestał albo jest tak uzależniony że nie wie co robi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny dlaczego mieszkacie z chlopakami przed slubem ?Dajecie im wszystko,po co taki chlopak ma sie starać? Ma seks ,wypierke,obiady.Po co ma zabiegać o dziewczynę 6 lat to jak stare małzeństwo.Dlaczego tak długo byliście w narzeczenstwie? Słyszałas o przechodzonych związkach? Jesteś mloda,chłopak sie nie sprawdził.Przypuszczam że spotkał takie towarzystwo z ktorym zaczął pić...a moze miał jakies trudności z ktorymi sobie nie poradził?Niewiem.Ale z kazdego uzaleznienia mozna wyjśc a smierc jest nieodwracalna.Komu zrobisz na złość? Jemu? Zapomni za tydzien a Ty juz nie będziesz miała powrotu żeby zacząc od życie od nowa. Poza tym po co Ci alkoholik ktory woli wódkę niz miłośc kobiety? Jaka przyszłość czeka Ciebie z takim facetem? Wiesz ile kobiet bylo w Twojej sytuacji i dało radę.Ty tez dasz,jesli dasz sobie szansę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy mi się wydaje, czy wszystko zaczęło się od tego, że przestaliście uprawiac seks?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małami22
zaczeło się od tego że miałam żałobę przez pierwszy miesiąc po śmierci ojca nie umiałam się kochać , wpadłam w depresję , :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy twoj tata byl alkoholikiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małami22
Chciałam pierdyknąć w kalendarz ale ojciec mi borute wyprawił że kupny i szkoda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×