Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Aniiitka1996

Proponuje spotkania a potem olewa

Polecane posty

Gość Aniiitka1996

Od kilku tygodni piszę z facetem. mamy po 19 lat. poznaliśmy się na domówce u wspólnej koleżanki gdzie- pod dość silnym wpływem alkoholu całowaliśmy sie. wiem że źle wyszło- pocałunek po pijaku na imprezie. normalnie nie zdarzają mi się takie rzeczy, nie wiem co we mnie tym razem wstąpiło. kilka dni po tej domówce spotkaliśmy sie. to wszystko było z jego inicjatywy, w ogóle byłam zdziwiona że się ze mną jeszcze umówił bo większosć facetow traktuje takie incydenty na imprezach jako jednorazowe przygody. byliśmy na kawie itd, płacił za mnie. pomyślałam: ok, fajnie, może coś z tego wyjdzie. piszemy od kilku tygodni i jak na razie spotkaliśmy się 3-4 razy. częstotliwość spotkań to raz na tydzień- 2 tygodnie. wolałabym częściej- to po pierwsze- tym bardziej że oboje mamy już wakacje z racji matury i studiów. nie mówię że codziennie bo sama mam dużo znajomych i prawie każdy dzień inaczej zaplanowany. niech już będzie ten raz w tygodniu (a nie raz na 2tyg) ale żeby chociaż dotrzymywał slowa. już 2gi raz zrobił mi tak że umówił się ze mną. to jest dzień wcześniej napisał mi, że moglibyśmy się spotkać, powiedziałam że tak i owszem i żeby w takim razie jutro dał mi znać a następnego dnia zero odzewu. późnym wieczorem dopiero się odezwał zwykłym: "co tam? ;*". nie odpisuję mu, olewam to tak jak on. no bo co mam zrobić? ;/ wkurza mnie to, szanowałabym go dużo bardziej gdyby np. napisał że coś mu wypadło, ze nie może. a nie że czekam aż się odezwie. dzisiaj jak już zrozumiałam, że pewnie nie napisze o spotkanie, wyszłam ze znajomymi. no bo przecież nie będę czekać na jego skinienie. i przed chwilą patrzę a tu "co tam? ;*". wyrzuciłabym mu, że mnie to denerwuje, że nie podoba mi się gdy tak i tak robi ale przecież nie jesteśmy razem ani nic więc chyba nie powinnam mu robić wyrzutów na tym etapie. może on po prostu sobie myśli, że jak już się ze mną całował na imprezie to teraz równie dobrze mnie przeleci i będę panienką na raz? nie wiem serio co on myśli. ale w każdym razie pokazuję mu na każdym spotkaniu że nie ze mną te numery i że nie jestem dziewczyną na raz. jak mam to rozwiązać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedz mu ze jezeli sie umawia i nie moze to zeby ci dawał znać , bo rezerwujesz sobie czas na niego a on nawet ci nie powie ze nie moze ze tak sie nie robi bo ty czekasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniiitka1996
ale nie chcę żeby wtedy on pomyślał że czekałam na niego czy coś... jeszcze pomyśli że mi zależy i chcę go usidlić a wtedy to już w ogóle mi sp***doli XD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz mu żeby szanował Twój czas następnym razem. Nie zgadzaj się na takie traktowanie, do facetów trzeba wprost bo sie nie domyslą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A to chyba oczywiste,ze jak się umawiacie to na niego czekasz. Powiedz spokojnie ,ale stanowczo, albo naisz cos w stylu : Wczoraj umawialiśmy się na spotkanie, nie odmówiłeś go ani nic, następnym razem szanuj mój czas bo ja może chciałabym sobie coś zaplanować. I tyle, nie ciagnij dalej tematu, zobaczysz jak sie bedzie zachowywal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×