Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cozrobiić

Męczy mnie sytuacja z koleżanką

Polecane posty

Gość cozrobiić

U grudniu koleżanka ostro w mailu po mnie pojechała...mam 33 lata i pierwsza raz w życiu spotkałam się z czymś takim, czepianie się z niczego, dosłownie, jakieś sądy na mnie :O...nie widziała mnie kilka lat, więc właściwie nic nie wie o moim aktualnym życiu. Nic na to nie odpisałam, bo po prostu nie wiedziałam, co w takiej sytuacji się robi, a nie chciałam dać się sprowokować... Ale męczy mnie to, często o tym myślę...jakoś nie potrafię po prostu olać, jak to ludzie robią w takiej sytuacji...nie mogę o tym zapomnieć... Co radzicie w takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może trochę powiedz, o co chodzi, bo inaczej trudno coś radzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozrobiić
Właściwie nie wiem o czym pisać, bo to jest irracjonalne totalnie...Zapytałam jak im się mieszka w Warszawie (bo ogólnie nie lubi tam mieszkać), czy się przyzwyczaiła i się zaczęło...ostre słowa...później przerzuciła się już bezpośrednio na mnie, że poniżam ludzi z małych miast, a przenigdy tak nie napisałam :O...masa zdań i zarzutów, których ja nie powiedziałam. na zasadzie...ja powiem, że lubię czerwony...to ona odpowie że ją poniżam, bo ona lubi niebieski...a ja nigdy nie napisałam, że powiedźmy jest głupia, bo lubi niebieski :0...ona sama szuka 8 dna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O jeżu odbiło jej. Chyba nie warto takich znajomości utrzymywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozrobiić
no to że utrzymywać, to jasne, że nie..nie zamierzam. po porostu byłam tym wręcz przerażona, bo to bełkot kogoś z dużymi problemami emocjonalnymi... chodzi mi bardziej o to, czy napisać coś w końcu do niej? czy nie? bo jak pisałam męczy mnie to...może jak napiszę to jakoś zamknę tę chorą sytuacje w głowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym nie pisała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozrobiić
tylko czy jak nie napisze, to przestanie mnie męczyć? ;) no wiem, nie jesteś mną :), ale kurczę na prawdę dużo tym myślę, bez sensu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozrobiić
choć muszę przyznać, że trochę jestem sama sobie winna....bo wcześniej dwa razy też po mnie pojechała...tylko że pierwszy raz był dość lekki, no zdarza się ludziom, dziwne to było, no ale nawet już nie pamiętam co dokładnie mi napisała, a jak nie pamiętam, czyli coś do wybaczenia...drugim razem już mocniej, czepiała się też mojego dziecka i to mnie zabolało, wtedy miał raptem 6 miesięcy, no ale mnie przeprosiła i z czasem powiedzmy że zapomniałam...no ale teraz to już jakiś kosmos.... Dziś wiem, że po tej pierwszej akcji powinnam zerwać kontakt...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zizzu
Nie , nie pisz żadnego maila , wyrzuć z adresów , wykasuj i zablokuj numer telefonu . Ale przedtem napisz jej smsa o treści " jezeli juz Nigdy Cie nie zobaczę to i tak będzie za Wcześnie " Nie rozmyslaj o niej to jest prosta , prymitywna osoba ktora potrafi obrażać o komentować dziecko. My to nazywamy White trash , czyli Biała hołota . Powodzenia xoxo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisz a pojedzie po Tobie po raz trzeci. A co mogła się czepiać takiego małego dziecka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja kiedyś na takiego irracjonalnego maila napisałam równie głupią odpowiedź. Ktoś napisał mi że nasłałam na niego policję -co było wierutną bzdurą, bo ani nie miałam z tą osobą kontaktu, ani nawet jej osobiście nie znałam - tyle co z opowiadań. A ona sama wzięła do mnie adres mailowy od wspólnego znajomego. Mail był bełkotem jakieś chorej osoby i tak naprawdę do dziś nie wiem dlaczego sobie ubzdurała, że to właśnie ja nasłałam na kogoś policję... zwłaszcza, że w tamtym okresie mieszkałam w mieście oddalonym o 500 km. Najpierw olałam, a potem odpisałam żeby uważała bo następnym razem "zaatakują ją żelki z paczki Haribo". I zablokowałam jej adres e-mail.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cozrobiić
Dzięki za odpowiedzi :) Chyba macie rację, nie napiszę nic ;). Czas wyciągnąć właściwy wniosek z tych maili....i olać totalnie...ale ja mam jakoś tak głupio, że sobie myślę, a może ktoś ma gorszy czas w życiu stąd takie zachowanie, może potrzebuje pomocy...no ale ile można to znosić... Co do mojego dziecko, to czepiła się, że tak go nazwaliśmy, że nie pospolicie i że to z kompleksów :D A sama nazwała córkę Sandra, no tradycyjne polskie imię :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×