Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kyro

Dziwne zachowanie

Polecane posty

Gość kyro

Witam moja historia pewnie brzmi jak wiele innych ale nie daje mi spokoju toteż proszę was o jakąś radę. Jakieś 2 lata temu byłem na stażu w urzędzie miejskim, równolegle ze mną staż odbywała także pewna koleżanka (którą właściwie mógłbym nazwać sąsiadką bo mieszka kilka domów ode mnie). Bardzo mi się spodobała często przychodziła na moje piętro i uśmiechała się ,podgadywała niestety ja byłem wtedy dnem moralnym (miałem kompleksy na punkcie swojego wyglądu) i mimo ,że z nią rozmawiałem nie dałem jej do zrozumienia ,że mi się podoba. Staż się skończył ja poszedłem w swoją stronę ona w swoją(studiuje we Wrocku) i jakoś o niej zapomniałem(praca,koledzy ). Później zacząłem trochę pracować nad sobą bo uświadomiłem sobie ,że jestem zerem(wyleczyłem trądzić,zacząłem chodzić na siłownie[bez przesady oczywiście] ,dołączyłem do drużyny piłkarskiej). W tamtym tygodniu wracając z pracy , zaparkowałem auto , wysiadłem i zobaczyłem ,że moja miłość(właściwie nie wiem jak to nazwać ) idzie sobie ulicą , natychmiast odwróciłem się i popatrzyłem w jej kierunku (a ona w moim) liczyłem na jej piękny uśmiech i coś w stylu "część dawno się nie wiedzieliśmy , co u ciebie" a tymczasem ona odwróciła głowę w drugą stronę i zwyczajnie sobie dalej poszła(ja jakoś nie miałem odwagi by za nią krzyczeć z resztą czy mówicie "dzień dobry" ludziom którzy odwracają od ciebie głowę?). Mimo ,że już prawie o niej zapomniałem bardzo mnie to zabolało (gdy byłem zerem ona próbwała ze mną flirtować a teraz kiedy nie boję się już spojżeć w lustro zwyczajnie mnie olała). Z początku myślałem ,że może ma chłopaka i ułożyła już sobie życie.Pogadałem z koleżanką mojej siostry która z nią pracuje (w przedszkolu) i okazało się ,że jest sama, nie wiem co o tym wszytkim myśleć (aż tak bardzo się nie zmieniłem żeby mnie nie poznała). Wiem ,że to wszystko brzmi żałośnie ale może wiecie dlaczego tak postąpiła i co mam z tym zrobić bo nadal coś do niej czuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem dlaczego tak postąpiła,ale może zwyczajnie czuła sie zakłopotana i nie wiedziała,czy powinna sie odezwać czy też nie..zwlaszcza,ze Ty tez nic nie powiedziałeś. A moze jednak zmieniles sie i nie byla pewna czy to Ty? jak Ci na niej zalezy a jest sama to nic nie stoi na przeszkodzie,zeby sie do niej zblizyc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to facet powinien pierwszy się przywitać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mogła Cię nie poznać ;) Następnym razem podejdź przywitaj się i może coś z tego zakwitnie u progu lata ;) powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kyro
Dzięki za rady chyba faktycznie powinienem tak zrobić, co będzie to będzie, grunt ,że kamień spadnie mi z serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No jasne, nie zastanawiaj sie tylko dzialaj poki jest wolna. Jej zachowanie moze wynikac z tego tez, ze wtedy jak mieliscie staz zwyczajnie sie zakochala, a Ty nie zrobiles nic w jej strone, mogla to troche odchorowywac a teraz kiedy juz dala sobie spkoj i nabrala dystansu, nagle Cie spotkala... Dzialaj, dzialaj i jeszcze raz dzialaj :) Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pytam z ciekawosci. Czy mozesz wyjasnic stwierdzenie "bylem dnem moralnym"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kyro
Oj no pomyliłem się. miało być mentalny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×