Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie chce mi sie żyć

Polecane posty

Gość gość

Do niczego sie nie nadaje, jestem najgorsza w grupie na studiach. Zamiast dzisiaj tak pojechac to stchórzyłam. Nie przygotowalam sie na zajecia. Wszystko odkladam na ostatnia chwile. Czas spedzam tylko w internecie. Nie mam znajomych, tzn jedna kokezanke ktorej kiedys odmowilam spotkanie pod pretekstem, ze bede sie uczyc angielskiego, a siedzialam przed kompem. Chcialabym zmienic otoczenoe, ale przed soba nir uciekne, a jak wyjade do miasta, to moze byc gorzej. Nirch ktos mnie op******i...jak sie zabrac za siebie. Czuje jak zycie mnie omija, czuje sie źle z ludźmi, ze caly czas mnie oceniaja, ze jestem do niczego. Czuje sie glupia i bezwartosciowa, samotna. Nie potrafie zalapac konktu z ludźmi. Ten stan utrzymuje sie od prawie 4 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A kogo to obchodzi ?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:33 jeżeli ciebie to obchodzi to nie zabieraj głosu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No wlasnie, nikogo. To jest najsmutniejsze. Rodzicow ,a raczej tylko mame obchodzi to, czy ide do szkoly czy nie. I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam podobnie:/ A co studiujesz? Pewnie tylko sobie wmawiasz, że jesteś najgorsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Techniczny kierunek na politechnice. Uwierz, jestem, jak mam zaległości aż z liceum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to się ucz! Nie siedz i nie narzekaj, że masz zaległości tylko zacznij je nadrabiać. A poza tym gratuluje dostania się na techniczny kierunek na politechnice! Samo to, że to studiujesz powinno podnosić Twoją samoocenę! A co ja mma powiedziec, ja ide na anglistyke, bo na nic innego się nie nadaje. Jestem kompletną idiotką z przedmiotów ścislych, więc nie narzekaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję za miłe słowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję za miłe słowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję za miłe słowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem ci tak laleczko. Sama napisalas co ci jest, wiec wiesz. Eliminuj kazda przypadlosc po woli a osiagniesz cel. Poco cie opiepszac, to pogorszy sprawe. Ktos ci powie wes sie w garsc. Do kibla cie ktos prowadzi? Nie idziesz bo musisz. Z tymi problemami tez se poradzisz bo musisz. Nieda to sie parasola w tylku otwozyc:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dostałaś się na politechnikę i masz kompleksy??? Przecież nie każdy tam się może dostać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na zaoczne każdy może się dostać... Chodzi o to, że przeraża mnie ilość materiału jaką muszę opanować aby być dobrym inżynierem. Że nie dam rady, że sobie nie poradzę i tylko stracę czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też mam z tym problem i dlatego często uciekam/unikam/ rezygnuje z czegoś.. Nie wiem może próbuj dzielić sobie materiał na części

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No spokojnie. Każdy ma jakieś wątpliwości. Niezależnie na jakich studiach jesteś. Też czułam się jakbym była najgłupsza z roku, jakbym nie umiała podstaw, jakby to nie było moje miejsce. Ale z czasem zrozumiałam,że wcale tak nie jest, a wszystko zależy ode mnie. Co można zrobić? Wiem, że łatwo jest powiedzieć, ale to TY sama musisz sobie powiedzieć, że czas coś zmienić. Nie oczekuj, że jutro się obudzisz i wszystko będzie dobrze. Wcale nie będzie. Małymi kroczkami do celu! Wyjdź z domu, rusz się. Spotkaj się ze znajomymi z roku, na pewno będziecie mieli o czym pogadać. Chociażby o studiach. O ludziach z roku, wykładowcach, zajęciach. Inne tematy przyjdą z czasem. Jeśli nie czujesz się dobrze z ludźmi ze studiów to spróbuj gdzie indziej. Może jakieś stare znajomości odśwież? Jak to się nie da to idź do obcych. Do klubu, do parku. Jak się nie uda zagadać do nikogo, bo będziesz miała opory to spróbuj znaleźć kogoś przez internet. Ale z głową, żeby nie wpakować się w jakieś szambo. Może jakaś grupa miasta na fejsbuku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tyle jest możliwości. Masz tą koleżankę, której kiedyś tam odmówiłaś spotkania. Uderz do niej! Może ona wciągnie Cię w jakieś towarzystwo. Nie marnuj życia przed kompem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ok. Kiedyś trzeba zacząć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie było to tak, że nic mi się nie chciało, nie chciało mi się wyjść z domu by się spotkać z kimkolwiek. Starałam się na siłę odbudowywać jakieś stare znajomości, ale to nie są prawdziwe przyjaźnie. Czułam się strasznie samotna. Rozwiązanie przyszło jakby znikąd. Szukając w Internecie ludzi z podobnymi problemami znalazłam stronę http://energiaduchowa.pl i zamówiłam oczyszczanie aury. I nagle po kilku sesjach zaczęłam nabierać sił do życia. Teraz w wolnym czasie nie przesiaduję już w domu, lecz spotykam się z ludźmi. Nauczyłam cieszyć się z tego co mam, po prostu zmieniłam podejście. Dlatego głowa do góry, nie ma problemów nie do pokonania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×